2026-04-13

„Farma” - edycja 5, odcinek 41: Trzy razy tak! Przyszli i... zostali

Ciężko uwierzyć, ile emocji może przynieść zaledwie kilka dłuższych chwil. Aż się chciało płakać, i to nie tylko uczestnikom, ale i oglądającym show Polsatu. Wzruszenie odbierało mowę, odkręcało magiczny kurek ze łzami i popchnęło kilka osób do podjęcia bardzo odważnej decyzji! „Farma” od poniedziałku do czwartku o godz. 20:30 oraz „Farma - finał tygodnia” w piątek o godz. 19:55 w Polsacie.

Słowa wiele warte

„Zaliczam zadanie tygodnia” - powiedział poprzedniego wieczora Szymon, a farmerzy mieli okazję świętować podczas zorganizowanych dla nich dożynek. Sielanka jednak szybko się skończyła, bo prowadzące poprosiły „Janosika” o nominację. Farmer Tygodnia wskazał do pojedynku Karolinę, a ta dostała czas do namysłu do następnego dnia.

Poranny smutek

Osiem tygodni na farmie to dostatecznie długo, żeby tęsknota za najbliższymi stała się dojmująca. - Tęsknię za moim Sebą - przyznała Dominika, mówiąc o narzeczonym. Nie tylko to psuło jej nastrój, bo drażnił ją także Aksel, w czym Karolina i Agnieszka upatrywały swoich szans. Ich zdaniem sojusz Młodych Wilków był już bardzo mocno osłabiony i, być może, skłócony. Iskrzyło też pomiędzy Henrykiem a Karoliną. Niezależnie od humorów uczestników, obrządek szedł całkiem sprawnie.

Stało się

Zawołani dzwonkiem, farmerzy ruszyli na spotkanie z Iloną Krawczyńską. Poprosiła Karolinę o uzasadnienie nominacji. - Ta osoba jest bardzo waleczna, najwięcej pojedynków stoczyła o jajka z kurami. To będzie Dominika - powiedziała Dębnianka. - W końcu! - odparła z uśmiechem nominowana. Nie było zdziwienia, ale i dalszych informacji od prowadzącej. Wszyscy się rozeszli.

To się dzieje naprawdę?!

Po chwili na dyskusje dzwonek rozległ się po raz drugi. Jednak tym razem nie było się czego obawiać, bo pod wiatą, zamiast nominacji, na farmerów czekali... ci, za którymi tęsknili najbardziej!

Tęsknili właśnie za nimi...

Do Łukasza przyjechała przyjaciółka, Paulina. Od razu zapytała go, czy uczestniczył już w wykopkach i czy robił masło oraz śmietanę. A także o to, czy w programie poznał jakąś dziewczynę, która mu się spodobała. - Jedna jest taka wolna, zobaczymy, co tam czas pokaże - mówił naokoło „Janosik”, mając oczywiście na myśli Agnieszkę.

Henryka odwiedziła żona. - Może się rzucimy tu na sianko? - zapytał ze śmiechem na twarzy wesoły emeryt. Przyznał też, że niektórych rzeczy, które zrobił w trakcie kilku tygodni, żałuje. Para nie zapomniała zapewnić się o wzajemnej miłości.

„Wasyla” przywitała, tuląc mocno, żona. - Nie mogę się napatrzeć, jak ty schudłeś - mówiła, patrząc na jego bardziej kościstą niż zwykle twarz. - Z dziewięćdziesiąt kilo ważę może - szacował Wojtek. Długo patrzyli sobie w oczy.

Dominika pod wiatą przytuliła się z ciocią Lucyną i przyjaciółką Martyną. - Jestem z ciebie naprawdę dumna, a najbardziej dumna to jest chyba mama, nie? Masz fajnego faceta, tak się o ciebie martwi. Dzwonił dzisiaj, dzwonił wczoraj. Pamiętaj, że on cię kocha - przypominała pierwsza z kobiet.

Agnieszka pod wiatą miała okazję porozmawiać z przyjaciółką, Olą. - Myślę, że wezmą mnie tu za jakąś łamaczkę serc, no ale przykro mi, taka gra - zwierzyła się. - Tęsknię strasznie za wami - dodała Łodzianka, martwiąc się o to, jak będzie w przyszłości odbierana przez „Janosika”.

Karolina miała okazję porozmawiać z mężem, Rafałem. Zadała całą serię pytań o to, jakie wydarzenia ominęły ją w domu i czy wszystko jest w porządku. Bardzo tęskniła za dziećmi. - Raz chciały, raz nie chciały… - tłumaczył małżonek to, że nie przyjechały wraz z nim.

