2026-03-19

Andrzej Nejman dla POLSAT.PL: Wyboista droga ku wyzwoleniu

Kim jest trener Łukasz Koczarski i czy uda mu się odbudować dawną świetność klubu Iskra Wrocław? W tej roli Andrzej Nejman, którego widzowie doskonale znają między innymi z serialu „Teściowie” czy z 22. edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Podczas rozmowy z POLSAT.PL aktor opowiada o swojej piłkarskiej pasji i wyboistej drodze nowego szkoleniowca do życiowego odkupienia. „Pierwsza miłość” od poniedziałku do piątku o godz. 18:00 w Polsacie.

- Czego widzowie mogą spodziewać się po Łukaszu Koczarskim?
- To człowiek, o którym wszyscy myślą, że „się skończył”. Po traumatycznych przeżyciach rodzinnych popadł w poważne kłopoty z alkoholem, co w naszym społeczeństwie wydaje się równoznaczne z końcem kariery. Szczególnie w sporcie. Myślę, że śledzenie jego „wypływania” na powierzchnię może być dla widzów zaskakująco nieoczywiste.

- Jako zasłużony zawodnik Reprezentacji Artystów Polskich nie ukrywa pan swojej pasji do piłki nożnej. Czy to prywatne doświadczenie z boiska pomogło panu w budowaniu postaci trenera w serialu?
- Dzięki grze w Reprezentacji Artystów Polskich miałem to szczęście, że poznałem osobiście najwybitniejszych polskich selekcjonerów na czele z Kazimierzem Górskim. Nasze myślenie o piłce, po rozegraniu kilkudziesięciu meczów na różnych kontynentach - tak, nie przesadzam - diametralnie się zmieniło. Inaczej teraz widzimy to, co dzieje się podczas pojedynków piłkarskich potęg. Więc jakoś czuję, że rola trenera jest mi od samego startu bardzo bliska. Natomiast umówmy się: to nie jest serial o trenerze Koczarskim. Zatem pewnie nie będę miał jakichś gigantycznych okazji zabłysnąć talentem…

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Pierwsza Miłość (@pierwszamilosc)

- Co nim kieruje? Chęć ratowania samego siebie czy szczera empatia wobec prezesa klubu, Borysa, walczącego o uznanie ojca?
- Raczej walczy o siebie, ale nie stoi to w żadnej sprzeczności z walką o dobro klubu, do którego wrócił. Oczywiście, że korzysta z ostatniej szansy, żeby zerwać ze złymi nawykami. Jednak wygląda też na to, że na tej symbiozie skorzystają wszystkie strony tego triumwiratu.

- Czego zawodnicy Iskry Wrocław mogą oczekiwać ze strony trenera Koczarskiego?
- Największym problemem nowego-starego trenera jest odzyskanie szacunku zawodników. Pierwszym zadaniem jest jednak odzyskanie szacunku do samego siebie. A nie będzie to łatwe, bo jego droga ku wyzwoleniu będzie niezmiernie wyboista. W jego działaniach pojawiają się nieplanowane przejawy hipokryzji, a nic tak nie rujnuje autorytetu, jak podwójne zasady etyczne. Nie jest zatem świętym. Jest grzesznikiem na drodze ku odkupieniu, żeby tak użyć słownictwa z zupełnie innej branży (śmiech).

Pierwsza miłość od poniedziałku do piątku o godz. 18:00 w Polsacie.