2021-11-17

Renata Pałys wspomina aktorów „Świat według Kiepskich”

0

Serialowa Helena Paździoch o Ryszardzie Kotysie i Dariuszu Gnatowskim. Renata Pałys w trakcie ponad dwudziestoletniej współpracy mocno zżyła się z kolegami, z którymi grała także w teatrze. Dla POLSAT.PL opowiedziała o relacjach z nieodżałowanymi aktorami zarówno na planie serialu „Świat według Kiepskich”, jak i poza nim. Jakie emocje wywołują u niej nowe odcinki sitcomu?

Oglądaj Świat według Kiepskich online na polsatgo.pl.

Renata Pałys o Ryszardzie Kotysie
Znaliśmy się długo przed wejściem na plan „Świata według Kiepskich", ponieważ Rysiek pracował w Teatrze Polskim we Wrocławiu, w którym ja miałam występy gościnne. Spotkaliśmy się na scenie w „Opowieściach Lasku Wiedeńskiego". Co ciekawe, na planie serialu wszyscy mówili do niego nie Ryszard, nie Rysiek, ale Rysiu. Przez ten czas poznaliśmy się lepiej. Opowiadaliśmy sobie co słychać w rodzinie, jakie mamy zawodowe plany. Ja to ciągle powtarzam, ale to był demon intelektu. Miał rozległą wiedzę z zakresu literatury, filozofii, ale opowiadał też dużo o filmach, w których brał udział. Można było się od niego nauczyć historii filmu polskiego. Był zapalonym kibicem piłkarskim i potrafił odpowiedzieć na każde pytanie. Nieraz Andrzej Grabowski czy Darek Gnatowski pytali go o rozgrywki z lat siedemdziesiątych, a on potrafił powiedzieć, kto strzelił gola, kto był trenerem, kto był w składzie. On miał to w jednym palcu.

Renata Pałys o Dariuszu Gnatowskim
Z Darkiem bardzo dużo pracowałam poza planem. Zagraliśmy razem w Poznaniu w spektaklu „Psiunio" i w krakowskim Teatrze Komedia w spektaklu „Małżeństwo we frankach szwajcarskich”, który on wyreżyserował. Tuż przed jego nagłą śmiercią, dzwonił do mnie, że ma dla mnie kolejną propozycję, ale to jest tajemnica. Niestety nie dowiedziałam się już, co to miał być za spektakl. Miałam z nim bardzo ścisły kontakt, często do siebie dzwoniliśmy. Był człowiekiem o dużej erudycji, niezwykle oczytanym. Sypał jak z rękawa anegdotami teatralnymi. Potrafił nas rozśmieszyć.

„Przedłużenie” znajomości
Bardzo się ze sobą zżyliśmy przez ten czas. Pracowaliśmy w takim systemie, że dwa razy w roku przez kilkanaście dni kręciliśmy odcinki w intensywnym tempie. Nie byliśmy sobą zmęczeni, ani znudzeni. Spotykaliśmy się z dużą radością, tak jakby tego pół roku niewidzenia się nie było. To już jest ten wyższy stopień przyjaźni. Do mnie wciąż nie dociera, że nie ma ich z nami. Gdy oglądam nowe odcinki, to jest to dla mnie takie „przedłużenie” znajomości. Ciągle mi się wydaje, że oni do mnie zadzwonią...

notował Tomasz Fiłonik

Świat według Kiepskich w środę o godz. 20:05 i 20:35 w Telewizji POLSAT.

Komentarze