2018-09-12

Przebojowe „Śpiewajmy razem”. Które hity porwały jury?

0

W drugim odcinku „All Together Now” nie zabrakło świetnych występów i emocji. Dzięki „Pszczółce Mai” była okazja sięgnąć pamięcią do lat młodości. Udało się też posłuchać, jak pewne muzykalne małżeństwo brzmi we włoskim wydaniu. Który z uczestników sprawił, że do zabawy poderwała się największa liczba jurorów?

Na początek drugiego odcinka Ewa Farna wraz z setką jurorów wykonała znany na całym świecie utwór Pharrella Williamsa „Happy”. - Kochani, to będzie na pewno udany wieczór - witał się z muzykami i widzami prowadzący show Igor Kwiatkowski.

Pierwszym uczestnikiem był Krzysztof Gorczak z Białegostoku. - Do wygrania jest 100 tys. złotych. Nie myślałem jeszcze, jak to wydam, ale moja córka już rozdysponowała całą kwotę - żartował urzędnik. Zwycięstwo miał zapewnić mężczyźnie evergreen polskiego rocka „Ale wkoło jest wesoło”. Czy ta sztuka się udała? Krzysztof porwał do zabawy nieco ponad połowę sędziów. - Jak najbardziej kupiłabym Twoją płytę - komentowała Pin Up Girl.

A po chwili… totalna zmiana klimatu! Student Akademii Muzycznej, który w wolnej chwili pracuje na budowie? Poznajcie Tomasza Furmana! - Czuję, że ten uczestnik jest mi bliski - mówiła śpiewaczka operowa Iwona Handzlik. Jak wielkie było jej zdziwienie, gdy elegancki mężczyzna wykonał popularną piosenkę z bajki „Pszczółka Maja”. Czar wspomnień z dzieciństwa sprawił, że Furman otrzymał aż 93 głosy.

Na przychylne recenzje Tabba liczyła kolejna uczestniczka, Katarzyna Grzesiek. Dziewczyna, która na co dzień pracuje jako dietetyk w Bytomiu, zaprezentowała emocjonalny singiel Pink „Try”. - Zabrakło mi ognia - mówił producent z Poznania. Mężczyzna był jednak w mniejszości, jeśli chodzi o ocenę. Łącznie z krzesełek na ścianie jurorów wstało aż 95 osób. Czyżby widzowie byli świadkami narodzin nowej diwy pop?

Nagle na scenę weszli oni… cali na biało! Anna i Romuald Spychalscy to małżeński duet muzyczny, który postanowił sprawdzić swoje możliwości w piosence „Felicita”. - Mimo wysokich dźwięków, wynik nie jest wysoki - mówił za kulisami Igor Kwiatkowski. Para otrzymała zaledwie 23 głosy.

Powrót do występów solowych. - Mam nadzieję na objawienie - powiedział Dariusz Kordek, widząc Laurę Glinę. Było w miarę dobrze bowiem mocne wykonanie „Rolling in The Deep” porwało do zabawy 64 jurorów. - Barwa jest bardzo ciekawa, zaskoczyłaś mnie. Jestem bardzo na tak - chwalił występ Eric Folly.

- Czuję się zaszczycona, stojąc przed tak zacną publicznością - mówiła na wstępnie kolejna uczestniczka, Bożena Grechuta. Kobieta w średnim wieku zmierzyła się z wymagającym repertuarem Ireny Santor. Jej interpretacja utworu „Już nie ma dzikich plaż” otrzymała 25 punktów. - Podziwiam, że miała pani odwagę przed nami zaśpiewać - usłyszała uczestniczka od kapitan jury, Ewy Farnej.

Anna Bemke przyznała, że ma doświadczenie w rozkręcaniu wesel. A jak poszło jej ze ścianą jurorów? Dziewczynie nie udało się przekonać nawet połowy sędziów. Występ z piosenką „Anywhere” spodobał się zaledwie 30 osobom. - Anka, masz potęgę w głosie. Wiem, że możesz ryknąć mocniej - radziła na przyszłość Anja Orthodox z grupy Closterkeller.

Z ulicy do telewizji? Tak, to możliwe! Oto historia kolejnego uczestnika, Mateusza Fusiarza. Chłopak z wielką gracją wykonał rodzimy przebój „Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał”, jednak tylko 22 jurorów zdecydowało się zagłosować na „tak”. - Było to dla mnie rosyjskie śpiewanie, nie w moim guście - ocenił Arek Kłusowski.

Swoje aktorskie umiejętności z talentem muzycznym połączyła Patrycja Wodzyńska z Warszawy. Kobieta-orkiestra postawiła na piosenkę „Baju baju proszę pana (Jambalaya)”. Z takim refrenem nie mogło się nie udać! Patrycji wtórowały 82 osoby. - Bije od Ciebie ciepło, które mnie przekonało - powiedział po występie Jan Bzdawka.

O musicalowej karierze marzy Agata Ewa Mociak. Dziewczyna próbowała porwać do zabawy jury skocznym numerem z dyskografii Cleo „Łowcy gwiazd”. Niewiele zabrakło, by można było mówić o sukcesie. Zdobyła bowiem aż 75 punktów, ale nie pobiła wyniku poprzedniej uczestniczki. - Każdy twój ton był bardzo precyzyjny - dodała na pocieszenie Ewa Farna.

Kto zaśpiewa w wielkim finale? Gwarantowane miejsce zdobyła Kasia Grzesiek. W dogrywce rywalizowali Tomasz i Patrycja. Uczestnicy wykonali zupełnie nowe utwory. Mężczyzna wybrał „Brunetki, blondynki”, a kobieta bajkowy hit „Mam tę moc”.

Jurorzy zdecydowali, że to Furman przechodzi dalej! Kasia i Tomek powalczą o 100 tys. złotych w ostatnim odcinku „Śpiewajmy razem. All Together Now”. Gratulujemy!

Oglądaj w IPLA.TV: „Śpiewajmy razem. All Together Now” - odcinek 2

„Śpiewajmy razem. All Together Now” w środę o godz. 20:30 w Telewizji POLSAT.

Zobacz także:
Z kim pracuje Ewa Farna? Oto całe jury „Śpiewajmy razem”
„Śpiewajmy razem”: Kim jest ta setka artystów na ścianie?
„Śpiewajmy razem”: Mocny start! Są pierwsi finaliści 
„All Together Now”: Saszan zakochała się w uczestniku
Tak bawią się jurorzy „All Together Now”. Cała setka!
Igor Kwiatkowski: Biegam jak lis po szalonym kurniku
Jurorzy o kulisach „Śpiewajmy razem. All Together Now”
Co warto wiedzieć o „Śpiewajmy razem. All Together Now”?
Ewa Farna w „Śpiewajmy razem. All Together Now”

Komentarze
© Polsat 2018