2021-01-15

Ewa Wachowicz dla POLSAT.PL o gali Miss Polski 2020

0

Była triumfatorka oraz jurorka konkursu piękności o wyjątkowym wydarzeniu. Ewa Wachowicz po dwudziestu dziewięciu latach od zdobycia korony najpiękniejszej Polki wraca wspomnieniami do dnia wygranej. W specjalnej rozmowie opowiada także, co oznacza zdobycie tego prestiżowego tytułu oraz czego będzie szukała u finalistek konkursu Miss Polski 2020.

- W 1992 roku zdobyła pani tytuł najpiękniejszej Polki, a teraz zasiada w jury Miss Polski 2020. To zapewne dla pani wyjątkowy i sentymentalny konkurs?
- Wybory Miss z 1992 roku są dla mnie sentymentalne i niezapomniane. Konkurs piękności, w którym wystąpiłam, wywrócił moje życie do góry nogami. Wydarzyły się rzeczy, które nigdy nie miałyby miejsca, gdybym nie wzięła w nim udziału. Dlatego cieszę się, że mogę zasiąść w jury Miss Polski 2020 i wybrać tę najpiękniejszą, której życie też zapewne bardzo się zmieni.

- Jak wspomina pani swoją wygraną?
- Od momentu, kiedy zdobyłam tytuł najpiękniejszej Polki, minęło już prawie dwadzieścia dziewięć lat, ale pamiętam, że zdobycie korony to było dla mnie coś nierealnego, nierzeczywistego i nie do osiągnięcia. Dopiero później przekonałam się, co tak naprawdę ten tytuł ze sobą niesie... To była ciężka praca i odpowiedzialność, ale również coś niesamowitego i zupełnie nowego. Pamiętam też, jak z dnia na dzień stałam się bardzo rozpoznawalna.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Ewa Wachowicz (@ewawachowicz)

- Czym dla pani jest korona Miss?
- Przekazanie i założenie korony Miss jest czymś magicznym. Korona ma w sobie coś wyjątkowego, co przyciąga uwagę. Moment, kiedy założono mi koronę, to chwila, w której dostałam „certyfikat na urodę” i po tylu latach mogę powiedzieć, że to dożywotnie poświadczenie. Nawet teraz często słyszę „nasza Miss” i wiele osób patrzy na mnie przez pryzmat wygranej w konkursie piękności. To powoduje, że tytuł najpiękniejszej Polki zobowiązuje i wiąże się z wielką odpowiedzialnością.

- Po raz pierwszy w historii wybory najpiękniejszej Polki odbędą się bez udziału publiczności. Czy myśli pani, że będzie to ułatwienie, czy utrudnienie dla kandydatek?
- I jedno, i drugie. Pośród publiczności zawsze zasiadają ich bliscy, rodzina i przyjaciele, którzy mocno kibicują. Ta energia osób, które wspierają, patrzą, dopingują, jest niezastąpiona i bardzo motywująca. Dlatego to będzie wyjątkowa gala Miss Polski. Bez publiczności jest już zupełnie inaczej...

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Ewa Wachowicz (@ewawachowicz)

- W tym roku wybory Miss Polski są wyjątkowe jeszcze z jednego powodu. W jury zasiadają same kobiety. Czy cieszy się pani, że jest w gronie inspirujących i charyzmatycznych Polek?
- Teraz jest czas kobiet. Coraz częściej wspierają się w wielu kwestiach i wybór takiego jury ma w tym roku symboliczny wymiar. Kobiety się ze sobą łączą i pomagają sobie nawzajem. Cieszę się, że w tym wyjątkowym czasie jest kobiece jury. Na pewno wszystkie będziemy się starać wybrać tę kandydatkę, która będzie najlepiej reprezentować Polskę.

- A czego pani będzie szukała u kandydatek do korony Miss Polski?
- Zakładam, że skoro dziewczyny dostały się do finału konkursu Miss Polski, na pewno są piękne. Uroda u kandydatek jest obowiązkowa, ale bez charyzmy, osobowości, bez „tego czegoś”, będzie ciężko iść dalej w świat. Sama uroda nie wystarcza. Za piękną aparycją muszą stać też inne wartości. Ja właśnie będę ich szukać.

- Ma pani już swoją faworytkę?
- Do samego końca nie powiem, która z dziewczyn nią jest (uśmiech).

Rozmawiała Paula Brzezińska

Finał Miss Polski 2020 na żywo w niedzielę 17 stycznia o godz. 20:00 w Telewizji POLSAT.

Komentarze