2019-09-27

„Taniec z Gwiazdami” dla nich to już tylko wspomnienie

0

Po tanecznej podróży w czasie jedna z par musiała opuścić program. Gwiazdy „Dancing with the Stars” przeniosły widzów do lat minionych oraz dzieciństwa. Poznaliśmy ich osobiste historie i odwiedziliśmy rodzinne strony. Nie zabrakło wzruszeń... O dalszym udziale w show decydowały występy na parkiecie oraz głosowanie. Już wiemy, kto tym razem zyskał najmniejsze uznanie.

No to przestawiamy zegarki i wyciągamy stare kalendarze! Ale jedno jest niezmienne. - Oto kobieta, dla której czas się zatrzymał - wskazał na Paulinę Sykut Jeżynę prowadzący Krzysztof Ibisz. - Oraz ten, dla którego czas wciąż się cofa - odwdzięczyła się prezenterka. A wraz z nimi niezawodny tercet jurorów. Iwona Pavlović, która „podobno już w żłobku sprawdzała i oceniała”, Andrzej Grabowski, o którym „koledzy z przedszkola mówią, że zawsze grał ważną rolę”, a także Michał Malitowski, którego „pierwszą książką szkole był podręcznik tańca”.

Kto zainaugurował trzeci odcinek? Oto pół-Ormianin i pół-Rosjanin, ale wychowany w Warszawie, którego nikt nie podejrzewał, że z tak pociesznego chłopca, po latach wyrośnie taneczny twardziel. Akop Szostak, dziś influencer i zawodnik KSW, motywację czerpał zawsze od mamy i swojego trenera. Czy utwór „Don’t Stop Me Now” i jive z Sarą Janicką powstrzymały jury przed surowymi ocenami? - Pomyślałem, że to mission impossible, ale udało się - rozpoczął Michał Malitowski. - Taniec jest jak bokserski ring. Teraz uderzałeś znacznie lepiej niż poprzednio - uznał Andrzej Grabowski. - Widać, że jesteś napakowany, ale... wdziękiem - dostrzegła Iwona Pavlović. Na tabliczkach 16 punktów.

Zawsze zastanawiała się, kim zostanie, a w rodzinnym Opolu ciągnęło ją na scenę. Śpiewała w chórze, a festiwalowy amfiteatr bardzo ją inspirował. Czy wtedy myślała, że będzie tancerką albo że kiedykolwiek w tańcu będzie podziwiać ją aż tylu fanów? Najbardziej przebojowa polska aktorka Barbara Kurdej-Szatan i Jacek Jeschke postanowili wspólnie zadać pytanie „Isn't She Lovely”, a posłużył im do tego foxtrot. Sędziowie też się zakochali? - Nie spodziewałam się, że tańce standardowe będą ci lepiej „leżały” - przyznała Iwona Pavlović. - Poeta się we mnie odezwał - Andrzej Grabowski szybko ułożył wiersz dla pary i obiecał, że dalszy ciąg będzie w kolejnych odcinkach. - The queen is back - stwierdził Michał Malitowski, doceniając niuanse w tańcu. Razem 27 punktów.

W dzieciństwie muzyka była jej oknem na świat, ale Magda Bereda postanowiła otworzyć się na nowe doświadczenia. I to od razu na najbardziej gorącym i wymagającym parkiecie w Polsce. Piosenkarka i youtuberka od najmłodszych lat wiedziała, co kocha. Może dzięki Kamilowi Kuroczko do miłosnej listy dopisze też taniec? Jak wypadła ich rumba do piosenki „Senorita”, zatańczona pierwszy raz w dziesiątej edycji show? - Jest lepiej, a ponieważ walczysz z hejtem, to nie chcę, aby moja wypowiedź zabrzmiała jak hejt - stwierdził Andrzej Grabowski. - Nie zgadzam się, bo jest gorzej. Zero inicjatywy, zero ruchu w ciele. Nie mogę stawiania kroków nazwać tańcem. Już nie ma taryfy ulgowej - ripostowała Iwona Pavlović. Otrzymali 12 punktów.

Damian Kordas już jako brzdąc spędzał czas w kuchni. Miłość do krojenia, pieczenia i gotowania to zasługa babci. Ostatnio częściej go można spotkać na treningowej sali, gdzie kucharz i influencer przyrządzał taneczne dania z Janją Lesar. Jak smakowała ich cha-cha do przeboju „Heaven is a Place on Earth”? Niebo w gębie? - Bardzo przyjemnie mi się to oglądało - wskazał Michał Malitowski. - Jesteś szczęściarzem i to trwa - dodała Iwona Pavlović. - Jak na was patrzę, to mi ślinka cieknie. Jesteście w tym tańcu bardzo apetyczni - podsumował Andrzej Grabowski. Zasłużyli na 23 punkty.

Wyjechała z Łodzi, żeby podbić wielki świat, ale historia Sandry Kubickiej nie była bajkowa. To walka z losem i przeciwnościami, pełna determinacji i poświęcenia, żeby osiągnąć upragniony cel. Modelka oraz partnerujący jej Adam Adamonis chcieli w tańcu nawiązać do przeszłości i oddać te emocje. Czy idealnie nadawało się do tego waleczne paso doble w rytm piosenki „Meluzyna”? - Aktor i modelka, patrzeć na was to przyjemność wielka - rymował Andrzej Grabowski. - Ja w lekkiej kontrze. Brakowało mi kształtów i linii, żeby ta energia coś mówiła i jestem trochę rozczarowany - uzasadnił krytykę Michał Malitowski. - Był taki bałagan i to było strasznie przerysowane, ale mi to pasowało - stwierdziła Iwona Pavlović, doceniając demoniczne i zmysłowe show. Suma: 21 punktów.

