2019-10-04

Po czwartym odcinku „Tańca z Gwiazdami” zostało siedem par

0

Kryształowa Kula nie jest dla nich. Tak zdecydowali fani show Polsatu. Poznaliśmy kolejną parę, która nie zdobędzie nagrody głównej 10. edycji „Dancing with the Stars” w Polsacie. O wszystkim przesądził występ w stylistyce z lat 80. Uczestnicy programu tańczyli do niezapomnianych przebojów sprzed kilku dekad i wspominali tamte czasy razem z wyjątkowymi gośćmi. Co wpłynęło na głosy widzów?

Kolorowe makijaże, błyszczące stroje, tapirowane fryzury i muzyka, która do dzisiaj jest uwielbiana przez wszystkich. Bo chyba każdy potrafi znaleźć coś dla siebie w melodiach oraz tekstach hitów stworzonych w latach 80. Aż chce się przy tym tańczyć! I po to jest właśnie „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami”.

Włączamy Polsat w piątek, a tu... „Szklana pogoda” i „szyby niebieskie od telewizorów”. - Witamy was niezależnie od pogody - powiedział Krzysztof Ibisz. - U nas zawsze w górnym rogu ekranu świeci słońce - dodała Paulina Sykut-Jeżyna. W tak dobrym nastroju można z pasją rywalizować o najwyższe cele. - Nasza nagroda jest tak wielka, że nie można jej kupić w Pewexie - podkreślił prowadzący. Uczestnicy jubileuszowej edycji mają o co walczyć.

Jako pierwsi w podróż do przeszłości zabrali widzów Sandra Kubicka i Adam Adamonis. Najpierw odegrali scenkę aktorską niczym w serialu „Dynastia”, a potem zaprezentowali foxtrota. Towarzyszyła im piosenka „I Just Called to Say I Love You” Steviego Wondera. Czy romantyczny nastrój udzielił się jurorom? - Niezła zdolniacha. Udało się! - pochwalił gwiazdę Michał Malitowski. - Tańczyliście pięknie. Bardzo do siebie pasujecie - dodał Andrzej Grabowski. - W „Dynastii” była Krystle, a tu mamy taneczny kryształ! Jesteś naprawdę tancerką - zachwyciła się Iwona Pavlović. Suma: 26 punktów.

Magda Bereda urodziła się w latach 90., więc skok o jedną dekadę wcześniej miał być dla niej czymś odkrywczym. Dziwnie ubrani ludzie? Wrotki? No i taniec, który dotychczas nie zbierał dobrych not. W trudnych chwilach wspierał ją bardzo mocno Kamil Kuroczko. Para zatańczyła jive’a do nieśmiertelnego hitu grupy A-ha, czyli „Take on Me”. Mhm, aha... A co na to sędziowski stół? Jest lepiej niż ostatnio? - Energia pozytywna bije od ciebie. Może nie przejmuj się tak bardzo. Widzę, że się starasz, ale postępu nie widzę - wyjaśniła Iwona Pavlović. - To jest program rozrywkowy, a nie turniej tańca. Tańczysz dużo lepiej ode mnie - podkreślił Andrzej Grabowski. - Bardzo ładny masz uśmiech, a na temat tańca nie mam nic do powiedzenia - stwierdził Michał Malitowski. Razem 11 punktów.

Dla kolejnej pary widzowie show wybrali przebój „If You Don\'t Know Me by Now” z repertuaru Simply Red. Ale czy Ola Kot rzeczywiście jeszcze nie zdążyła wystarczająco dobrze poznać Tomka Barańskiego? - Trochę było zmagań w tym życiu - tancerz opowiedział dziennikarce o swoim trudnym dzieciństwie w latach 80. Walc angielski mógł ich do siebie jeszcze bardziej zbliżyć. Dostrzegli to wszyscy? - Stworzyliście klimat i mieliście lepszy kontakt. Zapamiętam ten pokaz - przyznał Michał Malitowski. - Simply beauty! Byłaś eteryczna i delikatna, ale za mało było miękkości i płynności ruchu - doceniła Iwona Pavlović. - Uwielbiam tańce klasyczne i zatańczyliście klasycznie - podsumował Andrzej Grabowski. Para zasłużyła na 22 punkty.

Pulsujący bas z „Another One Bites the Dust” natychmiast wprowadza w rytm niejednego miłośnika muzyki. I nie tylko fanów grupy Queen oraz niezapomnianego Freddiego Mercury’ego. Jak wykorzystali ten potencjał Akop Szostak i Sara Janicka? Para zaprezentowała paso doble, a przebój gościnnie wykonał Piotr Cugowski. Uwolnili zwierzęcą energię? Podobało się? - To grało i się wiele działo. Partnerujesz super i podoba mi się twój wzrok, charyzma i determinacja - zaznaczył Michał Malitowski. - Piękne opowiadanie. Czemu ty taki nieśmiały jesteś? Tutaj jest walka! - sugerował Andrzej Grabowski. - Za show masz dziesiątkę - doceniła Iwona Pavlović. Na tabliczkach 17 punktów.

