Werdykt, który wywołał burzę
Występ jednego z zespołów nie przekonał jurorów, którzy przyznali tylko jeden głos na „TAK” i aż trzy „NIE”. Taki wynik wywołał natychmiastową reakcję publiczności zgromadzonej w studiu. Z widowni zaczęły dochodzić głośne okrzyki: „Skandal” i „Dajcie szansę!”, które szybko przerodziły się w wyraźne niezadowolenie. Jury nie zmieniło jednak zdania. - Nie damy szansy - odpowiedział stanowczo Miuosh, a Dawid Kwiatkowski zwrócił uwagę artystów na to, że najważniejsze jest wsparcie publiczności. Atmosfera jednak zaczęła się zagęszczać, a w studiu słychać było coraz więcej buczenia.
Ostra odzywka i szybka interwencja
Dawid Kwiatkowski próbował wyjaśnić swoją decyzję i zwrócił się zarówno do uczestników, jak i publiczności. - Chcecie usłyszeć, dlaczego ja jestem na nie? - zapytał wprost. Wtedy z widowni padła chamska odpowiedź jednego z mężczyzn. - Mamy to w d*pie! - która rozwścieczyła zwykle łagodnego jurora.
- Macie w d*pie? To możesz stąd wyjść. Proszę, pan w ostatnim rzędzie. Skoro nie chcesz tego słuchać, to wyjdź stąd! - Dawid Kwiatkowski zwrócił się bezpośrednio do osoby, która rzuciła te słowa. - Jesteśmy tu dla ludzi i chcę im powiedzieć, dlaczego wybrzmiało moje NIE, ale nie dajesz mi dojść do słowa. Usiądź i siedź cicho!
Mężczyzna próbował się dość nietypowo tłumaczyć, jednak sytuacja pozostawała napięta. Wymiana zdań trwała jeszcze chwilę, a nerwowa atmosfera udzieliła się samym jurorom, którzy zaczęli się spierać między sobą o interakcje z publicznością. Czyj występ tak bardzo podzielił widzów i jurorów?
Zobacz mocny fragment przed premierą 7. odcinka „Must Be The Music”:
„Must Be The Music” w piątek o godz. 21:00 w Polsacie
Oficjalny profil „Must Be The Music” na Instagramie - @mustbethemusic.polsat