2021-05-05

„Nasz nowy dom” - odcinek 235: Piaski

0

Pani Magdalena samotni wychowuje syna Mikołaja po tym jak wyzwoliła się z toksycznego związku, w którym ona i dziecko byli ofiarami przemocy. Po traumatycznych przeżyciach chłopiec wymaga terapii i potrzebuje bezpiecznego miejsca do życia. Niestety, rodzina pomieszkuje w kuchni rodziców kobiety, bo ich własny dom nie nadaje się do zamieszkania. Z pomocą przychodzi Katarzyna Dowbor, architekt Martyna Kupczyk i Artur Witkowski z ekipą budowlaną.

Oglądaj Nasz nowy dom online na IPLA.TV.

Piaski to wieś położona w województwie łódzkim nieopodal Zduńskiej Woli. W starym zrujnowanym domu z czerwonej cegły chcieliby się wprowadzić pani Magdalena z ośmioletnim synem Mikołajem.

Ucieczka od domowego tyrana
Kobieta samotnie wychowuje dziecko, ponieważ odeszła od swojego partnera. - Na początku żyliśmy dobrze, fajnie było. Nie narzekałam. Opiekował się Mikołajem, w domu sprzątał - opowiada. Potem jednak zmienił się pod wpływem nadużywania alkoholu. - Zaczął mnie bić. Znęcał się nade mną fizycznie i psychicznie - wyznaje mama ośmiolatka. - Chowałem się pod stół, to było moje ulubione miejsce. Bardzo się bałem - przyznaje jej syn.

Przez dwa lata pani Magdalena ukrywała przemoc domową. W końcu zdecydowała się zakończyć toksyczny związek. - Robiłam to dla dziecka, żeby miało tatę, ale nie dało się wytrzymać. Musiałam coś z tym zrobić - podkreśla. Po zgłoszeniu na policję uwolniła się od mężczyzny. - Partner ma zakaz zbliżania się do mnie i do Mikołaja. Ma też zabrane prawo do dziecka - mówi pani Magdalena.

Dziecko pod stałą opieką lekarzy
Mikołaj od małego cierpi na problemy zdrowotne. Gdy miał trzy lata, rozpoznali u niego chorobę Kawasaki. - Objawia się wstrętem do światła. Ma czterdzieści stopni gorączki, a wszystkie organy są powiększone dwukrotnie. Na końcu do tego dochodzi łuszczyca. Okazało się także, że ma zakażenie krwi. Lekarze dawali mu pięćdziesiąt procent szans na przeżycie. Poczułam, że mogę go stracić - wspomina mama.

Stan zdrowia chłopca się poprawił i jest pod stałą opieką lekarzy, ale choroba może wrócić. Po przejściach związanych z przemocą domową Mikołaj ma problemy emocjonalne. Pani Magdalena jeździ z ulegającym czasem napadom agresji synem na terapię.

Puste ściany i mnóstwo problemów
Pani Magdalena wyprowadziła się z synem do rodziców i zdecydowała się na kredyt, żeby odnowić odziedziczony po rodzinie dom, jednak koszty okazały się zbyt duże. Mimo licznych prób napraw, lokum jest w tragicznym stanie. Dziurawy, cieknący dach w każdej chwili może spowodować, że wszystko zostanie zalane. Budynek wymaga ocieplenia i zainstalowania szamba.

W środku straszą gołe ściany, nie ma podłóg, sufitów ani mebli. Nie ma kanalizacji, łazienka i kuchnia w ogóle nie istnieją. Zamontowane są jedynie nowe okna i kaloryfery, które nie grzeją. Niezbędne jest zainstalowanie pieca. - Na razie mój dom wygląda na pusty - mówi chłopiec.

Pracująca na trzy zmiany mama nie ma funduszy na dalszy remont i choć zakres prac w domu jest bardzo duży, Katarzyna Dowbor i reszta ekipy programu nie pozostawi tej dzielnej dwójki samej sobie. Za projekt odpowiada architekt Martyna Kupczyk, a kierownikiem ekipy budowlanej jest Artur Witkowski.

„A później będzie porządek?”
Pani Magdalena z Mikołajem odpoczywają na wakacjach w Warszawie. Z niecierpliwością czekają na wieści z budowy, a kiedy dociera wiadomość, z uwagą obserwują widok burzonych ścian. - No myślę, że zostanie z mojego domu coś. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze - mówi ośmiolatek. - Dużo ludzi i ogrom pracy włożony będzie w ten dom - dodaje jego mama.

Nauka i przyjemność
Mikołaj interesuje się informatyką i matematyką, dlatego Katarzyna Dowbor przygotowała dla niego spotkanie z programistą Jakubem Murackim, aby wykorzystać pasje chłopca i nauczyć go nowych rzeczy. - Bardzo dobrze się bawiłem i chcę dalej programować - mówi ośmiolatek.

Pora na spełnienie małego marzenia pani Magdaleny. Zawsze chciała mieć ogródek kwiatowy, dlatego razem z synem jedzie do dużego sklepu ogrodniczego, w którym będzie mogła wybrać ulubione rośliny. - Jak będę mogła, to w moim ogrodzie będę sadzić jeszcze więcej kwiatków - mówi zadowolona kobieta.

Radosna ekscytacja
Po pięciu dniach nadchodzi czas podróży do rodzinnej miejscowości, aby zobaczyć efekty remontu. - Cieszymy się, że wracamy - mówi pani Magdalena. - Nie mogę się doczekać swojego pokoju - mówi z entuzjazmem Mikołaj.

Co powiedzą po przekroczeniu progu? Czy ekipie udało się spełnić marzenia chłopca?

Nasz nowy dom w środę i czwartek o godz. 20:05 w Telewizji POLSAT.

Komentarze