Życiowa rola
Na nagraniu, które pojawiło się w sieci, Piotr Mróz prezentuje się w zupełnie innej odsłonie niż ta znana z serialu „Gliniarze”. Bez planu zdjęciowego i bez dubli pokazuje coś, co wygląda jak osobista próba charakteru. Wszystko odbywa się w surowej, niemal filmowej scenerii, a kolejne ujęcia budują napięcie jak w dobrze napisanym scenariuszu. Sam aktor podpisał wideo słowami: „Kiedy masz na nazwisko Mróz i w końcu masz swoje pięć minut”.
Nazwisko, które pasuje
Pod nagraniem niemal natychmiast pojawiły się liczne komentarze. Widzowie również zwracają uwagę na symbolikę nazwiska aktora i to, jak idealnie łączy się z tym, co widać na ekranie. „No, nazwisko zobowiązuje”, „To nazwisko definitywnie pasuje” czy „Piotr walczy z przeciwnościami, jak zawsze sobie poradzi” - piszą obserwujący. Nie brakuje też głosów pełnych emocji. „O jesssu, ja bym zemdlała” - przyznała jedna z fanek, pokazując, że wideo wywołało nie tylko podziw, ale i dreszcz. A jest na nim... kolejne podejście gwiazdy serialu do morsowania.
@piotrmroz1988 When your name is Mróz, winter isn’t scary… it’s just your stage. 🥶🪚 #winter #snow #ice #iceman #icebath ♬ dźwięk oryginalny - Piotr Mróz
Jak widać temat rozgrzewa emocje nawet w bardzo zimne dni. Sam Piotr Mróz daje też do zrozumienia, że taka aktywność bardzo mu służy. Aktor nie raz już sprawdzał swoje możliwości i dzielił się nagraniami ze swoimi fanami. Wideo opublikowane w trakcie największych mrozów zimy może stać się inspiracją dla fanów i zachęcać do przełamywania swoich osobistych barier.
Wyświetl ten post na Instagramie
„Gliniarze” wiosną w Polsacie.