2021-06-03

„Wolni od długów” - odcinek 2: Wygra człowiek czy pieniądze?

0

Kobieta, która oddałaby wszystko rodzinie, mierzy się z konsekwencjami własnej dobroci. Irena i Jan z podwarszawskich Marek muszą spłacić 70 tysięcy złotych długu, które zaciągnęła ich bratowa. Spłacili już większość zobowiązania, ale wysokość sumy w końcu ich przerosła. Sprawą zajmują się prowadząca Anna Guzik oraz eksperci Piotr Ikonowicz i Fryderyk Karzełek.

Oglądaj Wolni od długów online na IPLA.TV.

Zgubiła ich chęć pomocy...
Niedługo miną 54 lata od kiedy Irena i Jan są małżeństwem. Mają dwoje dzieci i czworo wnuków. Żyją bardzo blisko z rodziną. - Gdy wracam z wakacji, z pierwszej pracy, to zawsze do babci idę i opowiadam - mówi jeden z wnuków.

Ich życie zmieniło się nie do poznania, gdy bratowa poprosiła o zaciągnięcie dla niej 25 tysięcy złotych pożyczki. Irena i Jan pomogli. Zrobili to tym chętniej, że żona brata od dawna miała kłopoty i już dwukrotnie próbowała popełnić samobójstwo. Później poprosiła o drugie tyle. Wkrótce okazało się, że ma też długi w innych miejscach i bank zaproponował, aby je skonsolidować. Dług urósł do 235 tysięcy złotych. Kobieta spłaciła pierwsze trzy raty, a później przestała to robić. Do odpowiedzialności została pociągnięta para staruszków. Spłacili już około 160 tysięcy, ale to wciąż za mało.

Jesteśmy obcymi ludźmi
Para przez długi czas próbowała ukrywać swoje problemy i poradzić sobie z nimi sama, ale prawda w końcu wyszła na jaw i o zadłużeniu rodziców usłyszały dzieci.

- Kiedy się o tym dowiedzieliśmy, poszliśmy do cioci dwa domy dalej. Jak można coś takiego zrobić najbliższym? Powiedziała, że nie jesteśmy żadną rodziną, jesteśmy obcymi ludźmi - wspomina ze łzami w oczach córka Ireny. I dodaje, że rodziców najbardziej boli świadomość, że człowiek może człowiekowi wyrządzić taką krzywdę.

Dzieci chcą wesprzeć rodziców, którzy stoją pod ścianą, ale Irena wychodzi z założenia, że to ona powinna pomagać swoim dzieciom, a nie odwrotnie. Dlatego Jan, mimo swoich 75 lat, wciąż pracuje zawodowo.

Ta rata jest nie do utrzymania
Irena i Jan płacą ratę w wysokości niemal 1800 złotych miesięcznie i tak będzie jeszcze przez cztery lata. Dlatego pierwszym krokiem, jaki planuje podjąć specjalista Fryderyk Karzełek, aby pomóc emerytom, są negocjacje warunków umowy z bankiem. Chce zmniejszyć ich raty i ułatwić dłużnikom spłatę pożyczki.

Aby przystąpić do pertraktacji, specjalista musi mieć jasność odnośnie do sytuacji finansowej Ireny i Jana. Spotykają się więc, żeby porozmawiać o ich domowym budżecie, który - jak się okazuje - rozpadłby się, gdyby nie praca Jana. Irena z kolei chce, aby mąż przeszedł wreszcie na zasłużoną emeryturę. Tym bardziej że ona potrzebuje opieki, ponieważ jest po udarze.

Rozmowa z bratową
Piotr Ikonowicz podejmuje nawet trudniejsze wyzwanie - zamierza negocjować z bratową-dłużniczką. Musi jednak najpierw poznać historię relacji rodzinnych. Okazuje się bowiem, że Irena i Jan są skłonni pogodzić się z żoną brata, jeśli ta pomoże im spłacać dług.

- Powiedziano mi, że nie mam sumienia, a to sumienie mnie cały czas gryzie. Czuję wstyd - mówi ekspertowi Stefania, bratowa Ireny. - Też bym chciała się pojednać - dodaje. Niestety, oprócz długu, który zaciągnęła z rodziną, kobieta ma jeszcze prawie 150 tysięcy własnego długu. Z tego powodu grozi jej licytacja skromnego domu, w którym mieszka.

- Musimy iść do pani rodziny z propozycją rozwiązania tej sprawy, bo samo przepraszam już nie wystarczy - mówi Piotr Ikonowicz, który postanawia pomóc uporać się też z jej długami.

Wyjście ze spirali długów
Eksperci programu podejmują wspólnie działania. Najpierw Piotr Ikonowicz wybiera się z panią Stefanią do rzecznika prasowego Izby Komorniczej. Tymczasem Fryderyk Karzełek negocjuje z bankiem, żeby zrestrukturyzować kredyt zaciągnięty wspólnie przez Stefanią, Irenę i Jana.

W efekcie udaje się zmniejszyć ratę długu pani Stefanii z prawie 2000 złotych do niespełna 1000 zł. Poza tym eksperci pomagają jej również znaleźć lepiej płatną pracę, dzięki której będzie mogła zarabiać na spłatę długu. Wszyscy mogą poczuć dużą ulgę.

Rodzina wolna od konfliktu
Po rozwiązaniu problemów finansowych Piotr Ikonowicz organizuje spotkanie pani Stefanii z Ireną i Janem. - Przyszłam, żeby was przeprosić, że tyle lat nie mieliście spokoju - mówi pani Stefania. - Przeprosiny są przyjęte - odpowiada Jan.

Sprawa finalnie zostaje przypieczętowana dokumentem, w którym pani Stefania bierze resztę długu na siebie i zwalnia innych z dalszych opłat. Piotr Ikonowicz zostawia pogodzoną rodzinę, aby mogła spędzić ze sobą trochę czasu i odbudować nadszarpnięte relacje.

Jaka dodatkowa niespodzianka czekała na bohaterów odcinka? Co mówili Annie Guzik, gdy z szerokimi uśmiechami mogli komentować ostatnie wydarzenia i odmianę ich losu dzięki programowi Polsatu?

Wolni od długów w czwartek o godz. 20:00 w Telewizji POLSAT.

Komentarze