2026-03-25

Mateusz Kościukiewicz bez ogródek o roli Pawła. „Poszaleli”

Po latach nieobecności postać wraca do serialu „Pierwsza miłość”. W rozmowie z POLSAT.PL Mateusz Kościukiewicz zdradza, jak zareagował, kiedy po raz pierwszy przeczytał scenariusz. Czy Paweł Krzyżanowski, którego pamiętają wierni fani serialu, jest jego własną interpretacją, czy widzowie mogą w nim zobaczyć dawnego bohatera? Komu kontrowersyjna postać wywróci życie do góry nogami? „Pierwsza miłość” od poniedziałku do piątku o godz. 18:00 w Polsacie.

- Jaka była twoja pierwsza myśl, kiedy dostałeś scenariusz i zobaczyłeś, jak będzie wyglądać nowy Paweł Krzyżanowski?
- Pomyślałem, że nieźle poszaleli i to mi się spodobało. Każdy aktor jest trochę egotykiem i lubi, jak się wokół niego świat kręci. I ja nie różnię się tym od moich kolegów i koleżanek. Lubię, kiedy nagle mogę poczuć, że jestem istotny. Cieszę się, że ludzie, którzy tworzą ten serial, pomyśleli: dobra, mamy Kościukiewicza, no to dajmy mu teraz, żeby zrobił nam jakąś ostrą, fajną rolę. To miłe i bardzo za to dziękuję.

- Dołączyłeś do serialu „Pierwsza miłość”, wcielając się w postać, którą fani produkcji już znali. To budowanie postaci od nowa czy jednak inspiracja przeszłością?
- Z pewnością trzeba to uwzględnić, bo to ważny etap w życiu bohaterów. Jednak po tylu latach ta postać wraca bardzo odmieniona. To, co spotkało go w życiu - a część z tych wydarzeń widzowie będą mogli zobaczyć na ekranie - mocno go zdeterminowało. To otwiera zupełnie nowy rozdział w tej historii.

- Ten powrót ma charakter tajemnicy, która się ciągnie za postacią, czy to jednak mocne wejście?
- Myślę, że to historia bardzo intensywna i wymagająca emocjonalnie. Paweł będzie miał ogromny wpływ na losy wielu osób i oczywiście przede wszystkim na losy Marysi i jej rodziny. Myślę, że wszyscy na planie jesteśmy w jakimś stopniu podekscytowani tą historią.

@polsat Pierwsza Miłość zapłonie🔥 Oglądajcie najbliższe odcinki. Paweł wraca👀 #pierwszamilosc #serial #wiezienie #tv #polsat ♬ oryginalny dźwięk - polsat

- Do tej pory widzowie znali cię m.in. z serialu „Bracia”. Czy czujesz obawę przed wejściem do serialu codziennego?
- Na tym etapie kariery nie obawiam się już chyba niczego. Po tylu trudnych rolach, projektach komercyjnych oraz sporym doświadczeniu w telewizji i teatrze, jestem gotowy na coś nowego. Wejście do codziennej świadomości ludzi i zagoszczenie w domach naszych widzów to dla mnie z pewnością inne wyzwanie. Jestem jednak na to gotowy, bo po latach profesjonalnej pracy ten zawód nie kryje już przede mną wielkich tajemnic. Skupiam się na tym, by jak najwierniej oddać postać, bo wiem, jak ważne jest to dla ekipy, produkcji i samych widzów. Powrót Pawła to przecież kontynuacja historii, która mimo upływu lat zapadła ludziom w pamięć. Myślę, że fani emocjonalnie zżyci z tą rodziną i z samym serialem, będą mogły przeżywać ten kolejny etap.

Pierwsza miłość od poniedziałku do piątku o godz. 18:00 w Polsacie.