Powrót do pracy na ekranie
Jacek Rozenek przyznał, że nie musiał się długo zastanawiać, czy przyjąć tę rolę, pierwszą od czasu poważnej choroby. W 2019 roku przeszedł udar, którego skutki nadal odczuwa. - Dopiero wracam do pracy po długim, bardzo długim okresie niebytu i fajnie, że właśnie w „Gliniarzach” - mówił w rozmowie z Olą Filipek i Aleksandrem Sikorą w porannym paśmie „halo tu polsat”.
Tylko echa złej przeszłości
- Cieszę się bardzo, że gram tę rolę, naprawdę. Są drobne problemy, na przykład mierzę się cały czas z afazją, czyli z taką niemożnością zapamiętania tekstu, ale to jest drobny fragment choroby, który cały czas mi towarzyszy. Ogromną radość mam z grania i to mi wystarcza w danym momencie. Nie myślę o tym, patrząc wstecz, że przeszedłem taki ciężki moment - przekonywał.
Nowy start w ciekawej roli
Jak Jacek Rozenek został przyjęty w zgranej od lat obsadzie „Gliniarzy”? - Sympatyczna jest ekipa. Świetna po prostu. Tak dobra, że mi się gęba uśmiecha, a mam tam grać złego - zdradził aktor. Jego bohater to inspektor Janusz Woźniak, stary policyjny wyga, który przybywa z Biura Spraw Wewnętrznych, a jego głównym celem jest rozwój własnej kariery i to za wszelką cenę. Czy szef CBP Robert Szwarc na to pozwoli?
Jaka to postać? - Złożona. Ja ją nazywam taką szarą. Nie jest czarna, nie jest biała zupełnie. Co się będzie działo, no to zobaczymy, ale zakładam, że będzie się jeszcze bardzo dużo działo - mówił tajemniczo, zapraszając do oglądania serialu.
Jacek Rozenek w „halo tu polsat”, zobacz cały wywiad:
„Gliniarze” od 2 marca od poniedziałku do piątku o godz. 17:00 w Polsacie.