2019-04-26

Oni odpadli w filmowym odcinku „Tańca z Gwiazdami”

0

Na tym etapie w programie zostały już tylko cztery najlepsze pary. Ósma odsłona dziewiątej edycji była wyjątkowa. Przenieśliśmy się w świat kina, gdzie Wytwórnia Filmów Tanecznych sprawdziła aktorski potencjał bohaterów „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami”. W rolach głównych ulubieńcy widzów, którzy zamiast Oscara rywalizują o Kryształową Kulę. Napisy końcowe zobaczyli Mariusz Węgłowski i Kasia Vu Manh.

- Kamery? Gotowe! Światła? Włączone! Zaczynamy hollywoodzką noc - powitała wszystkich Paulina Sykut-Jeżyna. - Przygotujcie popcorn i rozsiądźcie się wygodnie. Oto aktorzy - dodał Krzysztof Ibisz. Wszystkie gwiazdy z dwiema szansami na zaprezentowanie artystycznego kunsztu i nadziejami na angaż w kolejnej części. Scenariusz? Najpierw freestyle do muzyki filmowej, a potem taniec do dźwięków, które... usłyszeli pierwszy raz. Jak sobie poradzili?

Na pierwszy taneczny seans zaprosili Mariusz Węgłowski i Kasia Vu Manh. A ponieważ lubią duże wyzwania, to wspólnie nakręcili kolejną część przygodowej serii. Oto ich „Indiana Jones i Królestwo Tanecznych Kroków” w rytm słynnego motywu muzycznego do filmu Stevena Spielberga. - Co nie dotańczę, to postaram się dograć - asekurował się uczestnik. Bicz, skórzana kurtka, rewolwer... Jak na te argumenty zareagowali sędziowie? - Z batem na kobietę? Dobrze, że się urwał - żartował Andrzej Grabowski. - Aktorsko fantastycznie, ale ja jestem „poszukiwaczką zagubionego tańca” - Iwona Pavlović nawiązała do Arki Przymierza, którą usiłował odnaleźć główny bohater. - Wcieliłeś się w rolę Harrisona Forda, ale za bardzo. Za mało było tańca - podsumowała Ola Jordan. Werdykt? 21 punktów.

Do twarzy mu w czerni? Czy Tomasz „Gimper” Działowy jest kosmitą przebranym za człowieka? Jeśli tak, to w świecie wirtualnym... Natalia Głębocka sprowadza go na ziemię i robi wszystko, żeby taniec nie był dla niego kosmosem. Podobnie jak ojciec, który jest wojskowym i mocno wspiera występy syna. Para zaprezentowała choreografię do hitu „Men in Black”. W jakich kolorach widzieli ten występ jurorzy? - Uwielbiam, jak ludzie rozwijają się tak, jak ty. Ta twoja sztywność w tym tańcu była świetna - dostrzegł Andrzej Grabowski. - Widać, że się starasz. Tata może być z ciebie dumny. Idziesz do przodu - dodała Ola Jordan. - Z pokorą przyjmujesz złe wiadomości i robisz postępy. Konwencja była idealnie wpasowana w ukrycie tego, czego nie umiesz - powiedziała Iwona Pavlović. Na konto wpadły 23 punkty.

To nie jest bujanie w obłokach, to „La La Land”. Jakub Kucner i Lenka Klimentova zaprosili widzów do przebojowego oscarowego musicalu, w którym pragnęli zrealizować swoje najskrytsze artystyczne marzenia i pokazać uczucia. To tam Ryan Gosling i Emma Stone mieli swoje „City of Stars”. - Mam nadzieję, że widzowie zobaczą mnie romantycznego i delikatnego - zapowiadał mister. Dokąd zaprowadziły go popisy na parkiecie? - Rośniesz jako tancerz, ale to mnie nie przekonało - opisała wrażenia Ola Jordan. - Brakowało mi Jakuba w tym tańcu, Lenka cię przykryła - stwierdził Andrzej Grabowski. - To był filmowy dramacik. Ale podnoszenie było kapitalne - stwierdziła Iwona Pavlović. Do pary powędrowało 20 punktów.

