2021-09-01

„Family Food Fight”: Pierwsze pojedynki na smaki i decyzje

0

Jakimi daniami uczestnicy nowego show Polsatu starali się zachwycić jurorów? „Family Food Fight. Pojedynek na smaki” to kulinarna rywalizacja rodzin, którą ocenia jury w składzie: Ewa Wachowicz, Piotr Gąsowski i Adam Borowicz. W pierwszym odcinku premierowe zadanie polegało na przygotowaniu pysznego śniadania. Kto poradził sobie z tym najlepiej? Która drużyna pożegnała się z programem?

Cisza przed kulinarną burzą
- Na razie w tym studiu panuje spokój. Ale tak naprawdę to cisza przed burzą. Już za chwilę sześć rodzin zacznie kroić, dusić, piec, smażyć, przyprawiać, mieszać, warzyć. A wszystko po to, żeby zdobyć tytuł najlepiej gotującej rodziny w Polsce. Witajcie w polskiej edycji „Family Food Fight. Pojedynek na smaki” - rozpoczął program jeden z jurorów, Piotr Gąsowski.

Trójka znakomitych jurorów
Obok popularnego aktora i prezentera w jury fantastyczna, familijna i fenomenalna Ewa Wachowicz. - Po tym, jak ktoś gotuje, można poznać, jakim jest człowiekiem, jakim jest człowiekiem. Sześć rodzin, sześć różnych smaków, różne historie, a nawet różne narodowości. nie mogę się doczekać naszych mam nadzieję bardzo smacznych spotkań - podkreśla prowadząca „Ewa gotuje”. Trzecim jurorem jest fantastyczny fest facet Adam Borowicz - Prawdziwa kuchnia zaczęła się w domach. Będę oczekiwał takiej kuchni tradycyjonalnej, rodzinnej. Nikt nie musi być kucharzem profesjonalistą. Musi być smak - zaznacza kucharz i vloger ze Śląska.

Sześć fantastycznych rodzin
Poznajmy więc uczestników. Rywalizację rozpoczyna sześć drużyn z całej Polski: Szatanowie (mama Bożena z córką Kasią i jej kuzynem Marcinem, Pomorze Zachodnie, kolor pomarańczowy), Ceballo (małżeństwo Anna i Reinaldo z synem Jonasem, Mazowsze, kolor czerwony), Lubczanki (kuzynki Maria, Irena i Jadwiga, Małopolska, kolor niebieski), Krechowie (małżeństwo Joanna i Hubert z córką Ewą, Dolny Śląsk, kolor zielony), Jeleniowie (kuzynowie Jarek, Michał i Marcin, Śląsk, kolor żółty) i Bazarnikowie (małżeństwo Iza i Ryszard, z synem Antkiem, Mazowsze, kolor różowy). Stawką w programie - poza prestiżowym tytułem - jest nagroda o wysokości 100 tysięcy złotych.

Jakie są zasady „Family Food Fight. Pojedynek na smaki”?
Przed rodzinami dwie konkurencje: w pierwszej z nich biorą udział wszystkie rodziny. Cztery, które ugotują najsmaczniejsze dania, przechodzą bezpiecznie do kolejnego odcinka. Dwie pozostałe przystępują do dogrywki. - Niestety z jedną z nich będziemy musieli się pożegnać - tłumaczy Piotr Gąsowski.

Pierwsza konkurencja: śniadanie
Mówi się, że to najważniejszy posiłek dnia. I to właśnie przygotowanie śniadania rozpoczyna rywalizację między rodzinami. - Oby było tak wielkie i tak dobre, żebyśmy chcieli zostać z wami do kolacji - mówi Adam Borowicz. Choć często przygotowujemy je w biegu, to uczestnicy show mają na nie czterdzieści minut. Niby to dużo czasu, ale rodziny od razu wskakują do swoich kuchni. W ruch idą garnki i składniki do pysznych propozycji dla jury.

Mnogość śniadaniowych propozycji
Każda z rodzin ma swój pomysł, w jaki sposób podbić serca i kubki smakowe jurorów. Wśród propozycji tortilla, naleśniki, żurek, szakszuka, sushi... Krechowie szykują nietypową jajecznicę z podrobami. A sędziowie programu z uwagą obserwują, jak poszczególni członkowie radzą sobie w kuchni.

