2020-10-16

„The Four. Bitwa o sławę”: Sensacyjny start nowego show

0

Już w pierwszym odcinku programu Wielka Czwórka zmieniła połowę składu. Premiera „The Four. Bitwa o sławę” była niezwykle interesująca. Oszałamiające talenty zaskoczyły i wprawiły w osłupienie nie tylko jurorów, ale także publikę zgromadzoną w studiu. Wiemy, kto pożegnał się z programem, a kto właśnie do niego dołączył. A to dopiero początek wielkiej muzycznej przygody w Telewizji POLSAT!

Oglądaj The Four. Bitwa o sławę online na IPLA.TV.

Po wielu tygodniach poszukiwań dokonano wyboru pierwszych finalistów i wskazano, kto zasługuje na miejsce w startowej Wielkiej Czwórce. Teraz na scenie stawać będą kolejni kandydaci, którzy mogą zmieniać skład na fotelach. - W tym programie nie będzie litości. Tak jak nie ma jej na rynku muzycznym - podkreślił Igor Herbut, jeden z jurorów. Podobnego zdania był inny z arbitrów, Kuba Badach. - Śpiewanie to nie jest wszystko, jeśli chodzi o istnienie na scenie - wskazał uznany polski artysta. W sędziowskim trio znalazło się także miejsce dla jednego z najgorętszych nazwisk, jeśli chodzi o wokalistki na rodzimej scenie. - Uczestnik musi mieć poczucie, że staje do walki o całe swoje muzyczne życie! - przekonywała Natalia Nykiel.

Czas rozpocząć emocjonujące pojedynki. - To program, którego każdy odcinek jest finałem - zainaugurowała prowadząca show Natalia Szroeder i przedstawiła premierową Wielką Czwórkę.

Kuba Krupski, Karolina Leszko, Sami Harb, Sabina Jeszka. Oto finaliści! Dowodem ich szerokich umiejętności wokalnych było wspólne wykonaniu hitu „Początek” z Męskiego Grania.

Cel? Nagroda główna! Za osiem tygodni zwycięzca programu otrzyma kontrakt z wytwórnią Universal Music Polska i 100 tysięcy złotych. Jest o co walczyć!

Do rywalizacji jako pierwszy stanął Bogusław Nawara. Swoje doświadczenie zdobywał w góralskim zespole regionalnym, do którego dołączył już jako mały chłopiec. - Mam kochaną żonę, z którą doczekaliśmy się córki Julki - powiedział o życiu prywatnym. Mężczyzna nie ukrywa, że chciałby przekazać dziecku miłość do muzykowania. A co pokazał na scenie „The Four”?

Zaśpiewał utwór „Scarlett”, który w oryginale wykonuje... Igor Herbut! - Wspaniały wybór - skomentował z uśmiechem juror. - Jestem ciekaw, co się teraz wydarzy - dodał ucieszony. Jak oceniła wykon Natalia Nykiel? - To bardzo mocny początek - powiedziała. - I to jest bardzo odważne, że akurat taką piosenkę nam zaprezentowałeś - kontynuowała gwiazda. - W zwrotkach było spokojnie, ale w refrenie petarda - wyraził aprobatę Kuba Badach. Mimo dobrych opinii jurorzy zdecydowali, że kandydat nie stanie do walki w kolejnym etapie.

Jako druga na scenie pojawiła się Julia Szwajcer. - Kocham rap! - zadeklarowała śmiało uczestniczka. Pochwaliła się, że tworzy muzykę wraz z mężem, a jej działania bardzo mocno wspiera mama.

Po krótkiej prezentacji zaśpiewała utwór „Hey Mama”, który wylansował francuski DJ i producent David Guetta, gdzie gościnnie pojawili się Nicki Minaj, Afrojack i Bebe Rexha. - Cóż to była za energia! - powiedział po występie Igor Herbut. - Masz wspaniałą barwę. Jesteś bardzo autentyczna - dodał juror. - Ja to kupuję - wtórowała mu Natalia Nykiel. Kuba Badach był zaskoczony talentem Julii. - Jak wystartowałaś, to myślałem, że to playback. Po chwili sobie uświadomiłem, że brzmisz jak płyta - zaznaczył.

Dziewczyna otrzymała trzy głosy na tak i stanęła do zawodów z Kubą Krupskim.

To pierwszy challenge w programie „The Four”! Wokalista sięgnął po „I Feel Good” Jamesa Browna. Ależ to był ogień!

Kandydatka próbowała pokonać go swoją interpretacją utworu Kamila Bednarka „Chwile jak te”. - Kuba jest zwierzakiem i świrusem - oceniła Natalia Nykiel. - Zdecydowanie pokazał, jaki jest poziom naszej czwórki - powiedział Igor Herbut.

