2018-11-17

Wodecki, Markowski, Scorpions to... najlepszy Mateusz Ziółko!

0

Droga do nagrody głównej w 10. edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Jak Mateusz Ziółko rywalizował o sukces w programie Polsatu? Czy zajęcie pierwszego miejsca przyszło mu łatwo? Które z metamorfoz artysty warte są zapamiętania?

Mateusz Ziółko to utalentowany wokalista z dorobkiem docenianym przez krytyków i fanów. Znany jest z aktywności scenicznej, na swoim koncie ma udział m.in. w talent show „The Voice of Poland”, a w czwartej edycji programu „Tylko muzyka. Must be the music” dotarł do półfinału. Show pomógł mu w dynamicznie rozwijającej się karierze. W dorobku ma album „Na nowo”, wydany w 2017 roku, który uzyskał status złotej płyty. Występował przed zagranicznymi artystami, takimi jak Amy Macdonald czy Coolio. Na koncercie w ramach Europejskiej Stolicy Kultury we Wrocławiu było mu dane stanąć na scenie u boku Andrei Bocellego.

Piosenkarz, pianista i autor muzyki początkowo miał obawy przed udziałem w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. - Nigdy nie ukrywałem, że nie do końca rozumiałem fenomen tego programu. Jako artysta zawsze dbałem o zachowanie swojej tożsamości, starałem się nikogo nie udawać. Zdecydowałem się dopiero po rozmowie z moimi znajomymi, którzy stwierdzili jednogłośnie, że żaden program w polskiej telewizji nie stawia przed uczestnikami tak trudnych wyzwań. A jednocześnie podkreślali, że żadna muzyczna przygoda nie dała im tyle w życiu - mówił w jednym z wywiadów. Wspominał również, że chciałby wcielić się we Freddiego Mercury’ego czy Eltona Johna. Czy udało mu się spełnić te życzenia? Piotr Gąsowski określił go zabawnie mianem „niezłego ziółka”. Czy tak było istotnie?

W pierwszym odcinku został Tiną Turner w utworze „What’s Love Got To Do With It”. Jak oceniono ten występ? - Tak się ogromnie cieszę, że ta Tina trafiła dzisiaj w twoje ręce, bo to jest taka wokalistka, którą fajnie jak robi mężczyzna. Ona momentami śpiewa w tak wysokich rejestrach, że tam jeszcze te dźwięki złapać i nie zgubić jej chrypy, to jest naprawdę karkołomne zadanie. Ale z twoją rozpiętością skali i głosu, to była po prostu pestka - powiedziała po występie Kasia Skrzynecka.

Zupełnie inną twarz zaprezentował w drugiej odsłonie. Przeistoczył się w Andrzeja Rybińskiego w hicie z 1983 roku „Nie liczę godzin i lat”. Jak wypadł? - Udało ci się uchwycić wszystkie niuanse, te zaśpiewy na długich samogłoskach i też taką interpretację, która polega na daleko idącej powściągliwości - wymieniła atuty Małgorzata Walewska. - Wniosłeś energię pana Andrzeja - dodała Katarzyna Skrzynecka. Na Mateusza czekał swoisty „bonus”, bowiem chwilę po występie na scenę wszedł prawdziwy Andrzej Rybiński, który pogratulował swojemu naśladowcy.

Do trzeciego odcinka ponownie wylosował kobietę. I to taką wymykającą się prostym schematom, także muzycznym. Maggie Reilly to szkocka wokalistka znana m.in. z utworu „Moonlight Shadow” Mike’a Oldfielda. Sam wokalista ocenił piosenkę jako bardzo „liryczną”. Takie też było jego wykonanie, a dodatkowo świetnie udawał żeńską postać. - Ja się dałem zupełnie nabrać - skomentował Paweł Królikowski. - Pozorna łatwość tej kreacji, bez ekspresji, ale cała nasza uwaga skupiona była na linii wokalnej - zaznaczył Kacper Kuszewski.

W annałach programu zapisze się występ Mateusza Ziółko z czwartego odcinku. Jak to określił prowadzący Maciej Dowbor, artysta przemienił się „ponadikonę polskiej muzyki rozrywkowej”, czyli Zbigniewa Wodeckiego. Jego metamorfoza podbiła serca wszystkich obecnych. Jurorzy wstali z miejsc, a brawom nie było końca. Łzy wzruszenia pojawiły się nie tylko na twarzach publiczności, ale także Kacpra Kuszewskiego i Piotra Gąsowskiego. - Tu taki kwartet pękniętych serc siedzi w tej chwili, zachwyconych twoim wykonaniem. Z mojego punktu widzenia to było perfekcyjne. Zawsze wiedziałem, że jesteś bardzo pięknym artystą i to, co robisz jest fenomenalne - ocenił występ Paweł Królikowski. Za swój kunszt uczestnik został nagrodzony pierwszym miejscem i czekiem na cele charytatywne. Fragmenty wykonania utworu Wodeckiego zanotowały kilka milionów wyświetleń w serwisie YouTube.

Mateusz Ziółko to nie tylko romantyzm i liryka, ale również rockowy pazur. Udowodnił to w piątym odcinku show jako Lenny Kravitz w kawałku „American Woman”. Na scenie do złudzenia przypominał amerykańskiego piosenkarza. - To był bezwzględnie najlepszy Lenny Kravitz jaki się tu kiedykolwiek pojawił. Po prostu rewelacyjny! - podsumowała Katarzyna Skrzynecka. - Widać, że wirtuoz bierze się za tę robotę. Doceniam! - uznał Paweł Królikowski.

