2019-05-03

„Taniec z Gwiazdami”: Nie ma dla nich miejsca w półfinale

0

Już tylko trzy gwiazdy pozostały w rywalizacji o Kryształową Kulę. W dziewiątym odcinku „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” wybraliśmy się z uczestnikami na Taneczny Majowy Piknik. Nikt jednak nie odpoczywał. Wszyscy ciężko pracowali, aby zyskać uznanie widzów i awansować do półfinału. Jednej z par na tym etapie już nie zobaczymy. To Jakub Kucner i Lenka Klimentova.

Nie każdy mógł w pełni skorzystać z majowego słońca i wolnych dni. W piątek 3 maja cztery najlepsze taneczne duety nie świętowały tak bardzo, jakby chciały, kumulując energię na decydujący o ich losie wieczór. - Cała Polska odpoczywa, a nasze pary stają do walki - zapowiedziała ćwierćfinałowe emocje prowadząca Paulina Sykut-Jeżyna. - Każdego czekają dziś dwa tańce i dwie okazje, aby zdobyć jurorskie punkty - dodał Krzysztof Ibisz. No to ruszamy na parkiet!

Ona każdą luźną chwilę spędza z lekturą, a on jak na mężczyznę przystało, dba, żeby był ogień. - Nie robić nic, położyć się z książką - rozmarzyła się Tamara Gonzalez Perea, a Rafał Maserak starał się zadbać o partnerkę i rozpalić dla niej grilla. A skoro przyszła wiosna, to musi być „Wiosna”! Do znanego przeboju zatańczyli w rytmie cha-cha, tak jak na inaugurację programu. Jest lepiej? - Ten taniec to gorąca majówka. Mocne nogi i kręcone biodra. Osiągnęłaś luz w górze, co dobrze wróży. Piorunujący postęp od pierwszego odcinka - uznała Iwona Pavlović. - Jesteście fenomenalną parą - chwalił Andrzej Grabowski i nawiązał do piosenki zespołu Skaldowie. - Jest mi bliska, bo byłem na jej premierze - wspomniał. - Piękne nogi, mocne, pomagają ci w tej cha-chy - powiedziała Ola Jordan. Do pary powędrowało 26 punktów.

Co na majówce może robić twórca internetowy? Okazuje się, że największe natchnienie daje „Gimperowi”... leżenie. - Ja sobie po prostu lubię pospać - wyznał. - Kocham też spacerki z psiakiem i spotkania ze znajomymi. Ognisko, kiełbaski, gitarka... - dodał. Czy Tomasz Działowy przekonał Natalię Głębocką, aby poszła w jego ślady? Tańcząc slow foxtrota do „Always Look on the Bright Side of Life” Pan Słoneczko i Pani Chmurka spoglądali razem na radosną stronę życia. Jak to widzieli jurorzy? - Lepiej idzie ci w tańcach standardowych - stwierdziła Ola Jordan. - Lubisz być charakterystyczny i wszelkie niedoróbki nadrabiasz tą charakterystycznością. Twoja obecność w dziewiątym odcinku jest dowodem na prawdziwość sentencji „vox populi, vox Dei”, czyli głos ludu jest głosem Boga - zauważył Andrzej Grabowski. - Wykonujesz w miarę dobrze kroki. Nadrabiasz sobą, charyzmą i uśmiechem - opisała wrażenia Iwona Pavlović. Na koncie 21 punktów.

„To był maj, pachniała Saska Kępa, szalonym, zielonym bzem. To był maj, gotowa była ta sukienka i noc się stawała dniem” - to jest ten czas i to jest jej czas. Joanna Mazur nawet w majówkę postanowiła przełamać kolejne bariery, aby w show wypaść jak najlepiej. Oczywiście w tandemie. To dlatego Jan Kliment zrobił jej wyjątkową niespodziankę. - Jechałam pierwszy raz na rowerze po piętnastoletniej przerwie - wyznała. Jak widać, współpracują z ogromnym zaufaniem. Także na parkiecie, gdzie do samby przygrywała im „Małgośka” z repertuaru Maryli Rodowicz. Efekt? - Lubisz ryzyko, co udowadniasz całą swoją postawą. I to się opłaca - chwalił Andrzej Grabowski. - Twoja muzykalność jest bezbłędna. Jesteś dobrą tancerką - opiniowała Ola Jordan. - Poprawiłaś pracę stóp. Wprowadzasz w muzykę swoje ciało. Masz wyjątkowy słuch - doceniła Iwona Pavlović. Zapracowali na 28 punktów.

