2018-09-29

Wielkie emocje i łzy na scenie „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”

0

Mateusz Ziółko oczarował jurorów i pozostałych uczestników muzycznego show. Artysta udał się w podróż pełną wzruszeń, tam gdzie lubił wracać Zbigniew Wodecki. Jego doskonałe wykonanie utworu „Lubię wracać tam gdzie byłem” dało mu zwycięstwo. W programie wystąpili również: Rihanna, Blondie, Margaret, Norbi, Limahl z Kajagoogoo, Julio Iglesias oraz Maria Koterbska.

Czwarty odcinek dziesiątej edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” rozpoczął się od gorących i energetycznych karaibskich rytmów - bowiem właśnie z egzotycznego Barbadosu pochodzi Rihanna, w którą przyszło się wcielić Honoracie Skarbek i zaśpiewać jej wielki przebój „Don’t Stop The Music”.

Trudność zadnia polegała między innymi na uchwyceniu charakterystycznego brzmienia głosu Rihanny. - Tu jest takie kiksowanie, bardzo nosowa barwa - oceniła Honorata, zdradzając, że to właśnie było dla niej największym wyzwaniem podczas przygotowań do występu. Jak wypadła w roli karaibskiej gwiazdy?

- Całkiem nieźle udało ci się uchwycić barwę - uznał Kacper Kuszewski. - Energia, blask, show, szał. Wszystko pięknie, czysto, energetycznie. Bomba! - wyraziła się z uznaniem Małgorzata Walewska. - Znakomita byłaś w tym występie. Niezwykle sensualna, seksowna i uwodzicielska - dodała Katarzyna Skrzynecka. - Wiesz co ty masz fajne? Wszystko!  podsumował popis pierwszej uczestniczki odcinka Paweł Królikowski.

Przed niezwykle trudnym wyzwaniem stanął Mateusz Ziółko. Musiał wcielić się - jak określił prowadzący Maciej Dowbor - w „ponadikonę polskiej muzyki rozrywkowej”, czyli Zbigniewa Wodeckiego - jednego z największych artystów polskiej piosenki.

Wokalista przyznał przed występem, że miał świadomość, iż stoi przed „arcytrudnym i niewykonalnym zadaniem”, a sam utwór „Lubię wracać tam gdzie byłem” ma dla niego szczególne znaczenie. - To utwór, który zawsze wzbudzał we mnie niesamowite wzruszenia i potrzebowałem czasu aby się z nim oswoić -  podkreślił Ziółko.

Mateusz pokazał, że wszyscy lubimy wracać tam gdzie byliśmy. Jego metamorfoza podbiła serca wszystkich obecnych. Jurorzy wstali, a brawom nie było końca. Łzy wzruszenia pojawiły się nie tylko na twarzach publiczności, ale także Kacpra Kuszewskiego i Piotra Gąsowskiego. - Tu taki kwartet pękniętych serc siedzi w tej chwili, zachwyconych twoim wykonaniem. Z mojego punktu widzenia to było perfekcyjne. Zawsze wiedziałem, że jesteś bardzo pięknym artystą i to, co robisz jest fenomenalne - rozpoczął ocenę występu Paweł Królikowski. - Wspaniale trafiłeś w barwę głosu, wypieściłeś każdą frazę i wytrzymałeś do samego końca, tak jak robił to mistrz Zbyszek - wyraziła uznanie Małgorzata Walewska. - Niewiele osób mogło by się porwać na to, z czym udało ci się zmierzyć. Poruszyło to moją duszę - dołączył do pochwał Kacper Kuszewski, a Piotr Gąsowski dodał na koniec. - Dziękujemy za wzruszenia, a tobie Zbyszku za to, że jesteś.

