2021-10-07

„Nasz nowy dom” - odcinek 246: Bieniewice

0

Pani Sylwia wychowuje samotnie syna po tym, jak tata chłopca odebrał sobie życie. Mężczyzna z powodu pandemii popadł w depresję i stracił pracę. Nie udało się zapobiec tragedii... Doświadczona przez los dwójka mieszka w lokum, które bardziej przypomina miejsce na wakacje niż całoroczny dom. Katarzyna Dowbor jest poruszona warunkami, w jakich żyją. Ta rodzina potrzebuje natychmiastowej pomocy!

Oglądaj Nasz nowy dom online na polsatgo.pl.

Niewielka wieś niedaleko stolicy
Bieniewice to mała wieś w województwie mazowieckim, położona blisko Warszawy. W położonym na końcu drogi niespełna trzydziestopięciometrowym domku mieszkają pani Sylwia i jej dziewięcioletni syn Kuba.

Pandemia, depresja i...
Przez długi czas pani Sylwia wiodła szczęśliwe życie. - Waldemara poznałam przez znajomych w Kołobrzegu. Byliśmy ze sobą razem siedemnaście lat. Wybuchła pandemia, a on popadł w depresję. Poszedł na zwolnienie, a potem stracił pracę. Martwił się, bo on nas utrzymywał - opowiada kobieta.

- Tamtego dnia rano wyjechał mówiąc swojej mojej mamie, że jedzie w sprawie pracy. Ja o tym w ogóle nic nie wiedziałam. Po południu zadzwoniła do mnie z pytaniem, czy mogłabym się z nim skontaktować, ale nie odbierał telefonów. Wpadłam na pomysł, zeby pojechać do lasu. Po pewnym czasie go znaleźliśmy... - wspomina Pani Sylwia. - Bardzo mi go brakuje, bo był fajnym tatą - podkreśla Kuba.

Domek letniskowy, nie całoroczny
Rodzina mieszka w domu kupionym przez panią Sylwię ze spadku po mamie. Jednym z głównych problemów jest przeciekający dach i do tego w każdym pomieszczeniu. - Jak siedzę przy biurku, to kapie mi na ramiona, na szyję - mówi Kuba. Cały dom ogrzewa niebezpieczna koza. Brakuje wentylacji, więc pojawia się grzyb.

Mama i syn nie mają przestrzeni i intymności. Gnieżdżą się w jednym pokoju, a śpią na niewygodnych, rozkładanych kanapach. - Jak były zdalne lekcje, to mama wychodziła na dwór, bo ja nie mogłem się skupić - opowiada chłopiec.

Budynek nie jest przystosowany do życia w niskich temperaturach. W zimie nieocieplone rury w łazience zamarzają. Ponadto kanalizacja jest źle podłączona. - W kuchni wydobywa się nieprzyjemny zapach ze zlewu - przyznaje pani Sylwia.

„Nie możemy was tak zostawić”
Katarzyna Dowbor jest przejęta warunkami, w jakich mieszka rodzina. - Pani Sylwio, nie możemy was tak zostawić. Wyremontujemy wasz dom - mówi wywołując potok łez kobiety. - Zatkało mnie - tłumaczy swoją reakcję Kuba.

Nauka przez zabawę
W czasie pięciodniowych wakacji prowadząca zaplanowała dla rodziny wiele niespodzianek. Zauważając, że Kuba ma problemy z wymową, zorganizowała dla niego wyjątkowe zajęcia z logopedą, które polegają na nauce przez zabawę. - Te ćwiczenia bardzo mi się podobały - mówi uśmiechnięty chłopiec.

Podniesienie kompetencji
Na spotkanie udaje się także pani Sylwia. Aby podnieść jej kompetencje zawodowe, trenerka pokazuje, jak prowadzić z najmłodszymi zajęcia z elementami integracji sensorycznej. - Nauczyły mnie, że dzieci potrzebują rozwoju wszystkich zmysłów - ocenia kobieta pragnąca powrócić do pracy w roli niani.

Pozytywne emocje
Dzielna dwójka z dużą ekscytacją czeka na powrót do Bieniewic. - Bardzo się cieszymy. Jesteśmy przede wszystkim bardzo ciekawi tego, co się tam będzie działo - mówi pani Sylwia. - Czuje się dziwnie. Ale to takie dobre dziwne uczucie - dodaje jej syn.

Remont nie należał do łatwych, a ze względu na ulewy na finiszu prac, sytuacja była katastrofalna. Jak ekipie udało się wybrnąć z tej sytuacji? Czy spełnili marzenia pani Sylwii i Kuby?

„Nasz nowy dom” - sezon 17, zobacz odcinek 246:

Nasz nowy dom w czwartek o godz. 20:05 w Telewizji POLSAT.

Komentarze