2021-12-05

Rybnicka Jesień Kabaretowa: Wyjątkowy koncert na 25 lat

0

Festiwal Ryjek ma już ćwierć wieku! Zobacz skecze z pierwszej części jubileuszu. Na scenie Teatru Ziemi Rybnickiej wystąpili: Kabaret Ciach, Grzegorz Halama, Kabaret Czesuaf, Kabaret Dno, Kabaret Smile, Kabaret Ani Mru-Mru oraz gospodarze wieczoru, Kabaret Młodych Panów, którzy wydarzenie poprowadzili wspólnie z Mariuszem Kałamagą.

Szczególna nagroda na 25 lat
W dwuczęściowym koncercie jubileuszowym każdy kabaret zaprezentował po jednym skeczu. Głosy oddane przez rybnicką publiczność w specjalnej aplikacji wyłonią laureata nagrody specjalnej - Złotych Gaci.

Świętowanie ćwierćwiecza Ryjka poza występami najlepszych polskich kabaretów uświetniły nagrania, w których minione edycje festiwalu wspominali Abelard Giza, Joanna Kołaczkowska i Artur Andrus. Członkowie Kabaretu Ciach opowiedzieli natomiast o swoim zwycięstwie w 1996 roku, w pierwszej edycji.

Benefis Szwagra
Kabaret Smile uznał jubileusz Ryjka za doskonałą okazję do własnych podsumowań, organizując na rybnickiej scenie benefis Szwagra, czyli Pawła Szwajgiera. - Jestem szczęśliwym człowiekiem, bo miałem ten zaszczyt, że go poznałem. Na studiach potrafiliśmy wypić na imprezie czterdzieści piw, z czego ja wypijałem dwa - zapowiedział kolegę Andrzej Mierzejewski.

Jak okazało się podczas benefisu, Szwagrowi wiele zawdzięcza nie tylko polska scena kabaretowa. - Gdyby nie on nigdy nie powstałaby Budka Suflera. I to nic, że Szwagier urodził się później, niż powstała Budka... - zdradził Krzysztof Cugowski. Ale muzyka to nie wszystko! - To dzięki Szwagrowi zdobyliśmy złoto mistrzostw świata. Pamiętam kluczowy moment meczu z Brazylią. W tie-breaku przegrywaliśmy 11:14. Sam nie wierzyłem już w wygraną. Nagle kątem oka zobaczyłem na trybunach Szwagra. Zaczął śpiewać. Po chwili dołączyli do niego wszyscy kibice, a ja zaserwowałem cztery asy z rzędu i wygraliśmy - przypomniał Mariusz Wlazły. I pomyśleć, że „Pieśń o Małym Rycerzu”, czyli nieoficjalny hymn polskich kibiców siatkarskich, przepisał Szwagrowi urolog...

Dama z kiełbasą
- Złote Koryta nie mieszczą się już na ich półkach - zapowiedział Kabaret Dno Robert Korólczyk. W jubileuszowym skeczu wielokrotni laureaci festiwalu zdradzili, co było inspiracją dla Leonardo Da Vinciego, kiedy malował Mona Lisę. - Ta oto kiełbasa będzie reklamą naszego zakładu mięsnego. Będziemy znani na całym świecie - we Włoszech, Francji, w Biedronce - witał mistrza Leonardo właściciel najlepszej masarni we Florencji. Co wyjdzie, kiedy człowiek renesansu spotka się z człowiekiem uboju?

Dzienniczek uwag
Po raz kolejny nie zawiódł jeden z ulubionych kabaretów rybnickiej widowni - Ani Mru-Mru. Nie dość, że dyrektor musi toczyć walkę z panią woźną, to jeszcze na spotkanie przychodzi pan Kozłowski... - Kilkukrotnie rozmawiałem w tym gabinecie na temat Janka z pańską małżonką, ale jak widzę te rozmowy nie przynoszą żadnego rezultatu - twierdził dyrektor. - Jeśli zachowanie pańskiego ojca się nie zmieni, będę zmuszony usunąć go z naszego Domu Spokojnej Starości - dodał.

Co takiego się wydarzyło, że trzy opiekunki nie radzą sobie ze starszym panem? - Ja nie wiem, co pański tata bierze, ale niech bierze po pół! Uwagi z dzienniczka to jeszcze nic. Gorąco to było na wycieczce do Wieliczki - powiedział dyrektor.

Kiedyś woźny, dziś Key Manager
Grzegorz Halama zwierzył się publiczności ze swoich zmagań z nadwagą. - Postanowiłem schudnąć. Najpierw zainstalowałem aplikację, która pokazuje, jaką trasę pokonałem w ciągu dnia. Nie schudłem od tego... - zaczął opowieść. Ale w końcu, od czego są nowoczesne fitness kluby! Brzmiało jak plan doskonały. W końcu „dziś waga to prawdziwa piekielna machineria. Wchodzisz, schodzisz i już wiesz, ile waży w tobie woda, mięśnie, kości, tłuszcz, gałki oczne, mózg - wszystko co chcesz!” Szybko jednak zaczęły się schody...

Okazało się, że siłownia to także doskonałe miejsce, żeby poćwiczyć języki obce. W końcu nie każdy wie, że woźny to po prostu Key Manager, niegdysiejszy żul to teraz hipster, skaczący po drzewach obdartus uprawia parkour, a o kimś, kto odzywa się niepytany o zdanie, należy powiedzieć, że jest blogerem.

Kompot prababki z Rabarbaru
Gospodarze wieczoru, Kabaret Młodych Panów, sięgnęli po historię kryminalną. - To porwanie diametralnie zmieni nasze życie - zapowiadał szef bandy. Kiedy jednak jeden z gangsterów nie wymawia „R”, drugi się jąka, a dwóch kolejnych w ogóle nie da się zrozumieć, coś może jednak pójść nie tak... I nawet kompot prababki z rabarbaru nie pomoże!

Plan wydaje się jednak prosty. - Obiekt porwania kończy pracę o 14:44. Udaje się na przystanek tramwajowy, gdzie wsiada do „trójki”. Ruszą ulicą Grota-Roweckiego, następnie wysiada i skręca w prawo w Marii Skłodowskiej-Curie. Idzie do końca w dół, skręca w prawo, w lewo, mija pierwsze rondo, idzie prosto w dół, drugie rondo, prawo, lewo, trzecie rondo, prosto, czwarte rondo, skręca w lewo, a my czekamy na niego na Długiej - tłumaczył szef bandy.

Bez tych ludzi nie ma nic
Wieczór w Teatrze Ziemi Rybnickiej zakończyła Olga Łasak w sentymentalnej piosence na jubileusz Ryjka. Podczas jej występu na scenie Teatru Rybnickiego zaprezentowano zdjęcia uczestników festiwalu z minionych 25 lat. Do wokalnych podziękowań i słów „bez tych ludzi nie ma nic” dołączył dyrektor artystyczny Rybnickiej Jesieni Kabaretowej, Robert Korólczyk, zapraszając jednocześnie na kolejną odsłonę jubileuszu.

25. Rybnicka Jesień Kabaretowa - Ryjek 2021. Koncert jubileuszowy, część 1:

Druga część koncertu jubileuszowego 25. Rybnickiej Jesieni Kabaretowej - Ryjek 2021 w niedzielę 12 grudnia o godz. 20:00 w Telewizji POLSAT.

Komentarze