2019-11-16

Edyta Górniak? „To nie ja!” To najlepsza Ewelina Lisowska!

0

Fenomenalne wcielenie przyniosło wokalistce drugą wygraną. Za nami emocjonujący półfinał 12. edycji programu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Niesamowity show, wielkie emocje i goście specjalni, a przede wszystkim wspaniałe metamorfozy: DJ Bobo, Mieczysław Fogg, Anna Jantar, Katy Perry, Luciano Pavarotti, Dominika Gawęda (Blue Cafe) i Gene Simmons (The Kiss). Kto zakwalifikował się do ostatecznej rywalizacji o 100 tysięcy złotych na cele charytatywne?

- Skoro za tydzień finał, to mamy coś w rodzaju półfinału - powitał wszystkich Piotr Gąsowski, zapowiadając wieczór pełen dodatkowych wrażeń. - Zgadza się. Dzisiaj będzie pół na pół - wtórował mu Maciej Dowbor. Tuż przed startem jeszcze ostatni rzut oka na tabelę, żeby sprawdzić, kto jest w topowej czwórce i ma największe szanse na awans. A na szczycie Emilia Komarnicka-Klynstra, która zgromadziła 315 punktów, dalej Łukasz Zagrobelny (268), Ewelina Lisowska (266) i Adam Strycharczuk (240). Czy ten układ pozostał do końca?

Zaczynamy od... zmiany za stołem jurorskim. Gościnnie, w zastępstwie za Kacpra Kuszewskiego, sędziowski fotel obok Katarzyny Skrzyneckiej, Małgorzaty Walewskiej i Pawła Królikowskiego zajął Kazik Mazur, zwycięzca 11. edycji programu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Teraz aktor, który błyszczał w show wiosną 2019 roku, mógł się przekonać, jak to jest być po drugiej stronie.

No to startujemy! Od razu z przytupem, typowym dla dyskotekowych parkietów z lat 90. Kasia Ptasińska jako król eurodance, czyli DJ Bobo. - To, co robił, trudno nazwać śpiewaniem - stwierdził Maciej Dowbor. - Nawet nie wiesz, jak trudno jest zaśpiewać utwór „Chihuahua” - przekonywała uczestniczka, ale do zadania podeszła bardzo pozytywnie. - Niestety nie mam psa. Mam cudownego kota - żartowała, nawiązując do tytułu piosenki. Jak ostatecznie zaprezentowała się na scenie? - Świetnie poradziłaś sobie z tym zadaniem. Chylę czoła - pochwalił Kazik Mazur. - Na tym teledysku postać śpiewa z playbacku, a ty wszystko wykonałaś na żywym organizmie. Cały czas trzymałaś się w ryzach - doceniła Małgorzata Walewska.

- Nie pomyślałbym nigdy, że Adam Strycharczuk wcieli się w taką rolę - nie dowierzał Maciej Dowbor. Ale w tym programie nie ma rzeczy niemożliwych! O jaką postać chodziło? To nieodżałowany Mieczysław Fogg. - Mój tata, warszawski taksówkarz, grał także na akordeonie i grywał mi często „Tango milonga” - przyznał youtuber. Czy wspomnienia sprzed lat pomogły mu na scenie? - Adaśku, kocham cię! - wykrzyczała po występie Małgorzata Walewska. - Jesteś dla mnie odkryciem tego programu - dodała śpiewaczka operowa. - Wspaniale zagrana rola aktorska starszego pana - powiedziała Katarzyna Skrzynecka. - Zrobiłeś nam przyjemność i sprawiłeś radość - potwierdził Paweł Królikowski.

