2022-10-05

„Love Island. Wyspa miłości” - edycja 6, odcinek 33

0

Niezapowiedziani goście, ślubne marzenia oraz test gotowości do najważniejszej roli! Uczestników odwiedzili zwycięzcy 4. edycji programu. Podczas gry Wiktor oświadczył się Magdzie! To pierwsze zaręczyny w historii randkowego reality show Polsatu. Dla pozostałych par to czas wzruszeń i rozmów o tym, co będzie po wyjściu z willi „Love Island. Wyspa miłości”. Na razie jednak przed nimi sprawdzian z dojrzałości i przygotowania do życia w rodzinie oraz nieprzespane noce!

Oglądaj Love Island. Wyspa miłości online na polsatgo.pl.

Problemy poważnej wagi
Czasami dzień Islanderów zaczyna się od naprawdę trudnych spraw. Śniadanka, obiadki, kolacje przygotowywane przez ukochanych i nagle waga pokazuje jakieś straszne liczby! - Ja nie jem śniadania dzisiaj. Zaraz się popłaczę - stwierdziła załamana Sara. Nawet takie momenty mogą jednak stanowić ciekawą próbę dla relacji. Islanderka doceniła, że zawsze w trudnym momencie na wysokości zadania staje jej partner. Tym razem Kamil udowodnił teorię, że waga w willi zawyża wyniki o kilka kilogramów. - Pewne go denerwuje, że non stop mam jakieś humorki. A on jest bardzo cierpliwy i wytrzymuje ze mną - chwaliła dziewczyna.

Czas wyznań
W męskim gronie pełen romantyzm od rana. Sebastian opowiedział chłopakom, że wyznał Wiktorii miłość. - To nie mieści się w głowie, że tak szybko idzie. Byłem gościem, który po sześciu miesiącach to raz powiedział. Dziwne - podkreślił. Islanderzy pocieszyli go, że mają podobne rozterki. - Boję się, że zostanę zraniony. Bo jak to powiem, to otworzę się całkowicie... - stwierdził Sasha.

Miłość dodaje sił!
Dziewczyny coraz częściej zastanawiają się, jak to się wszystko ułoży po wyjściu z programu. - Moje uczucia stają się coraz silniejsze, ale wiem, że później też będzie trudno - powiedziała Angelina. - Ale wierzę w to, że sobie poradzimy, bo mi bardzo na nim zależy i widzę, że jemu na mnie też. Jestem zaskoczona, że tak to się wszystko rozwinęło. To jest takie magiczne - dodała. - Człowiek jak się zakocha, to może góry przenosić - podsumowała Roksi.

Na skraju wytrzymałości
Kiedy jednym zakochanie dodaje skrzydeł, inni mają swoje problemy. - Inaczej sobie radzę tutaj, niż wy - zaczął Paweł. - Dużo tych dram... Sprowadza się to do tego, że chodzę zamulony i wycofany. Jest mi ciężko, ale walczę po to, żeby być jak najdłużej z nią - zaskoczył Islanderów. - Doszliśmy do porozumienia, że kiedy zabraknie mi tlenu, nadejdzie czas na mnie. Ile jeszcze zostało mi czasu? Nie wiem... - ogłosił.

Ciągła praca nad związkiem
Ale zakochańce! Sasha i Angelina bardzo lubią swoje towarzystwo. Postanowili wzmocnić swoją relację, mówiąc sobie prosto w oczy, za co są sobie nawzajem wdzięczni. Słodkie! - Za to, że akceptujesz mój kosmiczny świat i akceptujesz mnie w stu procentach - powiedziała dziewczyna. - Za to, że wspierasz mnie i za twoją pozytywną energię - usłyszała w odpowiedzi.

Niezapowiedziani goście
Trudno powiedzieć, czy w tygodniu finałowym Wyspiątka coś mogło zaskoczyć bardziej, niż wejście do willi kolejnych Islanderów! Na szczęście niektórzy uczestnicy szybko rozpoznali, że nowi to Magda i Wiktor, czyli zwycięzcy 4. edycji randkowego reality show. - Czy to oznacza przeparowanie? - żartowała dziewczyna.

Windą do nieba?
Magda i Wiktor odczytali wiadomość: „Wróciliście do domu i zaraz przypomnicie sobie, jak to jest być tam, gdzie wszyscy chcieliby być. Ta zabawa przejdzie do historii!”. O co chodziło? O tę najważniejszą ceremonię! W garderobie na facetów czekały już eleganckie koszule, a na dziewczyny wymarzone białe sukni. - Dzisiaj ślub, dwa tygodnie temu były zaręczyny... - zaczęła Wero. - A dzieci za dziesięć lat może! - przerwał jej Kuba. Na pewno?

Powiedziała „tak”!
Ślubna gra okazała się dość wymagająca, szczególnie dla pań. Radości i śmiechu było przy tym jednak bardzo dużo. Przynajmniej dopóki Wiktor nie przyklęknął na środku... Wówczas szaleństwo zostało zastąpione przez szalony romantyzm, a Magda powiedziała „tak”, przyjmując pierwsze oświadczyny w historii programu „Love Island. Wyspa miłości”!

Magda i Wiktor zaręczyli się w „Love Island. Wyspa miłości”!

Lepiej być nie mogło
- To była petarda! - ocenił oświadczyny w willi Paweł. - Widać, że ją bardzo kochasz - dodał Kuba. Islanderzy byli pod wrażeniem tego, co zrobił Wiktor. A on przyznał, że moment, w którym poprosił partnerkę o rękę, był mega stresujący. Dał jednak radę i trafił w dziesiątkę, bo Magda przyznała w kobiecym gronie, że pomysł zaręczyn w miejscu, w którym się poznali, był doskonały!