Pora na głosowanie osób zgromadzonych w studiu. Widownia zadecydowała, że... Kuba odpada z programu! Fotel Julii został zablokowany do końca odcinka. - Przyszedłem do tego programu, żeby z kimś powalczyć. Przegrałem z bardzo zdolną dziewczyną - powiedział uczestnik na pożegnanie.

- Nie ma żartów - tymi słowami Igor Herbut skomentował pierwsze pożegnanie w show. Ale... show must go on!

Dagmara Czechura to 25-letnia piosenkarka, która nagrywała z producentem ze Stanów Zjednoczonych. Jej kontrakt wymagał od niej wielu poświęceń. - Przez okres trzech lat byłam kontrolowana na każdym możliwym szczeblu mojego życia - mówiła ze łzami w oczach. Na scenie „The Four” sięgnęła po znany utwór Reni Jusis „Kiedyś cię znajdę”.

- To było bardzo ciekawe - zaczęła ocenę Natalia Nykiel. - Widać, że się przygotowałaś do tego występu - dodała. A co na to jej koledzy? - Nie moja stylistyka. Wydaje mi się, że Reni Jusis również nie spodziewałaby się takiej interpretacji, ale było to twoje i to było jakieś - skomentował Kuba Badach. Dagmara nie przekonała do siebie trójki specjalistów i pożegnała się z programem.

Swojej szansy spróbował Filip Czarnecki. Oprócz śpiewania chłopak potrafi także grać na fortepianie. - Z czasem zobaczyłem, że bardzo lubię występować na scenie - tłumaczył uczestnik. Zatem „Bitwa o sławę” to idealne miejsce dla niego!

Uczestnik wykonał wzruszającą balladę „I’m Not The Only One” Sama Smitha. Co usłyszał od jurorów? - Masz w sobie takie ciepło, które się udziela nam wszystkim - skomplementował Kuba Badach.

- Czy ze swoim spokojem będziesz w stanie iść dalej? - zastanawiał się głośno artysta. Wraz z kolegami z loży sędziowskiej zadecydowali, że jak najbardziej! - Teraz zaczynają się schody - dodał juror. Filip Czarnecki wybrał do pojedynku Sabinę Jeszkę. - Udźwignę to, ale chcę, żebyś wiedział, że jestem twoją fanką - powiedziała, po czym wykonała „Euphoria” z repertuaru Loreen.

A co w kontrze? Kolejna ballada z Wysp Brytyjskich, czyli „Beneath Your Beautiful” Labrinth.

- Jestem pozamiatany - powiedział zdumiony Kuba Badach. Co na to audytorium? Utalentowany chłopak niespodziewanie zastąpił Sabinę w Wielkiej Czwórce! - Chciałam wszystkim podziękować, że mogłam tu dla was wystąpić - powiedziała kobieta. I my również dziękujemy!

Czy Paulina Lenda-Kozub namieszała równie mocno jak jej poprzednik? - Śpiewaniem interesuję się od dziecka - przedstawiła się wokalistka, która na swoim koncie ma m.in. finał w jednym z programów muzycznych. Uczestniczka przyznała także, że poznała ciemną stronę show-biznesu. - Miałam o czym pisać. Rzeczy się działy w trakcie mojego życia - tłumaczyła. Z mroku wyciągnął ją mąż, również muzyk. - Jesteśmy spełnieni - powiedziała Paulina. Na scenie pojawiła się boso i wystąpiła z bardzo mocnym i przejmującym utworem „In My Blood” Shawna Mendesa. - Jesteś najbardziej świadomą artystką, która się pojawiła tutaj - chwaliła Natalia Nykiel. - Dziękuję ci za zaangażowanie w utwór. Za to, że pokazałaś wszystko, kim jesteś - dodał wzruszony Igor Herbut.

Trzy okręgi zaświeciły się na niebiesko, a więc przed nami ostatni pojedynek! Paulina chciała rywalizacji z Samim. - Wybacz mi - żartowała.

Mężczyzna postawił na piosenkę „Somebody to Love” z repertuaru Queen.

Czym odpowiedziała jego przeciwniczka? Sięgnęła po coś z rodzimego podwórka, czyli „Królowa łez” Agnieszki Chylińskiej. - Wielkie zaskoczenie. Nie rozpoznałem utworu. Wprowadziłaś swoją jakość - skomentował jej występ Kuba Badach. A jaki był werdykt publiczności? Sami pozostał na swoim miejscu.

Za nami koniec pierwszej batalii. Oto nowy skład Wielkiej Czwórki: Karolina Leszko, Sami Herb, Filip Czarnecki i Julia Szwajcer. Gratulujemy!

Jak zmienią się losy bohaterów w drugim odcinku? Czy dotychczasowi zwycięzcy utrzymają swoje pozycje?

The Four. Bitwa o sławę w piątek o godz. 22:10 Telewizji POLSAT.

Komentarze
© Polsat 2020