Jakub Kucner i Lenka Klimentova z tańca na taniec poczynali sobie coraz śmielej. Nieźle radzili sobie także na majówkowym spływie kajakowym. - Staram się wypoczywać aktywnie - powiedział Mister Polski. - Ona mnie męczy na sali treningowej, to ja postanowiłem się trochę zrewanżować - dodał ochoczo, gotowy do kolejnej porcji wysiłku. W „Maj” weszli z cha-chą, a na parkiecie towarzyszyli im Paulina Biernat i Qczaj, również w kajaku. - Wiosełka w dłoń i pokażcie punkty - zaprosił jurorów do wystawienia ocen Krzysztof Ibisz. Są sprawiedliwe? - Jakub, wyglądasz tak pięknie, że większość dziewczyn chciałaby z tobą chodzić. Ale taniec przechodziłeś. Do tego zgarbiony - nie miała dobrych informacji Iwona Pavlović. - Mówiłeś, że chcesz się poprawić, ale nie udało ci się. Zatańczyłeś półtora stopnia gorzej od pań - wtórował Andrzej Grabowski. - Szkoda... Chcielibyśmy, żebyś jak najlepiej zatańczył - stwierdziła Ola Jordan. Suma: 18 punktów.

Chwila relaksu, czyli Wielki Turniej Majówkowy. - Trochę się rozluźnimy - zapowiedziała Paulina Sykut-Jeżyna. - Trzeba będzie sprężyć ciało i umysł, aby pokazać, komu należą się tytuły majówkowych mistrzów - dodała.

Było więc dmuchanie gumowej zabawki, w którym uczestniczyli Rafał Maserak i Jan Kliment. Wygrał Czech. W quizie wiedzowym Tamara Gonzalez Perea i Joanna Mazur odpowiadały na pytanie „Ile procent Polaków zostało podczas tej majówki w domu?” Bliżej była mistrzyni świata. Test zdolności manualno-ruchowych, czyli składanie śpiwora do opakowania lepiej zdał Jakub Kucner, pokonując zdecydowanie „Gimpera”. A na koniec pytanie „Ile procent Polaków wyjechało w tym roku na zagraniczną majówkę?”, na które najbliższą odpowiedź miała Natalia Głębocka, a mniej precyzyjną Lenka Klimentova.

- Gratulacje dla zwycięzców! - ogłosił Krzysztof Ibisz. - W nagrodę otrzymujecie po butelce majówkowej lemoniady - dodał.

Mimo sielskiej urlopowej atmosfery nadszedł czas na drugi etap tanecznych zmagań. Rozpoczęli go Tamara Gonzalez Perea i Rafał Maserak. Wcześniej wskazali, kogo wśród rywalizujących par podziwiają najbardziej? - Asia i Jasiu - nie miał wątpliwości tancerz. A potem zabrali wszystkich w „najpiękniejszy spacer na świecie”. Czy ich slow foxtrot sprawił, że poczuli się dobrze i mogli powiedzieć „Feeling Good”? - Miałaś dużo kroków ładnie zatańczonych. Jeden z najlepszych tańców tego wieczora - wskazała Ola Jordan. - Pięknie! Moja ocena będzie adekwatna - zasygnalizował Andrzej Grabowski. - Zwracam uwagę na środek ciężkości. Przez to był efekt krótkiej szyi. Ale poza tym wszystko świetnie - zachwycała się Iwona Pavlović. Para mogła dopisać sobie aż 29 punktów.