Na karuzelę kolejnych muzycznych emocji zaprosił zwycięzca trzeciego odcinka. - Dziś na warszawskich Bielanach jest metro, które jeździ codziennie, ale kiedyś była tam karuzela, która kręciła się co niedziela - anonsował występ kolejnego uczestnika prowadzący program. Była to aluzja do piosenki „Karuzela” z repertuaru Marii Koterbskiej. W piosenkarkę popularną w czasach PRL-u zmienił się Marek Molak. Artysta obawiał się, że ciężko mu będzie sprostać kobiecemu i tak charakterystycznemu głosowi.

Czy udała mu się ta sztuka? Na pewno utwór urzekł Piotra Gąsowskiego, który uznał, że „pani Maria elektryzuje”. Co na to jurorzy? - Osiągnąłeś jasny głos pozbawiony wibracji - chwaliła Małgorzata Walewska. Innego zdania był Kacper Kuszewski, który„nie podzielał zachwytu Małgosi”. - Ja dla odmiany dostrzegłam ogromną kobiecość w lekkości na scenie, w wielkim wdzięku eleganckiej pani. Dla mnie byłeś bardzo kobiecy, bardzo leciutki z ogromnym kobiecym wdziękiem - oceniła występ Kasia Skrzynecka. - Miał być „vintage” a wyszedł „second hand” - podsumował metamorfozę uczestnika Paweł Królikowski.

Bożyszcze kobiet, hiszpański amant, którego magazyn „Maxim” umieścił na czwartym miejscu w rankingu „Żyjących legend sexu”. Wydał aż 77 albumów,  spośród których pochodzi nieśmiertelny przebój „La Paloma” z repertuaru Julio Iglesiasa.

Jak poradził sobie diabelsko zdolny i przystojny Rafał Szatan z takim wyzwaniem? Czy był to sukces mierzony liczbą niewieścich omdleń?

- Powiem ci Rafał, jesteś naprawdę wielkim Juliem - żartował po popisie Piotr Gąsowski. Pochwał nie szczędziły również kobiece serca jurorów. - Czarująco, z piękną hiszpańską wymową, z cudownym wibrato  - zachwycała się Katarzyna Skrzynecka, której wtórowała Małgorzata Walewska. - Od początku byłam twoja. - Nie ma co zbierać, wykonanie fenomenalne - docenił również występ uczestnika Paweł Królikowski.

Choć Norbi wylansował kilka utworów, a na scenie muzycznej oraz w programach rozrywkowych obecny jest od wielu lat, to wszyscy kojarzą go przede wszystkim z przebojem „Kobiety są gorące”. Co na to „Boogie” z zespołu Łobuzy?

- Przy tym utworze podrywało się dziewczyny - wskazał z uśmiechem. - To idealny utwór na pierwszy weekend jesieni - żartował Maciej Dowbor. Ale czy idealny dla uczestnika? - Poczułam się jak na upalnej plaży - opisała wrażenia Katarzyna Skrzynecka. - Jestem zachwycony twoimi umiejętnościami spikera radiowego - ocenił melodeklamację Kacper Kuszewski. - Okaże się wkrótce być może, że ta piosenka to arcydzieło - skwitował Paweł Królikowski.

- Ta piosenka wciąż jest „hot” - tak Kasia Maciąg odniosła się do popularności przeboju „Heart of Glass”. Zwróciła również uwagę na nieoczywiste ruchy Debbie Harry z grupy Blondie w teledysku oraz lekko dziecięcy tembr jej głosu. Czy aktorce udało się zbliżyć do oryginału?

Na scenie pojawiła się pełna pewności siebie, dojrzałości i seksapilu dojrzałej kobiety. - Bardzo to jest dobrze zrobione - cmokał z zachwytu Paweł Królikowski. - Poszłaś na całość, jakbyś się przestała bać, że nie wierzysz w siebie - dodała Katarzyna Skrzynecka. - Widziałem, że się tym dzisiaj bawisz - klarował Kacper Kuszewski. Do zachwytu poprzedników przychyliła się także Małgorzata Walewska.

