2021-09-22

„Family Food Fight”: Był ogień! Grill z niespodziankami

0

Wysmażone potrawy, surowe oceny i Aleksander Baron jako gość specjalny. Popularny i ceniony szef kuchni razem z jury oceniał umiejętności i dania przygotowane przez pięć rodzin. Czwarty odcinek „Family Food Fight” stał pod znakiem grillowania, a drużyny popisały się oryginalnymi i różnorodnymi propozycjami. Kto wygrał ten „Pojedynek na smaki” i zdobył Super Moc?

Oglądaj Family Food Fight. Pojedynek na smaki online na polsatgo.pl.

Niespodzianki i zaskoczenia
- Jak widzicie, w naszym studiu nieco się zmieniło. A zaskoczeń będzie co nie miara - zapowiedział na początku Piotr Gąsowski. Pierwszą niespodzianką jest pięć grilli, co wywołuje radość rodzin. - Ogień to nasz żywioł - dodaje Grzegorz Bojda. Entuzjazm drużyn rośnie jeszcze bardziej, kiedy pojawia się gość specjalny odcinka: jeden z najbardziej cenionych szefów kuchni w Polsce Aleksander Baron.

Lemoniada w zawrotnym tempie
Ale na rozgrzewkę uczestników czeka inne zadanie: przygotowanie lemoniady w bardzo krótkim czasie. Pięć trzyosobowych zespołów ma na to jedynie pięć minut. - Ale to było wariackie - mówi Marcin Szatan. - Nawet nie spróbowaliśmy - narzeka Anna Ceballo. W ocenie jury i Aleksandra Barona najlepsza była rodzina Kryścio, a najmniej smakowała lemoniada, którą stworzyli Krechowie.

Perfekcyjny stek i bakłażan z rusztu
Rodziny mogły ochłonąć, kiedy do akcji wkroczył gość specjalny. Aleksander Baron dał prawdziwy popis grillowania dzieląc się przy tym wieloma ciekawymi i niezbędnymi informacjami dotyczącymi gotowania na ogniu. - Cała obróbka polega na tym, żebyśmy zachowali soczystość danego składnika - podkreślał. Stek z rostbefu i bakłażan w jego wykonaniu zachwycił wszystkich.

Mistrzowie grilla wchodzą do gry
Nadszedł czas na zadanie odcinka. Przed rozpoczęciem zmagań drużyny wybierają grill mastera - osobę, która jako jedyna może obsługiwać grilla. Do rusztu podchodzą Anna Ceballo, Marcin Szatan, Grzegorz Bojda, Hubert Krech i Piotr Zawadzki z rodziny Kryścio. Na przygotowanie swojego zestawu dań mają 90 minut, a pomysły są rozmaite. Na grilla trafiają antrykot, kalmary, łosoś, pstrąg, makrela, kaszanka, ale także i szarpane boczniaki, tofu, kalafior oraz sałata rzymska. Szykuje się prawdziwa uczta!

Surowe oceny... surowych dań
Podczas degustacji na pierwszy ogień idzie rodzina Ceballo. Adam Borowicz i Piotr Gąsowski zwracają uwagę na niedoprawienie ryby. - Jeżeli masz wyraziste dipy, to ta ryba jest idealnym podkładem, żeby każdy kęs smakował inaczej. Ja rozumiem to założenie - broni Aleksander Baron. Wszyscy są za to zgodni, że kalmary są surowe... Podobny problem mają Krechowie, których kotleciki owinięte w liść sałaty też są niedopieczone. Czy pstrąg nadziewany igliwiem świerku poprawi wrażenia jurorów? - To jest wspaniałe połączenie - mówi Piotr Gąsowski, a gość specjalny chwali nasączoną piwem karkówkę. Surowego ziemniaka, cebulę i jabłko serwuje także drużyna Kryścio, ale zbiera pochwały od Aleksandra Barona za grillowaną makrelę.

Dwa sposoby na zachwycenie jury
Niełatwe zadanie mieli Bojdowie, którzy choć uwielbiają gotować na ogniu, to wegatariańskimi daniami musieli zadowolić mięsożerne jury. - Kimchi wymiata, boczniaczki w masełku smakują jak szarpana wołowinka - zachwyca się Adam Borowicz. - Ta wasza brzoskwinia z miętą jest absolutnie genialna - dodaje Ewa Wachowicz. Dla odmiany rodzina Szatanów postawiła na mięso. Stek tomahawk, burgery jagnięce i pstrąg z sosem chimichurri. - Uwielbiam sól, ale trochę się rozpędziliście - mówi Adam Borowicz. - Tomahawk ma trzy, jeżeli nie cztery smaki - chwali Piotr Gąsowski. - Sałatka, do której wszystko wleciało, taki Fattoush, bardzo dobra i przy takim jedzeniu bardzo potrzebna - kończy Aleksander Baron.

Nagroda za naukę
Nadchodzi czas decyzji. - Niektóre rodziny są stałe, niektóre idą sinusoidą, a niektóre wyciągają wnioski z tego, co się dzieje. I to jest bardzo dobre. Nauka w kuchni jest najważniejsza - podkreśla gość specjalny tuż przed ogłoszeniem zwycięstwa rodziny Szatanów. Rodzina, która zaczynała udział w programie od dwóch dogrywek ma dzięki temu dostęp do jednej z tajemniczej Super Mocy, z której będą mogli skorzystać w kolejnym odcinku. Do wyboru są pomocna dłoń, klepsydra oraz przywilej. Trójka z Pomorza Zachodniego decyduje się na ostatni z atutów. - Jestem bardzo zadowolony i dumnny z dziewczyn oraz z siebie - mówi przewodzący rodzinie Marcin.

Bez „grillowania” na koniec
Pochwały otrzymują także Bojdowie oraz Krechowie, którzy pomimo niedociągnięć są pewni udziału w piątej odsłonie show. Pozostają dwie rodziny Ceballo i Kryścio. - Przyszło nam na oczach całej Polski ugrillować. Tylko kogo? - zastanawia się Ewa Wachowicz. - Do następnego odcinka przechodzą... Obydwie rodziny! Nie mogliśmy się z wami rozstać - oznajmia ku ich zaskoczeniu i radości Piotr Gąsowski.

Co czeka rodziny w piątym odcinku „Family Food Fight. Pojedynek na smaki”? Jakie niespodzianki spotkają je w kolejnej odsłonie show? Zapraszamy w środę do Polsatu!

„Family Food Fight. Pojedynek na smaki” - edycja 1, zobacz odcinek 4:

Family Food Fight. Pojedynek na smaki w środę o godz. 20:05 w Telewizji POLSAT.

Komentarze