Droga na szczyt nie zawsze zaczyna się od sukcesu. Król Latino przekonał się o tym jeszcze zanim jego utwory zaczęły zdobywać miliony odsłon. W przeszłości próbował swoich sił w „Disco Star”, ale nie przeszedł dalej. Dziś siedzi po drugiej stronie jurorskiego stołu i w podcaście Polsat Box Go „Bez playbacku” przyznaje, że powrót do programu był dla niego symbolicznym momentem.