2021-10-14

„Nasz nowy dom” - odcinek 247: Kijowiec

0

Pani Patrycja wraz z mężem Janem i dwójką dzieci nie mają łatwego życia. Dotknęło ich wiele nieszczęść, a ostatnim z nich jest udar kobiety, po którym wymaga opieki. Rodzina mieszka w zatrważających warunkach. Do dyspozycji ma jeden pokój ogrzewany kozą oraz drugie zimne i wilgotne pomieszczenie. Nie ma łazienki, prawdziwej kuchni, brakuje ciepłej wody. Do akcji wkracza więc ekipa programu „Nasz Nowy Dom”.

Oglądaj Nasz nowy dom online na polsatgo.pl.

Mały domek na skraju niewielkiej wsi
Kijowiec to niewielka wieś w Wielkopolsce, w której mieszka niespełna pół tysiąca osób, w większości zajmujących się rolnictwem. W malusieńkim domku mieszka czteroosobowa rodzina: pani Patrycja, pan Jan oraz ich dzieci: dwunastoletni Mikołaj i trzyletnia Ania.

Potrzebna ciągła pomoc
Pani Patrycja do niedawna była aktywną, pomagającą wszystkim wokół osobą. Pracowała w ośrodku, gdzie zajmowała się leżącymi chorymi. Nagle sama stała się osobą z ograniczoną sprawnością – po udarze spowodowanym chorobą tętnic ma niesprawną rękę. - Moje życie było zagrożone - zaznacza kobieta, która po tej sytuacji przeżyła załamanie nerwowe. Prowadzenie domu bez żadnych udogodnień jest dla niej niezwykle trudne. - Nie może sobie sama zrobić herbaty, podnieść kubka. Ciężko jest. Bardzo - przyznaje Mikołaj, który jest autorem dołączonego do zgłoszenia wzruszającego listu.

Cudowne ozdrowienie
Syn pani Patrycji i pana Jana jako dwulatek uległ poważnemu wypadkowi - Wyrwał mi się, kiedy mąż wyjeżdzał do pracy. Cofając samochodem po prostu go - można powiedzieć - rozjechał. To był uraz wielonarządowy: zgniecione płuca, śledziona, nerki... - wspomina kobieta. - Nie potrafię sobie tego wybaczyć do dzisiaj. Bardzo się cieszę, że żyje - mówi ojciec chłopca. - To był cud, bo nikt nam nie dawał szans, że to dziecko przeżyje - dodaje mama.

Depresja dwunastolatka
To nie jedyna traumatyczna sytuacja, jaka spotkała nastolatka. Chłopiec padł ofiarą przemocy w szkole. - Miałem taką kitkę, przez którą się ze mnie śmiali. Mówili, że wyglądam jak dziewczyna. Jeden mnie zaczął trzymać, a drugi uderzał w rękę i ją złamał - opowiada o ataku rówieśników. - Leczę się, bo mam depresję, jestem na lekach. Powolutku czuję się lepiej - wyznaje.

Maleńki domek do kapitalnego remontu
Rodzina mieszka w domu, który otrzymała od dziadków pani Patrycji. - Nie było prądu, nie było wody. Wszystko robiłem sam - mówi pan Jan. Niestety, potrzebne jest o wiele, wiele więcej.

Warunki w ciasnym domu są tak złe, że nie da się w nim przetrwać zimy. Ocieplony jest tylko jeden pokój. Rodzice śpią w prowizorycznej przybudówce, w której podczas deszczu do środka wdziera się woda. A na dachu leży niebezpieczny eternit.

Kolejny problem to brak łazienki. - Nie możemy się normalnie wykąpać, umyć. Woda jest cały czas zimna w kranie - podkreśla Mikołaj. Za toaletę służy wychodek.

Katarzyna Dowbor jest przerażona warunkami, w jakich żyje rodzina oraz wzruszona tym, jak bardzo przejęty jest mały Mikołaj, który chce jak najlepiej dla swojej rodziny. - Kochani, nie możemy Was tak z tym zostawić. Wyremontujemy wasz dom - oświadcza wywołując potok łez szczęścia. - Spełniło się moje wielkie marzenie - mówi dwunastolatek.

Zabawa na basenie i w warsztacie
Kiedy ekipa ciężko pracuje, rodzina odpoczywa w hotelu w Pabianicach na swoich pierwszych wspólnych wakacjach. Aby były jeszcze bardziej udane, Katarzyna Dowbor przygotowała górę prezentów. Wśród nich akcesoria do zabawy na basenie. Kiedy panie relaksują się w jacuzzi, panowie udają się do warsztatu samochodowego, aby pomóc w naprawie ciężarówki, a następnie nią pojeździć. - Jestem bardzo zadowolony. To chyba mój najlepszy dzień w życiu - podkreśla chłopiec.

Odwiedziny w Babiaku
Kolejną niespodzianką jest wizyta u rodziny, której ekipa programu pomogła w przeszłości. Katarzyna Dowbor zabiera na nią panią Patrycję, a w domu we wsi Babiak czekają pani Agata, jej mama Alicja i synowie Kacper i Jakub. Teraz obie familie będą mogły się wzajemnie wspierać. - Poznałam wspaniałą rodzinę. Pani Alicja dodała mi siły, żeby walczyć ze swoją chorobą - mówi zadowolona kobieta. Radość przemieszana ze strachem
W ciągu pięciu dni rodzina niejednokrotnie zastanawiała się, co dzieje się w ich domu. Sam powrót budzi duże emocje. - Czuję radość, a jednocześnie strach, co nas czeka - przyznaje pani Patrycja. - Spodziewam się, że na pewno będzie lepiej niż było - mówi z optymizmem Mikołaj.

Dom w Kijowcu w ciągu pięciu dni przeszedł niezwykłą metamorfozę. Czy rodzina będzie w stanie go poznać?

„Nasz nowy dom” - sezon 17, zobacz odcinek 247:

Nasz nowy dom w czwartek o godz. 20:05 w Telewizji POLSAT.

Komentarze