2019-11-06

„Zawsze warto” - odcinek 10: Obudzona z letargu

0

Marta uzmysławia sobie, że jej dzieciństwo pozbawione było rodzinnego ciepła. Przez całe życie próbowała uszczęśliwiać innych, dlatego teraz w końcu zaczyna stawiać siebie na pierwszym miejscu. Związek z Jerzym przeradza się w coś wyjątkowego i sprawia, że przestaje myśleć o Marku. Znowu czuje się szczęśliwa i spełniona. Czy aby na pewno?

„Zawsze warto” - odcinek 10: Obudzona z letargu Marta uzmysławia sobie, że jej dzieciństwo pozbawione było rodzinnego ciepła. Przez całe życie próbowała uszczęśliwiać innych, dlatego teraz w końcu zaczyna stawiać na pierwszym miejscu siebie. Związek z Jerzym przeradza się w coś wyjątkowego i sprawia, że przestaje myśleć o Marku. Znowu czuje się szczęśliwa i spełniona. Czy aby na pewno?

Ada odwiedza pobitą przyjaciółkę w szpitalu. Tam natyka się na swojego byłego sutenera. Jest wściekła, że jako opiekun nie był w stanie zapewnić jej ochrony. - Gdyby nie ja, to ty byś tu leżała albo... w kostnicy. Trzeba było go nie prowokować - przerzuca całą winę na byłą prostytutkę. - Ale to ty mnie do tego zmusiłeś - broni się Ada. Po powrocie do domu oznajmia Markowi, że nie podpisze propozycji ugody z Wardeckim. Zgadza się na pozostawienie punktu, zgodnie z którym ten pokryje koszty rehabilitacji Ewki, ale nic poza tym. Czy prawnik przekona ją do zmiany decyzji?

Łukasz nachodzi Dorotę i prosi, aby przemyślała sprawę rozwodu. Ta nie ma już żadnych wątpliwości. Zastanawia się jedynie, czy do wniosku powinna wpisać przemoc jako jedną z przyczyn rozstania. Podczas rozmowy z Martą uświadamia sobie, jak bardzo ją skrzywdził... Ten zaś oczernia żonę w oczach swojej kochanki. - Ty wiesz, co ona zrobiła? Wiesz co zrobiła? Nie masz pojęcia, co? Ona mi założyła niebieską kartę! Jakbym był jakimś psycholem. Po tym wszystkim, co ja dla niej zrobiłem. Dla niej, dla dzieci. Niewdzięczna suka! Jak ona mogła mi to zrobić, co? - żali się Patrycji, udając niewinnego i biednego człowieka, który został dotkliwie skrzywdzony.

Ada oraz Dorota nadal pomieszkują u Marty. Początkowe kłótnie idą w niepamięć i kobiety zaczynają szczerze ze sobą rozmawiać. Najmłodsza z nich pomaga w opiece nad Igorem i Izą, a najstarsza rekompensuje swój pobyt znakomitymi wypiekami. Wspólnie też przygotowują Zimę na rozmowę w sprawie pracy. Czy między nimi zawiąże się prawdziwa nić przyjaźni?

Młodsze dzieci bardzo tęsknią za ojcem. Majka nie podziela ich emocji. Cały czas ma w pamięci moment, kiedy ten ją spoliczkował. Nie chce wrócić do domu, ponieważ obawia się, że sytuacja może się powtórzyć. - Błagam nie daj mu się przeprosić. Ja widzę, co się dzieje. Zaraz wrócimy do domu i będziemy udawać, że nic się nie stało. Śnił mi się dzisiaj. Trzymał moją głowę pod wodą i nie chciał puścić. Potem rozbił mój puchar o ścianę - zwierza się przerażona dziewczyna. - Obiecuję ci. Nie pozwolę, żebyś przez niego cierpiała - uspokaja ją matka.

Do czego jest w stanie posunąć się Łukasz, aby odzyskać dzieci? Czy policjant zorientuje się, że flirt z Adą to zwykły fałsz? W jaki sposób Wardecki pomoże Rafałowi uporać się z Aśką?

Zawsze warto w środę o godz. 21:10 w Telewizji POLSAT.

Zobacz także:
Katarzyna Zielińska: Czerpię siłę z nowej roli w „Zawsze warto”
Julia Wieniawa: „Zawsze warto” walczyć o siebie
Weronika Rosati o swojej postaci w serialu „Zawsze warto”

Komentarze
© Polsat 2019