Dzieciństwo na wsi
Marcelina Zawadzka to jedna z prowadzących reality show Polsatu. Stara się wspierać farmerów dobrym słowem i zawsze być blisko nich. Zresztą nie tylko nich. Jak się okazuje, podczas zdjęć do 5. sezonu programu wspierali ją jej mężczyźni: partner Max oraz wymagający opieki malutki synek Leo. - Był ze mną praktycznie podczas wszystkich nagrywanych odcinków. Produkcja jest cudowna - zdradza Marcelina Zawadzka w rozmowie z POLSAT.PL. - Kocham zapach tego pola, sosen. Jak się bobo urodził, to powiedziałam mu: cieszę się, że mogę cię tu zabrać - dodaje szczęśliwa mama.
Trzeba być silnym
O ile Marcelina Zawadzka może spędzać na farmie czas z bliskimi, ale oczywiście tylko poza anteną, o tyle uczestnicy są odcięci od świata zewnętrznego. - Rozumiem, jak trudna jest rozłąka. I oni zazwyczaj mają chyba troszkę starsze już dzieci niż moje - tłumaczy wspierająca prowadząca. - To jest niesamowite wyzwanie, w ogóle bez rodziny - zauważa.
Wzruszenie odbiera mowę
Bliscy uczestników mieli jednak możliwość na krótko pojawić się w gospodarstwie w 41. odcinku. Wiązało się to z ogromnymi emocjami. - Jak nagrywamy odcinki i jak tylko są rodziny odwiedzające naszych uczestników, to jest taki płacz, taki ryk... Tak naprawdę przewartościowuje się wtedy życie - zauważa Marcelina Zawadzka, która jednej rzeczy uczestnikom zazdrości. - Nie mają telefonu, są tu i teraz. I są historią, która się dzieje na żywo, a nie równolegle w telefonie - podsumowuje.
„Farma” - edycja 5, odcinek 41:
„Farma” od poniedziałku do czwartku o godz. 20:30 oraz „Farma - finał tygodnia” w piątek o godz. 19:55 w Polsacie.