2021-03-11

„Nasz nowy dom” - odcinek 220: Jaroszki

0

Pani Monika i jej mąż kilka lat temu mieli poważny wypadek. Pan Piotr bardzo ucierpiał, miał połamany kręgosłup i nie powrócił do pełnej sprawności. Na domiar złego zachorował na schizofrenię. Ze względu na sytuację materialną przenieśli się wraz z dwójką synów do starego drewnianego domu we wsi Jaroszki, który popada w ruinę i jest niebezpieczny dla domowników. Najwyższy czas, żeby remontem zajęła się ekipa programu „Nasz nowy dom”!

Oglądaj Nasz nowy dom online na IPLA.TV.

Jaroszki to mała wieś położona niedaleko Radomia w sercu Puszczy Kozienickiej. W zniszczonym starym domu mieszka czteroosobowa rodzina, którą tworzą pani Monika, pan Piotr oraz ich synowie: osiemnastoletni Paweł i trzynastoletni Michał.

Kruche zdrowie
- Mąż zaczął chorować, gdy starszy syn miał dwa i pół roku, na nerwowe sprawy - mówi pani Monika. - Leczę się na schizofrenię. Dziwnie się zachowuję, albo dziwnie mówię. Żona daje mi podwójną dawkę leków i po kilku dniach to mija - tłumaczy pan Piotr. Choroba uaktywniła się po wypadku samochodowym w 2003 roku, w wyniku którego mężczyzna doznał pierwszego złamania kręgosłupa. Potem nastąpiło to jeszcze czterokrotnie.

Poważne problemy zdrowotne ma także pani Monika. - Choruję na drżenie samoistne rąk. Trzęsą mi się dłonie, ale dodatkowo sztywnieją mi mięśnie i nie mogę wykonywać żadnej ciężkiej pracy fizycznej. To choroba genetyczna i nieuleczalna - zaznacza. Z tego względu wiele obowiązków wykonują synowie, a starszy Paweł podejmuje się dorywczych prac.

Ciasno i zimno
Ze względu na problemy finansowe rodzina sprzedała mieszkanie w bloku i kupiła dom z działką. Paweł, gdy był nastolatkiem, z pomocą sąsiadów wykonał dobudówkę, w której znajdują się przedsionek i łazienka. Budynek jednak wymaga wielu prac. Jest nieocieplony i obity jedynie papą.

Masę problemów sprawia wymagające remontu wnętrze. Cała rodzina mieszka w jednym pokoju. Chłopcy śpią na wersalce, a rodzice na pojedynczym rozkładanym fotelu. Przez dziurawe ściany i podłogi do środka wdziera się zimno. Jedynym źródłem ciepła jest stara kuchnia.

Katarzyna Dowbor po obejrzeniu pomieszczeń przyznaje, że w programie remontowane są domy w dużo gorszym stanie. Jest jednak coś, co bardzo ją niepokoi. - Największym problemem jest tutaj brak miejsca. Tego domu nie da się rozciągnąć, ale gdzie to miejsce znaleźć... - mówi. Decyzja jest jednak pozytywna, a za remont odpowiadać będą architekt Maciej Pertkiewicz i kierownik ekipy budowlanej Wiesław Nowobilski.

„Jest nadzieja, że będzie lepiej”
Rodzina wakacje spędza w Warszawie spacerując śladami historii II wojny światowej, co bardzo interesuje dorastających chłopców. Z wielkim zaciekawieniem cała czwórka włącza wideo, które pokazuje, co dzieje się w ich domu. Chciałoby się wrócić tam, pomóc chłopakom - mówi mający smykałkę do budownictwa Paweł. Początkowo pani Monika jest przerażona. - Strasznie wszystko zniszczone - komentuje, ale później ze wzruszeniem myśli o powrocie do wygodniejszego lokum.

Dwie niespodzianki dla ciała i duszy
Natłok problemów nie pozwala małżeństwu skupić się na zdrowiu. Dlatego, aby wykorzystać czas podczas wakacji, Katarzyna Dowbor organizuje dla nich wizytę w salonie spa. - Fajna odskocznia od codzienności. Bardzo mi ten masaż pomógł - mówi pani Monika. Z kolei chłopcy - jako pasjonaci historii - odwiedzają księgarnię, w której mogą wybrać interesujące ich pozycje.

Wiara w lepsze jutro
Po pięciu dniach odpoczynku i wytężonej pracy ekipy programu rodzina wraca do swojego domu. - Jestem bardzo ciekawa, jak wygląda - mówi przejęta pani Monika. - Na pewno nasze życie zmieni się na lepsze - stwierdza z przekonaniem Paweł. - Liczę, że w nowym domu będzie ciepło - dodaje z kolei Michał.

Jak domownicy zareagują na zupełnie odnowiony budynek? Czy zaskoczy ich wygląd wnętrza domu?

Nasz nowy dom w środę i czwartek o godz. 20:05 w Telewizji POLSAT.

Komentarze