- Jakie były pani odczucia po powrocie na plan po długiej przerwie?
- Jest tak, jak było, tylko my wszyscy jacyś ładniejsi (śmiech). A tak poważniej, to niezwykłe uczucie wrócić do miejsca, gdzie spędzało się tyle czasu, będąc już inną osobą. Wtedy jeździłam do Wrocławia zupełnie inna, z całkiem innymi założeniami i problemami. Dzisiaj znam siebie lepiej, jestem mamą, mam większą pewność siebie i, jak sądzę, dużo więcej luzu i spokoju… przynajmniej we własnej głowie. W „Pierwszej miłości” wszyscy przyjęli mnie niezwykle ciepło i z radością. Ja również rozpływałam się na ich widok, nierzadko się wzruszając. Naprawdę mocno stęskniłam się za niektórymi z nich.
- W którą stronę ewoluowała Berenika i co jest teraz największym wyzwaniem w odgrywaniu tej roli?
- Ona również się zmieniła, też została mamą, ma rodzinę i można powiedzieć, że odnosi sukcesy zawodowe. A jakie wyzwania? Nie chciałabym widzom psuć niespodzianki, bo dużo się dzieje i jest zaskakująco. Tak bardziej enigmatycznie powiem, że musiałam trochę popracować nad tym, żeby pogodzić się z jej niektórymi wyborami. Zarówno życiowymi, jak i zawodowymi. A kiedy pewna tajemnica w końcu wypłynie, i to w dość zaskakujący sposób, sporo się u niej zmieni.
Wyświetl ten post na Instagramie
- Czy pani postać potrafi wyciągnąć wnioski z przeszłych doświadczeń? Czy jednak wygrał sentyment do bliskiej osoby?
- No właśnie ten sentyment mocno jej zawrócił w głowie, a wnioski poszły w zapomnienie. Co nie znaczy, że nie umie postawić na swoim i o siebie zawalczyć. To się w niej nie zmieniło.
„Pierwsza miłość” - zobacz odcinek 4129:
„Pierwsza miłość” od poniedziałku do piątku o godz. 18:00 w Polsacie.