Znów przenosimy się w czasie, pozostając przy rodzimych legendach. Tym razem wyzwanie dla Emilii Komarnickiej-Klynstra, której przypadła w udziale postać Anny Jantar i jej przebój „Wielka dama tańczy sama”. - Zaśpiewam utwór, który był z jej ostatniej płyty - powiedziała uczestniczka w rozmowie z Maciejem Dowborem. Oboje przyznali, że to trudne zadanie. Czy aktorce udało się wiernie oddać klimat tamtych lat? - To była najlepsza wersja Anny Jantar we wszystkich edycjach tego programu! - cmokała z zachwytu Katarzyna Skrzynecka. - Bardzo mi się podobało. Super! - komplementował Paweł Królikowski. - Zawsze podziwiam w twoich występach to, że tak blisko potrafisz naśladować postaci wokalnie. Jesteś jak kameleon - oceniła Małgorzata Walewska. - Wyniesiesz z tego programu jedną rzecz... - rozpoczął Kazik Mazur. - Bardzo trudno jest występować bez windy - zażartował aktor.

Oto metamorfoza numer 1000 w historii „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”! Ten szczególny moment upamiętnił Jeremi Sikorski, który zaprezentował się jako Katy Perry. - Ona w swoim ruchu jest hip-hopowa. Bardzo gestykuluje, dobrze czuje rytm. Jest jak facet. A ja muszę być jak facet, który staje się kobietą - powiedział o „Swish Swish”. Ile było w nim procent amerykańskiej gwiazdy popu? - Radzisz sobie świetnie wokalnie, ale jesteś też mistrzem ruchu - zauważyła Małgorzata Walewska. - Bardzo mi się podoba ten transowy numer i wprowadzę go do swojej ulubionej playlisty. Może nawet w twoim wykonaniu, Jeremi - przyznała jurorka. - Iluzja kobiecej postaci Katy Perry była znakomita. Drag queen dopełniły tej palety barw - wskazała Katarzyna Skrzynecka.

Opera? Czemu nie? A w akcji Łukasz Zagrobelny. Piosenkarz wylosował jedną z najsłynniejszych postaci na włoskiej scenie klasycznej. Przed państwem Luciano Pavarotti! - Nie było bardziej znanego w historii tenora - podkreślił Maciej Dowbor. - To był najwybitniejszy śpiewak ostatniego stulecia - dodał przejęty uczestnik. Wykonanie „Ave Maria” momentami przerastało go na próbach. Jaki werdykt usłyszał po występie? - Miałam unikalną przyjemność poznania mistrza - przyznała Małgorzata Walewska. - Gratuluję, że miałeś ten zaszczyt i przyjemność wcielić się w taką osobowość. Nie przyniosłeś wstydu - oceniła. - Małgosi się nie da oszukać, ale dla nas, jurorów, którzy nie pracują na co dzień z muzykami klasycznymi, to był przepiękny tenor. Pełen miłości, wrażliwości. Wzruszyłeś mnie... - przyznała zadowolona Katarzyna Skrzynecka.

Latynoskie rytmy i Ewelina Ruckgaber? Tak, to wydarzyło się naprawdę! Wszystko za sprawą zespołu Blue Cafe i jednego z ich największych hitów. Gwiazda serialu „Gliniarze” przeobraziła się w wokalistkę Dominikę Gawędę-Szczepanik i zaśpiewała „Buena”. - Tam nie ma miejsca na oddech. Poza tym jest rap, czego nie ma w teledysku, ale w referencji, którą ja dostałam, ona rapuje - tłumaczyła przed wejściem do windy. Jak aktorka poradziła sobie ze wszystkim? - Świetnie wygląda - skomentował Kazik Mazur, gdy tylko ją zobaczył. Później było jeszcze lepiej, a na scenie pojawili się członkowie formacji. - Byłaś niesamowita! - stwierdził zachwycony lider grupy, Paweł Rurak-Sokal. - Niesamowite wrażenie stać obok samej siebie - śmiała się prawdziwa wokalistka. Co na to jurorzy? - Petarda! Tu nie było jeńców - ocenił Kazik Mazur. - Ekstremalnie trudne zadanie. Tym bardziej miło, że Dominika cię doceniła - potwierdziła Katarzyna Skrzynecka. - Bardzo pięknie ci ten występ wyszedł - podsumowała Małgorzata Walewska.

