Gra o wszystko
Erwin Paczkowski awansował do półfinału, rapując znany hit „Cyganeczka Zosia”. Kolejny występ musiał więc jeszcze bardziej zaskoczyć jurorów. Artysta poszedł za ciosem i po wykonaniu własnej piosenki pokazał prawdziwą brawurę.
Drwina czy hołd?
Prowadzący zauważyli, że wokalista świetnie parodiuje głos Zenona Martyniuka. - Nie rób tego! Nie brnij w to - rzucił natychmiast ostrzegawczo Marcin Miller. Uczestnik jednak uległ namowom. - W śpiewie bym spróbował, tylko proszę się nie obrazić - poprosił Erwin Paczkowski gwiazdę disco polo.
Parodia Zenona Martyniuka w „Disco Star”, zobacz wideo:
Półfinalista wykonał a cappella utwór Zenona Martyniuka „Mandacik”. Wokal rzeczywiście był podobny, jednak publiczność klaskała dość oszczędnie. Lider Boys ponownie zabrał więc głos, ostro podsumowując starania Erwina Paczkowskiego. - Ja go uduszę zaraz! - rzucił, podczas gdy Zenon Martyniuk uśmiechał się z lekkim skrępowaniem. Jednak i on wreszcie zabrał głos. Jak to skomentował? Warto zobaczyć i usłyszeć w 6. odcinku show Polsatu.
„Disco Star” w piątek o godz. 19:55 w Polsacie.