Pokonane przez stres
Czas płynął nieubłaganie, a przez stres do poczynań wkradł się stres i nerwy. Lubczanki nakryły swojego stołu... - Nie zadziałało coś. Zadania, za które się zabrałyśmy były zbyt pracochłonne - przyznają kuzynki. Zostają poproszone przez Piotra Gąsowskiego o wystawienie tego, co mają przygotowane, a jury będzie się zastanawiać, czy dopuścić je do degustacji.

Czas pierwszej degustacji
Na pierwszy ogień idą tradycyjne kubańskie tortille od rodziny Ceballo. - Byłem dwa razy na Kubie, ale tam nie było takiego dobrego jedzenia - chwali Piotr Gąsowski. Ewa Wachowicz i Adam Borowicz byli oburzeni, jak można łączyć jajecznicę z wątróbką. Ale po spróbowaniu dania Krechów ich humory się poprawiają. A omlet à la sushi i tatar z łososia od rodziny Jeleniów? - Bardzo przyjemne, choć nieco za dużo cebuli - mówi Piotr Gąsowski. Bazarnikowie zaproponowali smaki północnej afryki z dodatkiem indyjskich przypraw. Shakshuka z masalą? Pyszna! Całość odrobinę psuje gorycz grzanki przyrumienionej na oleju paprykowym chili.

Jurorzy zdecydowali się także spróbować potraw Lubczanek i Szatanów, które nie pojawiły się na czas na stołach. - Ja tak czekałam na ten żurek - podkreśla Ewa Wachowicz. Uczestniczki przyznały także, że dania im nie wyszły. Z kolei jajeczko na chmurce z bobem Szatanów jest określone jako mistrzostwo. Jednak jaka będzie decyzja jury?

Dogrywka: Lubczanki kontra Szatanowie
Po obradach nadchodzi czas pierwszej decyzji. Do grona bezpiecznych drużyn trafiają Ceballo, Jeleniowie, Bazarnikowie i... - Najlepszą potrawę zrobili Szatanowie, ale ponieważ, że nie wszystkie ich dania znalazły się na czas, to jesteśmy nieubłagani, jeżeli chodzi o reguły - mówi Ewa Wachowicz, a Krechowie mogą odetchnąć z ulgą. Na samym początku z oczywistych względów do dogrywki trafiły Lubczanki.

Croque Madame z sosem beszamelowym
Obie rodziny mają za zadanie przygotować popularną kanapkę Croque Madame, z szynką i jajkiem. Bazowo muszą wykorzystać beszamel, a Adam Borowicz demonstruje, jak przygotować idealny i gładki sos. Jury liczy, że uczestnicy w tym daniu dadzą coś od siebie i popiszą się polotem. Mają na to trzydzieści minut.

Trudny finałowy werdykt
Obie drużyny kończą przed czasem, ale... popełniają błędy w przygotowaniu dania, które zadecyduje o ich przyszłości w programie. - Może te trzy minuty trzeba było poczekać, żeby to wszystko ze sobą w piecu się połączyło? - wskazuje Szatanom Ewa Wachowicz. - Mam smakowy niedosyt - dodaje Adam Borowicz. - Lubię, żeby to była całość, bo tutaj znowu jest wszystko trochę oddzielnie. To nie będzie łatwy wybór - ocenia Piotr Gąsowski propozycję Lubczanek. 
Nadchodzi czas ogłoszenia decyzji. O wszystkim przesądził... beszamel, którego przygotowanie krok po kroku pokazywał Adam Borowicz. Decyzją jury z programem jako pierwsze żegnają się Lubczanki. - Zobaczyłyśmy, jak to wszystko wygląda. Nigdy nie myślałam, że w telewizji może być tak sympatycznie - mówi jedna z nich, Jadwiga. - Tak naprawdę myśleliśmy, że to my odpadniemy - przyznaje Marcin Szatan.

A na koniec jurorzy zdradzają, że w drugim odcinku do rywalizacji dołączy kolejna rodzina. Kto to będzie? Zapraszamy we wtorek o godz. 20:05 do Polsatu!

„Family Food Fight. Pojedynek na smaki” - edycja 1, zobacz odcinek 1:

Family Food Fight. Pojedynek na smaki w środę o godz. 20:05 w Telewizji POLSAT.

Komentarze