Piotr Mróz i jego mroźna pasja
Piotr Mróz umówił się z reporterką „halo tu polsat” w miejscu, które ma dla niego szczególne znaczenie. To właśnie tam w jedyny słuszny - ze względu na jego nazwisko - sposób dba o swoją kondycję, zdrowie i spokój ducha. Jak? Morsuje na mrozie.
Podczas wizyty Anna Rubaj mogła zobaczyć, jak aktor podnosi swoją temperaturę ciała przed zanurzeniem w lodowatej wodzie. - Ja się rozgrzewam śpiewająco - powiedział, intonując specjalną przyśpiewkę o morsowaniu i „halo tu polsat”. Chwilę później chwycił za piłę motorową, aby wyciąć przerębel w grubej warstwie lodu i zanurzyć się w mroźnej wodzie.
Wyjątkowy dowód miłości na lodzie
Relacjonując jego poczynania, operatorzy kamer zwrócili uwagę reporterki na olbrzymi tajemniczy rysunek na lodzie. - Mój kolega z drona dał mi cynk, że widać takie wielkie serce. Co to jest? - zapytała wprost Anna Rubaj o ogromny rysunek z napisem „K + P” w środku. - To był dowód mojej miłości. Zrobiłem to serce. Wyryłem w lodzie dla mojej ukochanej. Tu wcześniej był śnieg, więc to było bardziej widoczne - przyznał się Piotr Mróz, zaskoczony tym, że jego wyznanie jest nadal widoczne. Zapytany o imię wybranki, szybko zmienił temat, wiadomo więc jedynie, że zaczyna się ono na literę K.

Zdradził jednak coś innego. - Wzruszyła się. Ja mam takie romantyczne sytuacje, lubię tak zaskakiwać - przyznał się do porywów serca aktor i zwrócił się bezpośrednio do damy swojego serca. - Kochanie, to dla ciebie. To serce od Mroza, który mimo mroźnego nazwiska ma gorące serce! - co aktor udowodnił, zanurzając w wodzie całe ciało, łącznie z głową.
„Gliniarze” od 2 marca od poniedziałku do piątku o godz. 17:00 w Polsacie.