Dotarli już tak daleko i marzyli o kolejnym awansie. Zastanawiali się, jak wypadają na tle pozostałych uczestników i co zrobić, żeby nie wypaść za burtę. - To duża zasługa fanów Tomka - przyznała Natalia Głębocka, wspominając o internetowej akcji #MuremZaGimpurem. - Zdaję sobie sprawę, że nie jestem najlepszym tancerzem - powiedział otwarcie Tomasz „Gimper” Działowy. Teraz mieli przekonać wszystkich, że nieprzypadkowo znaleźli się w ćwierćfinale. Miała im w tym pomóc samba do „Love Is in the Air”. Czy w powietrzu rzeczywiście unosiła się miłość? - Jeśli to była samba, to ja jestem Papuasem. Pewnej bariery nie przeskoczysz. Cenię w tobie to, że masz tego świadomość - ocenił Andrzej Grabowski. - Nie możesz w tańcu biegać. To był koszmarny taneczny sen - stwierdziła Iwona Pavlović. - Była energia, nie było samby - zauważyła Ola Jordan. Punkty? Zaledwie 17...

Cały czas badają swoje możliwości i poznają taneczne granice. Joanna Mazur i Jan Kliment chętnie opowiadali o swoich odczuciach w programie oraz ocenili potencjał konkurencji. - Tamara i Rafał są godnymi przeciwnikami - uznała niewidoma lekkoatletka. - Konkurencja nie śpi, ale my też nie będziemy spać - dodał czeski tancerz. Nie patrzyli się więc na nikogo, tylko sami chcieli rzetelnie wykonać swoje zadanie. Czekał ich quickstep. Prosto do półfinału! Mogli powiedzieć z uśmiechem „Wiosna, ach to Ty”. - Zaskakujesz mnie jak co tydzień. To jest taniec, jaki chcemy oglądać w dziewiątym odcinku - radowała się Ola Jordan. - Między wami jest fantastyczna chemia - dodał Andrzej Grabowski. - Wyglądaliście cudownie. Lekko i przyjemnie się oglądało. Joasiu, talent, talent, talent! - podkreśliła Iwona Pavlović. Na tabliczkach komplet 30 punktów!

Strefa zagrożenia to była taneczna codzienność Jakuba Kucnera i Lenki Klimentovej. Ocierali się o nią aż sześć razy i dzięki temu wciąż mieli o czym dyskutować, żeby eliminować kolejne błędy. - Odbiegam tak bardzo od dziewczyn, że nigdy im nie dorównam - wskazał na rywalizujące w ćwierćfinale gwiazdy programu. - Trzeba się postarać - dodał przed ostatnim tańcem. To walc angielski, a w tle „What a Wonderful World”. Świat jest piękny, ale co na to wszystko jury? - Troszkę kanciasty ten walc. Nie tańczysz najlepiej, ale z przyjemnością się to ogląda. Potrafisz partnerować. Lenka czuje się przy tobie bezpiecznie. Za to duży plus - oceniła Ivona Pavlović. - Byłeś dobrym dodatkiem do wspaniałej kobiety. Lenka tańczyła bosko - dodał Andrzej Grabowski. - Rama była dobra. To jeden z twoich najlepszych tańców - podsumowała Ola Jordan. Para otrzymała 23 punkty.

Znamy werdykt! Decyzją widzów udział w show zakończyli Jakub Kucner i Lenka Klimentova. - Taniec zmienił moje życie - przyznał uczestnik. Co jeszcze powiedzieli na pożegnanie? Zobacz zapis czata:

W grze o 100 tysięcy złotych dla gwiazdy i 50 tysięcy dla tancerki lub tancerza są już tylko trzy najlepsze pary. Które z nich zasługują na finał?

Oglądaj w IPLA.TV: „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” - sezon 9, odcinek 9

Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami w piątek o godz. 20:05 w Telewizji POLSAT.

Oficjalny profil „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” na Instagramie - @tanieczgwiazdami

Zobacz także:
Oni odpadli w filmowym odcinku „Tańca z Gwiazdami”
Im już dziękujemy! W „Tańcu z Gwiazdami” zostało pięć par
To ich ostatni odcinek „Tańca z Gwiazdami”. Pełen wspomnień!
„Taniec z Gwiazdami”: Bajkowe pożegnanie z kolejną parą
Usłyszeli „arrivederci” i odpadli z „Tańca z Gwiazdami”
Dla nich to koniec przygody z „Tańcem z Gwiazdami”
„Taniec z Gwiazdami” już bez dwóch pierwszych gwiazd

Komentarze
© Polsat 2019