Limahl bez wątpienia był ikoną popkultury w latach 80., ale jego postać nadal rodzi istotne pytania. - Czy ten artysta bardziej jest znany z piosenek czy może z fryzury? - zastanawiał się Piotr Gąsowski. Michalina Sosna próbowała odpowiedzieć na scenie, wykonując hit „Too Shy” i z pewną taką nieśmiałością prezentując charakterystyczne uczesanie.

Wcześniej wspomniała, że kojarzy brytyjskiego piosenkarza z filmu fantasy „Niekończąca się opowieść”. Efekt? - Nie do końca mnie dzisiaj ta iluzja przekonała. Bardzo doceniam pracę, którą wykonałaś. Wszystkie elementy jakby osobno się zgadzały. I jeszcze tam zabrakło tego czynnika magii, żeby było perfekcyjnie. Ale dobry występ - wypowiedział się Kacper Kuszewski. - Bardzo ci ładnie w tej stylizacji - wskazała Małgorzata Walewska. - Miałem poczucie, że byłaś apetyczna - dodał Paweł Królikowski.

- Bliżej Ci do Margaret niż Andrzeja Krzywego - stwierdził przed wejściem Adriany Kalskiej na scenę Maciej Dowbor. - Muszę znaleźć w sobie łobuza scenicznego z wdziękiem - powiedziała aktorka.

Czy pokazała charakter w energicznym „Cool Me Down”? Piotr Gąsowski przyznał, że „na widok takich dziewczyn trzeba się ochłodzić”. A jurorzy? Byli rozgrzani czy też zziębnięci? - Tam może na początku była taka odrobina niepewności, natomiast nawet jak ci wypadnie odsłuch, to naprawdę jesteś dobra... Musisz uwierzyć, że to, co prezentujesz, jest dobre. I to nad czym tak ciężko pracowałaś tak długo, działa. Byłaś świetna! - oceniła Małgorzata Walewska. - To, co ja widziałem, to było objawienie - podsumował Paweł Królikowski.

Po głosowaniu jurorów zdecydowanie prowadził Mateusz Ziółko, który zgromadził komplet, czyli 40 punktów. Kolejne 20 otrzymał od współuczestników i bezkonkurencyjnie wygrał odcinek. Zanim ponownie zaprezentował się jako Zbigniew Wodecki, czek na 10 tysięcy złotych przekazał Fundacji „O Zdrowie Dziecka”.

Zobacz finałowy występ:

W piątym odcinku pojawią się:
Marek Molak - Katarzyna Nosowska (Hey)
Michalina Sosna - Katy Perry
„Boogie” -  Cardi B
Honorata Skarbek - Paul McCartney (The Beatles)
Adriana Kalska - Joe Cocker
Rafał Szatan - Dawid Podsiadło
Katarzyna Maciąg – Alizée
Mateusz Ziółko - Lenny Kravitz

Oglądaj w IPLA.TV: „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” - sezon 10, odcinek 4

Twoja Twarz Brzmi Znajomo w sobotę o godz. 22:05 w Telewizji POLSAT.

Oficjalny profil „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” na Instagramie - @twojatwarzbrzmiznajomo

Zobacz także:
„O Pani!”, Marek Molak to Grzegorz Hyży jak żywy!
Wspaniały Zbigniew Wodecki w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”
„Twoja Twarz Brzmi Znajomo”: Rafał Szatan jako Julio Iglesias
Rafał Szatan najlepszy! Zaśpiewał jak Tanita Tikaram
Tak Adriana Kalska robi reggae! Sukces prosto z Jamajki
„Boogie”: Noszenie szpilek to dla mnie wyzwanie
Katarzyna Maciąg: To mądry i uczciwy program
Filip Lato radzi uczestnikom „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”
Honorata Skarbek najbardziej lubi radykalne zmiany
Mateusz Ziółko: Żaden program nie stawia tak trudnych wyzwań

Komentarze
© Polsat 2019