...a to więcej niż tęsknota

Najbardziej emocjonalne było jednak spotkanie Aksela z siostrą Aisel, mamą Anelią i tatą Aleksievem. Tutaj nie obyło się bez łez ze strony kobiet, a i mężczyznom wyraźnie zaszkliły się oczy. - Ale mnie żeście zdziwili, też cały czas myślałem, co tam u was - powiedział uczestnik. - Wierzę w ciebie - zapewnił tata, z którym nie miał wcześniej najlepszych relacji. To wiele dla Aksela znaczyło. - Dla mnie to już jest program wygrany! Walczyłem o to całe swoje dzieciństwo, żeby tata powiedział, że jest ze mnie dumny - przyznał uczestnik przed kamerą.

Chłop na schwał

Śmiech przeplatał się ze łzami wzruszenia. Na moment uczestnicy mogli przenieść się do świata, który zostawili za bramą. To takie chwile dają im siłę. Aksel poczuł nawet coś więcej, bo zapytał Łukasza, czy jego przyjaciółka Paulina jest wolna. - Mam nadzieję, że „Janosik” mnie z nią zapozna. Naprawdę się zmieniam na tej farmie. Robi się ze mnie materiał na fajnego męża, który umie gotować, wydoić krowę, pogłaskać konia i różnych rzeczy jeszcze się nauczy - mówił widzom przez śmiech.

To się liczy naprawdę

Skoro dzień pełen wrażeń, to musiała się odbyć i Rada Farmy. A nie miało być pojedynku? Tak czy inaczej, uczestników nie opuszczał stres, zwłaszcza Aksela, który narzekał na „motyle w brzuchu” po tym, jak zjadł zupę, w której pojawiły się robaki. Ilona i Milena Krawczyńskie wypytały farmerów o to, jakie emocje im towarzyszyły podczas spotkań z bliskimi. To jasne - same pozytywne, a głównie śmiech i rozanielenie.

Oto zwycięzca!

- To był najlepszy dzień w moim życiu, bo mój ojciec powiedział mi, że jest ze mnie dumny. Moje emocje pękły, aż się rozpłakałem. Widziałem, że też mu łezka poleciała. Ja już wygrałem, jestem szczęśliwym dzieciakiem, aż ciarki przechodzą - relacjonował Aksel. Widać było, że znaczyło to dla niego bardzo dużo. Agnieszka i Dominika nie powstrzymywały łez wzruszenia.

Konsternacja

Czas był jednak na niespodziankę. Prowadzące zdradziły, że każdy z bliskich usłyszał od nich pytanie: Czy chcesz zostać uczestnikiem/uczestniczką programu „Farma”? Na twarzach całej siódemki pojawiło się osłupienie. - Jaja sobie robicie? - upewniała się Karolina. Jak się okazało, niektórzy odpowiedzieli twierdząco!

Nowi uczestnicy show „Farma”!

Do gry dołączył Rafał Ura, mąż Karoliny. Jednak nie tylko, bo na Radzie Farmy pojawiła się kolejna osoba. Co za dzień dla Aksela! - Cześć! Paulina - przywitała się ze wszystkimi przyjaciółka Łukasza. - To najbardziej crazy decyzja w moim życiu - przyznała po chwili. Ale nie tylko jej, bo do wszystkich dołączyła jeszcze Ola. - Ja od razu wiedziałam - stwierdziła przyjaciółka Agnieszki, zdradzając, że zastanawiała się tylko krótki moment. Na farmie było już dziesięcioro uczestników, a nowi nie mogli liczyć na taryfę ulgową. Nazajutrz obrządek miała wykonać właśnie ta trójka. - Gra zaczyna się od nowa - podsumowała Ilona Krawczyńska.

Czysty magnetyzm

Uczestnicy szykowali się do snu, a Aksel wykazywał bardzo dużą gotowość do flirtu. I wcale tego nie ukrywał. - Jaki pomocny od razu - komentował Henryk. - Może coś wydeptasz - zastanawiała się głośno Karolina. Roześmiana Paulina wybrała miejsce blisko niego. - Śpisz obok, a wiesz, że ja cię będę kopać w nocy? - pytała nowa farmerka. Akselowi, na finiszu najlepszego dnia w jego życiu, zupełnie to nie przeszkadzało.

„Farma” - edycja 5, odcinek 41:

Farma od poniedziałku do czwartku o godz. 20:30 oraz „Farma - finał tygodnia” w piątek o godz. 19:55 w Polsacie.

Oficjalny profil POLSAT na Instagramie - @polsatofficial

Oficjalny profil POLSAT na TikToku - @polsat