Strach w oczach?
- Boicie się wyjścia z programu? - zaczepiła Wyspiarki Magda. Oczywiście, że dziewczyny się boją i chętnie wysłuchały, jak wyglądała rzeczywistość po opuszczeniu willi u zwycięzców 4. edycji. - Nie jest to takie wcale kolorowe. Jest ciężkie, jak ktoś się od razu po programie wprowadza. Dochodzą problemy życia codziennego, dochodzi rodzina, znajomi. Nie twierdzę, że były jakieś dramy, ale było nad czym pracować... - opowiedziała. No to pocieszyła Islanderki...

Piękne i prawdziwe
Niezapowiedziana wizyta Magdy i Wiktoria w willi oraz oświadczyny spowodowały, że uczestnicy bardzo poważnie zastanowili się nad przyszłością swoich relacji. - Cudze wydarzenie, a moje emocje - przyznał Sasha. Obydwoje z Angeliną rozmarzyli się, jak piękną historię ułożyli świeżo upieczeni zaręczeni. - Czasami się gubimy w tych emocjach i nie do końca w to wszystko wierzymy. I nagle przychodzi para, która mówi, że dokładnie tak to wszystko u nich wyglądało, są już rok ze sobą i dzisiaj przed nami się zaręczają - zachwycił się Sasha.

„Nie ma lepszego miejsca”
- Tutaj pierwszy raz się całowaliśmy się, śmialiśmy. Stwierdziłem, że nie ma lepszego miejsca, niż to - powiedział w Kręgu Ognia Wiktory, gdy tylko zaręczeni mogli w końcu pobyć chwilę sami. - Nie mogłem spać, stresowałem się, ale wierzyłem, że powiesz „tak” - przyznał. - Da się na Wyspie miłości poznać drugą połówkę, taką do końca życia - podsumowali zwycięzcy 4. edycji randkowego reality show.

Teatr jednego aktora
Kamil i Sara nie byliby sobą, gdyby przynajmniej raz dziennie o coś się nie posprzeczali. Nawet jeśli nie za bardzo mają powód, to zawsze można przyczepić się o jakiś szczegół, złapać za słówko... Na szczęście równie szybko się godzą, a ich specyficzna relacja bawi już nawet innych Islanderów. - Wy tak się kłócicie, że nikt nie wie - zauważył Sasha, po czym zaprezentował, jak to wygląda u niego i Angeliny. - U nas jest cała przestrzeń tej kłótni. Machasz, odchodzisz, machasz na „idź stąd”, a później „choć do mnie”, potem dwa kroki tu, później musisz wrócić. Manewry! - szalał najlepszy komik wśród Islanderów. - Niemożliwi są - śmiał się Kamil.

Potrafi przyznać się do błędu?
Sara spróbowała po raz kolejny poruszyć z Kamilem sprawę jego nagłych wybuchów złości. Zwróciła mu uwagę, że bardzo szybko się denerwuje i zapytała, czy zawsze w takich sytuacjach jedynym rozwiązaniem, jakie znajduje, jest obrażenie się i wyjście. - Czasami tak mam. Wolę przerwać sytuację, pójść na trening i wrócić, np. z kwiatami, bo dojrzałem do tego, że nie miałem racji - stwierdził chłopak. - Myślę, że często jestem w stanie przyznać się, że zrobiłem źle. Nie mam z tym problemu - dodał. To obiecujące!

Idealne oświadczyny
Sasha to nie tylko dowcipny gość, ale też prawdziwy romantyk! W męskim gronie opowiedział, jak wyobraża sobie wymarzone oświadczony. - Gdzieś w fajnym miejscu, żeby na klifie widać było morze. Ja skaczę ze spadochronem w garniturze, ląduję obok niej i oświadczam się. Zaczyna się kłótnia, dajemy sobie pięć minut, wtedy przychodzę, klękam i mówię wszystko - opisał. No czy jakaś kobieta mogłaby mu odmówić?!

Suknia ze snów
Prosta i długa czy jednak skromna i krótka? W szpilkach czy na bosaka... No o czy mogły myśleć przed snem Islanderki, skoro były świadkami zaręczyn Wiktora i Magdy? Temat wieczornych rozmów w makijażowni mógł być tylko jeden. Można się łatwo domyślić, że tej nocy dziewczyny śniły także o białych sukniach.

Gotowi do najważniejszej roli?
- Za miłość, która przetrwa wszystko - wznieśli toast Islanderzy i już chwilę później dowiedzieli się, co ich relacje muszą przetrwać w pierwszej kolejności. W sypialni czekały na nich kołyski z dziećmi, którymi muszą się zająć. Śmiech mieszał się z przerażeniem. Przed nimi wyzwanie i nieprzespane noce!

Instynkty rodzicielskie
Opieka nad lalkami, które trzeba karmić, przewijać, tulić do snu, pokaże, które pary dojrzały do roli rodziców i potrafią wspólnie radzić sobie z poważnymi zadaniami. To także sprawdzian da partnerów, czego mogą się od siebie nauczyć. W pierwszy wieczór zapunktował Kamil. Nie tylko pokazał, że z prawdziwym niemowlakiem także dałby radę, ale też wsparł Sarę. A jak pozostali tatuśkowie i mamusie?

„Love Island. Wyspa miłości” - edycja 6, odcinek 33:

Wszystko o programie w oficjalnej aplikacji: https://loveislandwyspamilosci.page.link/app

Love Island. Wyspa miłości od poniedziałku do piątku oraz w niedzielę o godz. 22:10 w Telewizji POLSAT.

Oficjalny profil „Love Island. Wyspa miłości” na Instagramie - @loveislandwyspamilosci

Komentarze