Ostatnio na Zuzę spadło dużo problemów. Nie dogaduje się z Jaśkiem, a Grześ został wyrzucony z przedszkola. Młodszy syn nie chciał zostać sam w placówce, dlatego teraz chłopcy są pod opieką schorowanej Stefy w domu. Zuza stara się szukać nowej szkoły dla dzieci, ale nie jest to proste zadanie. W dodatku w restauracji, którą niedawno kupiła, pojawiają się coraz to większe problemy...
Z kuchni dobiegają do szefostwa krzyki. Nie wiedząc, co jest grane, Markiewicz zaczyna uciszać i uspokajać pracowników.
- On się zwalnia. Ja też... - oznajmia kelnerka, tłumacząc chiński, którym posługuje się kucharz.
- Co? Dagmar w ogóle co się dzieje? - odpowiada zszokowana Zuza, a kiedy widzi zdjęcie wspólnika przymilającego się do pracownicy, wpada w szał. - Rozerwę cię na strzępy! Ty jesteś pełnoletnia, nie musisz wychodzić... - próbuje załagodzić sytuację.
- Nie mogę, to mój ojciec... - oznajmia skonsternowana dziewczyna.
- Ojciec? Nie wiedziałem, że to jest jej ojciec - usprawiedliwia się Dagmar.
- Urwę ci jaja! - wykrzykuje w jego kierunku Markiewicz.
- Zuziu, nie. To było za obopólną zgodą...
- Jak to sobie teraz wyobrażasz, co? Zostaliśmy bez kucharza! Nie miałeś kogo... Idź mi stąd! Wyjdź! Powiedziałam, wyjdź mi stąd! - Zuza wpada w furię i wyrzuca byłego asystenta za drzwi.
Czy to koniec wspólnego interesu?
„Przyjaciółki” w czwartek o godz. 21:00 w Telewizji POLSAT.
Zobacz także:
Małgorzata Socha: Inga i Andrzej to zabawna konfiguracja
Magdalena Stużyńska-Brauer o uzależnieniu Anki
Anita Sokołowska: Zuza? Co bym zmieniła w jej życiu...