2021-06-03

„Państwo w Państwie” - odcinek 404, na żywo 6 czerwca

0

Zawodnik MMA aresztowany tydzień przed własnym ślubem. Od ponad roku nie może wyjść na wolność, choć podstawę uwięzienia stanowią zeznania kryminalisty skazanego za… składanie fałszywych zeznań. Czy „skruszony” gangster obciąża niewinnego człowieka? Jak prokuratura uzasadnia swoje działania? Czy przekona dziennikarzy interweniujących w tej sprawie? A może to oni zmienią bieg wydarzeń? Prowadzący Przemysław Talkowski z zespołem i ekspertami zapraszają na kolejny odcinek programu „Państwo w Państwie”, emitowany na żywo w niedzielę 6 czerwca o godz. 19:30 w Polsacie.

Oglądaj Państwo w Państwie online na IPLA.TV.

Salim Touahri to Polak algierskiego pochodzenia, zawodnik MMA i absolwent dwóch kierunków studiów oraz studiów podyplomowych. Został pomówiony o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz handel narkotykami przez kryminalistę z wyrokami na koncie, który ma obecnie status tzw. małego świadka koronnego. Zdaniem sportowca zeznania są fałszywe. Oskarżony uważa, że to zemsta za kłótnię, do której doszło między mężczyznami w jednej z krakowskich restauracji.

Na początku tego roku Krystian K. „Klemens” został skazany za składanie fałszywych zeznań w innej sprawie. Jest też podejrzewany o dopuszczenie się co najmniej kilku, jeszcze nieudowodnionych mu przestępstw. O jego wiarygodności nie najlepiej świadczy choćby sytuacja, w której Krystian K. - gdy miał już status małego świadka koronnego - razem z innymi bandytami napadł na lokal w Myślenicach, gdzie zaatakował mężczyznę maczetą. Prokuratura odstąpiła jednak od zarzutów o usiłowanie zabójstwa i oskarżyła „Klemensa” o udział w bójce z użyciem niebezpiecznych narzędzi.

Mimo to przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości wciąż wierzą jego słowom, w związku z czym na Salimie Touahrim cały czas ciążą prokuratorskie zarzuty. Zawodnik MMA został aresztowany w lutym 2020 roku. Antyterroryści zatrzymali go w centrum miasta, gdy szedł do restauracji ze swoją narzeczoną i jej 9-letnią siostrzenicą. Za tydzień mieli wziąć ślub. Polak algierskiego pochodzenia twierdzi, że w trakcie przesłuchania był szantażowany. Miał usłyszeć, że albo się przyzna do zarzucanych mu czynów, albo nie wyjdzie na wesele.

Nigdy wcześniej nie był karany, reprezentował natomiast Polskę w prestiżowej federacji mieszanych sztuk walki - UFC. Zdaniem tzw. małego świadka koronnego miał być wysoko postawiony w hierarchii pseudokibiców Cracovii. Z dokumentów policji wynika jednak, że nigdy nie był na meczu tego klubu, a wręcz trenował kibiców Wisły Kraków. Nie ukrywał jednak, że zna osoby związane z gangiem Cracovii. Wychowywał się bowiem z nimi na jednym podwórku i chodził do tej samej szkoły.

Czy podejrzane znajomości z dzieciństwa oraz zeznania człowieka skazanego za składanie fałszywych zeznań to wystarczający powód, aby przetrzymywać kogoś przez kilkanaście miesięcy w areszcie? A może wymiar sprawiedliwości dysponuje również innymi, mocniejszymi dowodami obciążającymi Salima Touahriego? Jak wpłynie na sprawę interwencja dziennikarzy i reporterów programu?

Państwo w Państwie w niedzielę o godz. 19:30 w Telewizji POLSAT.

Komentarze