Dla Joanny Mazur ostatnie tygodnie są jak filmowe science-fiction. Niewidomej mistrzyni świata pomaga stawiać kroki Jan Kliment. Czeski tancerz tym razem zabrał ją do innego świata, gdzie mogli poczuć się... jak w „Matrixie”. - To trochę taka jej opowieść - nawiązał do życiowej historii uczestniczki. - Poruszająca, jak hollywoodzki film - dodał. W tanecznej prezentacji wziął udział również przewodnik biegowy, Michał Stawicki. Co na to wszystko sędziowska Wyrocznia? - Tak wygląda idealny freestyle. Piękne oraz pomysłowe kroki, oddana atmosfera. Dla mnie to było kompletne - chwaliła Iwona Pavlović. - Fantastyczne! Rzadko podczas oglądania tańców czuję dreszcz, a podczas waszego czułem. Słów brakuje - mówił Andrzej Grabowski. - Super! Ciarki przechodzą. Bardzo ładnie - cieszyła się Ola Jordan. Na tabliczkach komplet 30 punktów!

Tamara Gonzalez Perea i Rafał Maserak konsekwentnie realizują scenariusz do własnej wersji kinowego przeboju „Narodziny gwiazdy”. - To mocny i prawdziwy film o miłości dwojga ludzi. Kocham kino i szukam w sobie prawdziwych emocji. Uczę się tego także w tańcu - powiedziała podczas treningów. Odcinek po odcinku, ciężką pracą i udanymi występami, blogerka modowa wzmacnia swoją gwiazdorską pozycję wśród widzów. Nic dziwnego, że hit „Shallow” zaśpiewali im na żywo Ewelina Lisowska i Danzel, który weźmie udział w koncercie „Roztańczony Śląski”. A jak taniec? - Stworzyliście jedność jako para. Pasujecie do siebie, jak tańczycie. Wspaniale! - zachwycała się Ola Jordan. - Fantastyczne podnoszenia - dostrzegł Andrzej Grabowski. - To był pokaz, występ, który kradnie serca. Śpiewający goście nie odebrali wam show. Wszyscy zapunktowaliście pięknie - stwierdziła Iwona Pavlović. Po raz drugi w odcinku komplet 30 punktów!

Przed drugim tanecznym etapem Karol Niecikowski zapowiedział występ specjalny. Zaskakujący, szalony i bardzo energetyczny! Na scenie Chłopaky oraz Basia Kurdej-Szatan, Rey Ceballo & Tripulacion Cuana, tancerze East Side Crew, Kashira Samba oraz DJ Tymon w premierowym utworze „Havana!”.

Wracamy do rywalizacji. Najpierw Mariusz Węgłowski i Kasia Vu Manh oraz foxtrot, którego wcześniej w programie nie mieli jeszcze okazji zatańczyć. - Walka po omacku - zastanawiał się, co z tego wyjdzie aktor. - Tu jest małe pole do improwizacji i to może być mój najtrudniejszy taniec w tym programie - dodał. Miał rację? Czy to był udany pierwszy raz? - Czasem wypadałeś z rytmu, czasem weń wpadałeś. Ale ogólnie bardzo dobrze - docenił wysiłek Andrzej Grabowski. - Chciałeś słyszeć ten beat i muzykę, ale poradziłeś sobie z tym. Rama dobra - to słowa Oli Jordan. - Chcę podkreślić, że muzyka jest bardzo ważna. To było trudne i zdałeś egzamin. Powiem jednak „nieźle” - podsumowała Iwona Pavlović. Drugie „oczko” - 21 punktów.

Walc angielski czekał na „Gimpera” i Natalię Głębocką. Jak wiadomo to para, która każdy krok koduje i zapamiętuje, ale tym razem musieli zaplanować, że... nic nie będą planować. - Dobrze czuję się w robieniu show, ale tutaj nie będę miał tego komfortu - podkreślił Tomasz Działowy. - Nie ukrywam, że jestem przerażony - dodał. Co z tego wyszło? - To był twój najlepszy taniec! Trochę trzymam szczękę... Ładny układ turniejowy! - radowała się Iwona Pavlović. - Bardzo dobrze. Twoja sztywność pomogła ci w tym walcu. Byłeś jak na kołku, ale to było bardzo dobre - ubrał w słowa opinię Andrzej Grabowski. - Wreszcie zatańczyłeś - kiwała z uznaniem głową Ola Jordan. Para otrzymała 25 punktów.