Drugie zwycięstwo w programie dała mu metamorfoza w charyzmatycznego lidera grupy Perfect. W szóstej odsłonie jubileuszowego wydania jako Grzegorz Markowski zaśpiewał nieśmiertelne „Nie płacz Ewka”. - Chciałbym w tym wieku mieć taką energię i tyle radości - przyznał uczestnik, dla którego wyzwaniem było opanowanie barwy głosu artysty. Występ rozwiał wszelkie obawy. Jurorzy nagrodzili go owacją na stojąco, a na scenie pojawił się również prawdziwy Grzegorz Markowski. - Od przyszłego tygodnia jeździsz z nami w trasę, ja przechodzę na emeryturę i będę oglądał cię z offu. Samych radości, mistrzu! - chwalił artysta Mateusza Ziółko.

Rockowe oblicze objawił także w siódmym odcinku programu. Zaprezentował się na scenie jako lider grupy Scorpions. - Mam wszędzie ciary. Wow! - powiedział zdumiony Kacper Kuszewski w trakcie melancholijnego wykonania „Still Loving You”. - Tu nie było nawet ćwierć sekundy, w której nie zabrzmiałbyś jak Klaus Meine. Coś nieprawdopodobnego! Aż jest mi głupio, żeby się odzywać. Nie mam prawa komentować - stwierdziła Katarzyna Skrzynecka. Po głosowaniu wszystkich jurorów oraz uczestników doszło do wyjątkowej sytuacji - remisu. O zwycięstwie nad konkurującym z nim Rafałem Szatanem przesądziła przewodnicząca stołu sędziowskiego, Małgorzata Walewska, która wcześniej przyznała 10 punktów Mateuszowi Ziółko i to właśnie jego wytypowała na triumfatora tego odcinka.

Śpiewał po angielsku, po polsku, ale i po włosku. W ósmym odcinku uczestnicy jubileuszowej edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” przenieśli widzów do Italii. Mateusz Ziółko wylosował Drupiego i zaśpiewał piosenkę „Sereno é”. Co potem powiedzieli sędziowie? - To była taka twoja interpretacja Drupiego i nawet się cieszę, że nie tak całkiem jeden do jednego, nie taki schrypiony, tylko piękna refleksyjna ballada jak upalne niedzielne popołudnie i lampka chłodnego bianco. Cudownie! - skomentował Paweł Królikowski. - Zaprezentowałeś wersję bardziej współczesną - stwierdził Stefano Terrazzino, który tego wieczoru gościnnie zasiadł w fotelu jurorskim.

W przedostatniej odsłonie sezonu wokalista mierzył się z legendą romskiej piosenki Don Vasylem. Okazało się, że Mateusz Ziółko jest dobrze zorientowany w kulturze romskiej, a festiwal w Ciechocinku nie ma dla niego tajemnic. Czy „Tańcz ze mną moje życie” i postać animatora ruchu kulturalnego polskich Cyganów odwzorował wiarygodnie? - Oprócz roli aktorskiej, głosu, specyficznego vibrata w głosie, udało Ci się jeszcze fantastycznie aktorsko zagrać rolę mężczyzny znacznie od siebie starszego. Ale to był również głos starszego pana. Naprawdę miałam złudzenie wizualne i wokalne, że jestem na koncercie Don Vasyla. Coś cudownego! - powiedziała Kasia Skrzynecka. - Mieliśmy do czynienia z muzyką ludyczną, gdzie trzeba złapać kontakt z publicznością. To się udało - docenił Kacper Kuszewski.

W finałowym odcinku Mateusz Ziółko mógł już wybrać prezentowanego artystę i była to Aretha Franklin w „(You Make Me Feel Like) A Natural Woman”. Tym występem chciał przypieczętować swoją dominację w programie. - Za każdym razem kiedy odtwarzam tę piosenkę, chce mi się ryczeć - zdradził. - Chcę zakończyć ten program w emocjonalny sposób - podkreślił. I zrobił to! - Wbiło mnie w fotel! Jesteś nieprawdopodobnym zwierzęciem scenicznym - podsumowała pasmo sukcesów w show Małgorzata Walewska.

Triumfator czek na 100 tysięcy złotych przekazał Towarzystwu Przyjaciół Chorych Sądeckie Hospicjum. - To czego doświadczyłem w tym programie, to są emocje i doświadczenia, których totalnie się nie spodziewałem - dziękował Mateusz Ziółko. My również dziękujemy!

Oglądaj w IPLA.TV: „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” - sezon 10, odcinek 10 (FINAŁ)

Oficjalny profil „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” na Instagramie - @twojatwarzbrzmiznajomo

Zobacz także:
Mateusz Ziółko zwycięzcą „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”!
Oto triumfatorzy 10. sezonów „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”
„Boogie” triumfował jako Drake w ostatnim odcinku o punkty
Operowy Rafał Szatan wyśpiewał drugie zwycięstwo
Scorpions na topie! Mateusz Ziółko wygrał po raz trzeci
Mateusz Ziółko jest Perfect! „Nie płacz Ewka” najlepsza
Niesamowity Joe Cocker! Druga wygrana Adriany Kalskiej
Wielkie emocje i łzy na scenie „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”
„O Pani!”, Marek Molak to Grzegorz Hyży jak żywy!
Rafał Szatan najlepszy! Zaśpiewał jak Tanita Tikaram
Tak Adriana Kalska robi reggae! Sukces prosto z Jamajki

Komentarze
© Polsat 2018