Są takie hity sprzed lat, które śpiewa każde pokolenie. Grupa Kombii dorobiła się ich wielu, a ogromna w tym zasługa Grzegorza Skawińskiego. Wokalista i gitarzysta przyjął zaproszenie do programu, żeby na żywo wykonać „Słodkiego miłego życia”, a Monika Miller i Jan Kliment próbowali dopasować do tego kroki w quickstepie. Czego jurorzy życzyli parze? Było słodko i miło? - Scenka ładna, ale nie udźwignęłaś tego, co jest ważne w tym tańcu - klarowała Iwona Pavlović. - Chodzenie na rękach bardzo fajne, ale quickstep cieniutki - ocenił Michał Malitowski. - Jest coraz więcej oddechu i coraz mniej spięcia - podsumował Andrzej Grabowski. Para zasłużyła na 17 punktów.

Jeden z największych przebojów Michaela Jacksona to „Billie Jean”. Naśladując kroki, gesty i ruchy legendarnego artysty można się narazić na... żarty. Komik Adam Małczyk razem z Hanną Żudziewicz co odcinek musi udowadniać, że jego występy taneczne są na poważnie. Tym bardziej że ma problemy zdrowotne. Czy ta cha-cha też się do nich zalicza? Pierwszy oceniał Kris Adamski, choreograf znany z „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, który w kolejnym odcinku zastąpi Michała Malitowskiego za sędziowskim stołem. - Chudniesz nie tylko w oczach. Ambicja, ambicja i jeszcze raz ambicja - wskazał Andrzej Grabowski. - Chciałabym wyrazić swój podziw, że dałeś radę. Widać syndrom czwartego odcinka. Zmęczenie, ból, kontuzje - podkreśliła Iwona Pavlović. Łącznie 17 punktów.

Damian Kordas i Janja Lesar zaczęli już ostateczne odliczanie, choć do finału jest jeszcze sporo czasu. Zegar tyka i gra muzyka, a dokładnie Europe i ich monumentalne „Final Countdown”. Tym razem perfekcyjnie dopasowane przez orkiestrę Tomka Szymusia do paso doble. Noty też były bardzo dobre? - Jak w tej piosence: idziesz po finał, stary! Ogarniasz wszystkie kształty i linie - cmokał z zachwytu Michał Malitowski. - Świetnie się na was patrzy i świetnie się was ocenia - powiedział Andrzej Grabowski. - Paso doble stonowane i utrzymane w dobrej energii. Nic dodać, nic ująć - doceniła Iwona Pavlović. Efekt? 27 punktów.

Ósmą i ostatnią parą wieczoru byli Barbara Kurdej-Szatan oraz Jacek Jeschke. Planowali, że tak jak w latach 80. muzyka miała różne wspaniałe oblicza, to i oni będą w stanie zaprezentować coś wyjątkowego. Od widzów dostali hit „Conga” Glorii Estefan, który od pierwszych sekund porywa do tańca. Czy jurorom też zrobiło się gorąco podczas ich samby? - Ku mojemu zaskoczeniu, to nie była polska jesień, tylko jesień brazylijska pełna rytmów - opiniował Michał Malitowski. - Jeżeli będziesz tak tańczyć, to będziesz do samego końca tego programu - wskazał Andrzej Grabowski. - Zachwyca mnie w tobie precyzja. Ta samba była tak ułożona, rzetelna, prawdziwa, z krwi i kości - wymieniła atuty Iwona Pavlović. Na koncie 26 punktów.

To jest ten moment, na który czekają wszyscy. Serce bije jak szalone, a emocje sięgają zenitu. Po podliczeniu głosów, oddanych przez widzów sms-ami oraz za darmo na POLSAT.PL, wszystko stało się jasne.

Na finał czwartego odcinka występ specjalny zafundował Piotr Cugowski. Wokalista zaśpiewał swój najnowszy singiel „Daj mi żyć”. „Nie musimy się zawsze zgadzać. Nie na wszystko odpowiedź mam. Dlatego proszę, przestań udawać. Że lepszą wersję prawdy znasz”. Jak w życiu.

Co po odpadnięciu powiedzieli Adam Małczyk i Hanna Żudziewicz. Zobacz czat:

Siedem gwiazd i kolejna szansa w następnym odcinku. Kto po czterech występach wzmocnił swoją pozycję, a która para jeszcze bardziej musi wziąć się do pracy, żeby zdobyć serca wymagającej publiczności „Tańca z Gwiazdami”?

„Kulisy Tańca z Gwiazdami” teraz tylko w IPLA.TV. Oglądaj!

Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami w piątek o godz. 20:05 w Telewizji POLSAT.

Oficjalny profil „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” na Instagramie - @tanieczgwiazdami

Zobacz także:
Oto wszystkie pary 10. edycji „Tańca z Gwiazdami”
Tomasz Szymuś o muzyce w show „Taniec z Gwiazdami”

Komentarze
© Polsat 2019