2018-10-18

„Nasz nowy dom” - odcinek 125: Gieraszowice

0

Katarzyna Dowbor odwiedziła młode małżeństwo z trojgiem dzieci. Choroba głowy rodziny i katastrofalny stan budynku sprawiały, że egzystencja przypominała wegetację. Ekipa programu „Nasz nowy dom” postarała się jednak o to, by rodzicom żyło się lżej i aby dzieci nie musiały się wstydzić własnego domu.

Pani Ewelina i pan Grzegorz są młodym, zgodnym małżeństwem wychowującym trójkę dzieci: Sebastiana (9 lat), Maję (6 lat) i Michalinę (1,5 roku). Od kilku lat starają się wyremontować stary drewniany dom, w którym mieszkają.

Dotychczas udało się dobudować pomieszczenie na łazienkę, ale nadal nie jest ono wykończone. Do budynku prowizorycznie doprowadzono wodę ze studni, jednak zimą instalacja zamarza. Toaleta jest na zewnątrz, a pomieszczenia w domu ogrzewa stary, rozpadający się piec, którego użytkowanie grozi zaczadzeniem. Dzieci nie mają warunków do nauki i normalnego rozwoju. Przeciekający dach jest pokryty rakotwórczym eternitem. Na domiar złego głowa rodziny, pan Grzegorz, jest chory na śmiertelnie niebezpieczną hemofilię, która uniemożliwia mu podjęcie stałej pracy. - To jest straszny ból, bo po prostu puchną stawy - opowiada pan Grzegorz, opisując najgorsze skutki wylewów wewnętrznych związanych z tą chorobą.

Mimo hemofilii, która sprawia, że nie krzepnie krew, pan Grzegorz dojeżdża kilkadziesiąt kilometrów do dorywczej pracy w zakładzie blacharskim. - Nigdy nie wiem, kiedy on wychodzi, czy wróci. Może być różnie, może mieć duży wylew. Staram się nie myśleć o takich rzeczach i nie wiem, co bym wtedy zrobiła - martwi się pani Ewelina.

Sytuacja rodziny stała się dramatyczna, a strach przed kolejną zimą spędzał rodzicom sen z powiek. - Zimą jest zimno rano i czasami po południu - mówi ze smutkiem w głosie mała Maja.

Aby uchronić rodzinę przed kolejnymi mroźnymi miesiącami w ich własnym domu, Katarzyna Dowbor razem z ekipą programu „Nasz nowy dom” postanowili przeprowadzić generalny remont całego lokum. W międzyczasie mieszkańcy spotkali się z dziennikarzem kulinarnym Pawłem Lorochem. Dzieci miały okazję poznać trochę świata za pośrednictwem nowych smaków, a rodzice zjedli romantyczny obiad tylko we dwoje.

Jak bardzo zaskoczona była rodzina po powrocie do odnowionego miejsca? Co najbardziej spodobało się dzieciom, a co dorosłym? 

Oglądaj w IPLA.TV: „Nasz nowy dom” - sezon 11, odcinek 7: Gieraszowice

Nasz nowy dom w czwartek o godz. 20:05 w Telewizji POLSAT.

Zobacz także:
„Nasz nowy dom” - odcinek 124: Borkowo Wielkie
„Nasz nowy dom” - odcinek 123: Nowa wieś
„Nasz nowy dom” - odcinek 122: Kaliga
„Nasz nowy dom” - odcinek 121: Niedziałowice Drugie
„Nasz nowy dom” - odcinek 120: Mińsk Mazowiecki

Komentarze
© Polsat 2019