Pora na coś rockowego. - Dzięki temu programowi naprawdę mocno ich polubiłem - zaznaczył Robert Koszucki. - Jako pierwsi wprowadzili taką wyreżyserowaną otoczkę tego, co się dzieje na scenie - dodał Maciej Dowbor, nawiązując do charakterystycznych pomalowanych twarzy i teatralnych gestów członków grupy Kiss. Aktor miał okazję zinterpretować słynne „Rock and Roll All Nite” z 1975 roku. - Ten utwór wymaga wysiłku fizycznego. Nie zdawałem sobie z tego sprawy - przyznał. - Po jednej próbie byłem cały mokry - dodał. Wystarczyło mu formy? - Bardzo ci do twarzy w tych rajstopkach - żartowała Małgorzata Walewska. - Mam wrażenie, że blisko twojej osobowości był ten występ - dodała śpiewaczka. - Fenomenalna postać. Myślę, że ten program będzie się nazywał „Dwanaście twarzy Roberta Koszuckiego” - żartował Kazik Mazur.

Ewelina Lisowska ma szczęście do ról polskich wokalistek. Wcieliła się w już w niepokorną Korę, za co dostała same pochwały, wygrała jako zmysłowa Justyna Steczkowska, a na półfinał trafiła jej się Edyta Górniak. Pierwsze wnioski? - Posiada nieprawdopodobny talent wokalny. Wyżej się już nie da - powiedziała uczestniczka. Utwór? „To nie ja!”. - Najważniejsza piosenka w jej karierze - podkreśliła wokalistka. - Bardzo trudna piosenka. W mojej wersji na pewno będzie to jakoś skrojone. Ona nigdy nie śpiewa jej tak samo - tłumaczyła przed wyjściem na scenę. Czym się to zakończyło? - Nadal w roli, bo Edyta Górniak też często płacze - skomentowała Katarzyna Skrzynecka, widząc wzruszoną Ewelinę już po wszystkim. - Kiedy śpiewasz, chcę krzyczeć z całego serca muzyką twojego śpiewu i wrażliwości - mówił przejęty Paweł Królikowski. - Twoja wrażliwość i piękno wyszło na tej scenie - zadumał się Kazik Mazur. - Nie jesteś aktorką, a robisz rzeczy niebywałe - dodał aktor.

Kalkulatory w dłonie, sumujemy i podliczamy. Najpierw osiem występów w skali od 1 do 10 ocenili wymagający jurorzy. Na czele stawki znalazła się Ewelina Lisowska. Po punktacji uczestników, zaskoczeń nie było. Gwiazdy były zgodne co do werdyktu. - Nie spodziewałam się tego totalnie - powiedziała piosenkarka, odbierając czek na 10 tysięcy złotych. Pieniądze przeznaczyła na Milickie Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci i Osób Niepełnosprawnych.

W wielkim finale wystąpią Emilia Komarnicka-Klynstra (333 punkty), Ewelina Lisowska (311 punktów), Łukasz Zagrobelny (297 punktów) oraz Adam Strycharczuk (273 punkty). W niezapomnianych duetach zobaczymy Ewelinę Ruckgaber, Jeremiego Sikorskiego, Kasię Ptasińską i Roberta Koszuckiego. Na zwycięzcę czeka Złota Twarz oraz czek na 100 tysięcy złotych! Kto jest faworytem do nagrody głównej?

Zobacz finałowy występ:

Finał Twoja Twarz Brzmi Znajomo w sobotę 23 listopada o godz. 22:15 w Telewizji POLSAT.

Oficjalny profil „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” na Instagramie - @twojatwarzbrzmiznajomo

Zobacz także:
Emilia Komarnicka-Klynstra zdradziła tajemnicę występów
Ewelina Ruckgaber: Przezwyciężyć stres i windę
Kasia Ptasińska i... ekstremalnie odmienne kreacje?
Łukasz Zagrobelny: Niech widzowie uronią łezkę radości
Robert Koszucki: To będzie wyzwanie i... dobra zabawa!
Adam Strycharczuk na pełnej do „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”!
Jeremi Sikorski: Program wyrzuca mnie na szeroką wodę
Ewelina Lisowska: Cała ekipa jest bardzo utalentowana

Komentarze
© Polsat 2020