Wypracowany wizerunek
Marcin Miller, który osiągnął bardzo wiele na scenie muzyki tanecznej, opowiedział w „halo tu polsat” o tym, jaki jest naprawdę. Okazuje się, że artysta nie zawsze jest przebojowy i odważny. - Scena to jedno, natomiast życie prywatne to co innego. Ja jestem ciepłą kluchą, kiedyś ktoś tak powiedział - przyznała gwiazda.
Juror programu „Disco Star” wie, że jego wizerunek różni się od tego, jakim mężczyzną jest na co dzień, poza show-biznesem. - Na scenie gram faktycznie takiego cwaniaczka. Przez lata to wypracowałem, nie chcę z siebie robić męczennika, gdy jest źle - wyjaśnił.
Czasem się rozczula
W rozmowie z dziennikarzami „halo tu polsat” wokalista zdradził, że wzruszył się materiałem o adopcji, który był prezentowany przed jego wejściem. Co jeszcze wywołuje łzy u gwiazdy? - Mam swoją wrażliwość. Uwielbiam zdjęcia rodzinne, robić takie filmiki. Potem męczę swoją rodzinę i znajomych, puszczam to wszystko - śmiał się juror „Disco Star”. W wywiadzie mówił również o swoim synu, który ma trójkę dzieci.
Jakim dziadkiem jest Marcin Miller? Zobacz wideo!
„Disco Star” w piątek o godz. 19:55 w Polsacie.