Muzyka jako dar
Erwin Paczkowski nie ukrywa, że śpiew i granie są dla niego czymś naturalnym, niemal wpisanym w tożsamość kulturową. - Romowie słyną z muzyki. Gdzieś dostałem taki dar od mamy i Boga, że śpiewam i gram - powiedział przed występem muzyk występujący po prostu jako Erwin. Od najmłodszych lat był związany z muzyką, występował w rodzinnym romskim zespole, uczył się gry na instrumentach i z czasem zaczął tworzyć własne kompozycje. Dla niego scena to nie dodatek do życia, ale ogromna jego część.
Podobną drogę przeszedł Łukasz Paczkowski, znany jako Dragan. Wrażliwy obserwator świata, artysta z duszą filmowca, który łączy muzykę z obrazem i emocjami. Od lat nagrywa teledyski i pisze własne utwory, traktując sztukę jako sposób opowiadania o rzeczywistości.
Bracia postanowili wziąć udział w „Disco Star”, jednak wystąpili osobno, z bardzo różnymi utworami, co było sporym zaskoczeniem.
Rywalizacja z humorem i wsparcie
Obaj od początku podkreślali, że nie chcą być postrzegani jako duet. - W tym programie jesteśmy razem, ale osobno. Brat występuje ze swoimi piosenkami, ja ze swoimi - zaznaczył Łukasz Paczkowski. To podejście pozwoliło im zachować pełną niezależność, a jednocześnie nie stracić tego, co najważniejsze - braterskiego wsparcia.
W ich relacji jest miejsce na luz i żarty. Erwin przyznał, że do udziału w programie namówił go… brat. - To się stało spontanicznie. Brat wysłał mi formularz, pomyślałem sobie: zrobię to i ja. A jak ocenia umiejętności Dragana? Tutaj też nie brakuje luzu. - Jeżeli chodzi o mojego brata, jest fajny, może nie tak uzdolniony jak ja… W tym momencie w kadr wszedł Łukasz i szybko skwitował: - Jak przegrasz, stawiasz obiad.
Obiadu nie musiał stawiać żaden z nich. Obaj bracia Paczkowscy otrzymali komplet zielonych gwiazdek od jury, więc przesłuchania to dopiero początek ich przygody. Patrząc na rapowy numer Erwina i zabawę formą u Dragana, możemy spodziewać się sporych niespodzianek w kolejnych etapach.
„Disco Star 9” - oglądaj odcinek 4:
„Disco Star” w piątek o godz. 19:55 w Polsacie.