- Najpierw ten kawałek napisała, później zaśpiewała, a dziś do niego zatańczyła! - powiedział po kolejnym występie Krzysztof Ibisz. W głośnikach „To co nam było”, a przed publicznością Joanna „Ruda” Lazer z Rypina. Wokalistka od samego początku zapowiadała się na artystyczne niezłe ziółko, o czym w jej rodzinnym miasteczku mógł przekonać się Rafał Maserak. Już w czasach szkolnych dbała o to, żeby był „ogień”. A jaka była ich cha-cha? Jury doceniło gorący temperament? - Kobieta w stu procentach, aż smutno mi, że muszę coś powiedzieć. Pełen power, a potem wszystko się popsuło... - dostrzegła błąd kroków Iwona Pavlović. - Łobuzem byłaś i łobuzem pozostałaś. To w tańcu wyszło - powiedział Andrzej Grabowski. - Bardzo ładnie pracujesz nogami, ale dla mnie za mało cha-chy w cha-chy - przyznał Michał Malitowski. Efekt? 21 punktów.

Monika Miller stawiała ważne życiowe kroki na oczach dziadków. Nic dziwnego, że zajmują w jej sercu szczególne miejsce. Wnuczka byłego premiera Leszka Millera ma od niedawna nowego anioła stróża. To Jan Kliment, trzykrotny triumfator show Polsatu. Dzięki niemu coraz śmielej stąpa po tanecznym parkiecie, co chciała udowodnić w rumbie do piosenki „True Colors”. A jakie barwy i odcienie miały opinie jurorów? - Dojrzewasz jako kobieta z odcinka na odcinek. Nie można od ciebie oderwać oczu i to się bardzo liczy - chwalił Michał Malitowski. - Rumba to są zmysły i ty je w sobie masz. Rumba to uczucie i ja je w tobie widzę. Rumba jest kobietą - oświadczył Andrzej Grabowski. - To nie był taniec ciała. To był taniec twojej duszy. Wciągnęło mnie twoje ciekawe wnętrze i zadziały się cuda. To był najciekawszy taniec wieczoru - zaznaczyła Iwona Pavlović. Na koncie 22 punkty.

W krakowskich szkołach nie był prymusem. Nie należał też do najgrzeczniejszych i najłatwiejszych uczniów. Komik z kabaretu Formacja Chatelet - Adam Małczyk miał jednak szczęście, bo w tanecznej uczelni poskramia go pani profesor Hanna Żudziewicz. Oboje przenieśli się szybkim krokiem w Tatry, gdzie króluje „Miłość w Zakopanem”. Czy ten quickstep był tak dobry, że jury polewało się szampanem? - Ja cię ledwo poznaję - cieszył się Andrzej Grabowski, nawiązując do znanych mu kłopotów zdrowotnych uczestnika. - Nogi muszą być jak ferrari, a góra jak rolls-royce, a niestety wyglądało to, jak fiat panda - użył porównania Michał Malitowski. - Zakopane, a ty powolutku wspinasz się na szczyty taneczne. Dajesz sobie świetnie radę - skomentowała Iwona Pavlović. Wynik: 23 punkty.

Dla Oli Kot przyjaciółką i powierniczką sekretów jest mama. Gdy zamiast prawniczką albo lekarką została wziętą dziennikarką, wspierała ją na każdym kroku. Prezenterka Eska TV i Radia Eska ostatnio wyznała jej, że dzięki Tomaszowi Barańskiemu w końcu się zakochała... W tańcu! Skoro tak, to czy trudność może sprawić cha-cha? Gościnnie, jako Krzysztof Krawczyk w przeboju „Ostatni raz zatańczysz ze mną”, zaśpiewał parze Łukasz Zagrobelny. Tytuł okazał się proroczy czy bez znaczenia? - Kot z baranem. Jestem ich fanem - kolejną próbkę twórczości zademonstrował Andrzej Grabowski. - Oddałaś piękny charakter tego tańca - oceniła Iwona Pavlović. - Piękne zakończenie programu - podsumował Michał Malitowski. Zebrali 20 punktów.

Za nami wspomnień czar. Wszyscy uczestnicy jubileuszowej edycji będą kiedyś chętnie wracać do wspaniałych chwil w programie, ale reguły gry są bezwzględne. Po trzecim odcinku na wspólnym zdjęciu nie ma już kolejnej pary.

Co po odpadnięciu powiedzieli Joanna „Ruda” Lazer i Rafał Maserak. Zobacz czat:

Kryształowa Kula i 100 tysięcy złotych dla gwiazdy oraz 50 tysięcy dla tancerki lub tancerza czekają na najlepszych. Który duet zwiększył swoje szanse? Kto musi jeszcze mocniej pracować na treningach? Zostało osiem par. Wszyscy teraz patrzą już tylko w przyszłość.

„Kulisy Tańca z Gwiazdami” teraz tylko w IPLA.TV. Oglądaj!

Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami w piątek o godz. 20:05 w Telewizji POLSAT.

Oficjalny profil „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” na Instagramie - @tanieczgwiazdami

Zobacz także:
Oto wszystkie pary 10. edycji „Tańca z Gwiazdami”
Tomasz Szymuś o muzyce w show „Taniec z Gwiazdami”

Komentarze
© Polsat 2019