Potrafili wyjść z opresji już wiele razy, co dodawało im tylko tanecznej siły. Teraz Jakub Kucner i Lenka Klimentova do kompletnie nieznanych dźwięków mieli zaprezentować kroki samby. - To jeden z najtrudniejszych latynoskich tańców - motywowała przystojniaka do jeszcze cięższej pracy na treningach taneczna partnerka. Efekt? - Brawo! Zaskoczyło mnie to - dużo pozytywów zauważył Andrzej Grabowski. - To była samba ciężka jak brazylijskie orzechy. Przejdziesz do historii programu, bo jako pierwszy zatańczyłaś sambę... jak cha-chę - doprecyzowała Iwona Pavlović. - Niestety zgadzam się z Iwoną - wtórowała Ola Jordan. Nota łączna: 21 punktów.

Dla niej każdy występ jest ekstremalnie trudny, ale ten miał być jeszcze trudniejszy. Bez znajomości muzyki musieli nauczyć się nowego sposobu komunikacji. Decydował dotyk, czasami uścisk i ogromne zaufanie. Joanna Mazur i Jan Kliment niczym sportowy duet, który mknie po medal na mistrzostwach, weszli w rytm jive. Z doskonałym skutkiem! - Masz duży talent. Zrobiliście z tego show - powiedziała Iwona Pavlović. - To był największy hardkor - wtrącił się czeski tancerz, opisując jak trudna była nauka tego tańca na treningach. - Po prostu super! - nie kryła emocji Ola Jordan. Po raz pierwszy w tej edycji para otrzymała ponownie 30 punktów.

Quickstep to szybkie kroki, a ich nauka zajęła im dosłownie chwilę. Tamara Gonzalez Perea i Rafał Maserak musieli więc bardzo szybko poczuć muzykę, którą usłyszeli po raz pierwszy i wspólnie postawić kolejny krok w programie. - Co się stanie, jak się pomylę - zapytała przed występem. - Uśmiechamy się i pokazujemy, że jest pięknie i ładnie - poradził jej tancerz. Udało się? - Piękny quickstep, dużo energii - oceniła Ola Jordan. - Wspaniale! Nie wyglądało nawet na to, że nie znaliście muzyki - mówił Andrzej Grabowski. - Zachowaliście się jak para turniejowa - chwaliła Iwona Pavlović. Tabliczki w górę, a na nich 30 punktów! Drugi raz, druga para z kompletem najwyższych ocen.

Jak przystało na filmowy odcinek, uczestnikom do końca towarzyszyły emocje jak w najlepszym thrillerze. Po podliczeniu punktów i głosowaniu widzów wszystko stało się jasne. Program opuścili Mariusz Węgłowski i Kasia Vu Manh. Co powiedzieli? Zobacz zapis czata:

Która z czterech par jest najbliżej Kryształowej Kuli?

Oglądaj w IPLA.TV: „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” - sezon 9, odcinek 8

Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami w piątek o godz. 20:05 w Telewizji POLSAT.

Oficjalny profil „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” na Instagramie - @tanieczgwiazdami

Zobacz także:
Im już dziękujemy! W „Tańcu z Gwiazdami” zostało pięć par
Emocje w „Tańcu z Gwiazdami” sięgnęły zenitu!
Pomóżmy Joannie Mazur! Apel jurorów „Tańca z Gwiazdami”
To ich ostatni odcinek „Tańca z Gwiazdami”. Pełen wspomnień!
Iwona Pavlović: Zapomniałam, że jestem Czarną Mambą!
„Taniec z Gwiazdami”: Bajkowe pożegnanie z kolejną parą
Usłyszeli „arrivederci” i odpadli z „Tańca z Gwiazdami”
Dla nich to koniec przygody z „Tańcem z Gwiazdami”
„Taniec z Gwiazdami” już bez dwóch pierwszych gwiazd

Komentarze
© Polsat 2019