2020-11-19

„Nasz nowy dom” - odcinek 216: Lubartów

0

Pan Tomasz mieszka z mamą i córką w stuletniej kamienicy. Mama dziewczynki rok wcześniej wyjechała z kraju i postanowiła już nie wracać. Zmagająca się z problemami finansowymi rodzina straciła swoje własne mieszkanie i trafiła do lokum, w którym kompletnie nie da się żyć. Brakuje w nim ogrzewania, a łazienka jest w bardzo złym stanie. Nadzieję na zmianę życia daje wizyta, jaką składa im Katarzyna Dowbor i ekipa programu „Nasz nowy dom”.

Oglądaj Nasz nowy dom online na IPLA.TV.

Lubartów położony jest we wschodniej Polsce niedaleko Lublina. W starej, zniszczonej kamienicy mieszka pan Tomasz z mamą Marią i czteroipółletnią córką Lenką. - Mieszkaliśmy w bloku w Łęcznej, ale ono było zadłużone, a ja nie miałem pracy - rozpoczyna historię mężczyzna. - Zaczęło nam brakować na życie. Zrobiło się ciężko, nie było co jeść i zaplątałam się w pożyczkach - kontynuuje jego mama.

W jaki sposób rodzina trafiła do Lubartowa? - Mój szwagier pod pozorem pomocy, żebym cokolwiek mógł zarobić, założył firmę na moje nazwisko, zadłużył ją i wszystko to spadło na mnie, choć nie zawiniłem. Długi sprawiły, że przeprowadziliśmy się do miejsca, w którym znalazłem pracę - opowiada. Problemy finansowe wciąż wpływają na życie trójki, a znaczną część dochodów zabiera komornik.

Mężczyzna samotnie wychowuje ukochaną córeczkę Lenę, bo jego małżeństwo nie było udane. - Żonę poznałem przez internet. Bardzo długo rozmawialiśmy, od tego się zaczęło. Po jakimś czasie zaczęło się psuć. Zaczęły się kłótnie. To była przemoc psychiczna - ocenia. - Zdarzyło się tak, że dostała ofertę pracy za granicą i wyjechała. Zostawiła nas - dodaje.

- Trudno powiedzieć czy mam żal do żony. I tak, i nie. Patrząc na Lenę cieszę się, ze nie słucha tych kłótni, ale z drugiej strony żałuję, że wychowuje się bez mamy. Matka jest potrzebna - podkreśla pan Tomasz.

Życie mężczyzny wypełnione jest obawami o przyszłość. - Najsmutniejsze w codziennym życiu jest to, że nie podołam w wychowaniu córki i jej choroba. Ma wrodzoną niedoczynność tarczycy. Taki przypadek występuje jeden na dziesięć tysięcy urodzeń. Staram się nie poddawać. Mam w końcu dla kogo żyć - podkreśla ojciec Lenki.

W zmaganiach z codziennymi problemami nie pomaga im lokum, w którym żyją. Jego głównym problemem jest brak ogrzewania. - Mamy jeden grzejnik i tak przesuwamy z pomieszczenia do pomieszczenia. W pokoju, w którym śpi Lena, bardzo się kopci z pieca. Nie da się z niego korzystać - tłumaczy pani Maria. Ze względu na brak funduszy kaloryfery nie są podłączone do miejskiej sieci.

Kolejnym problemem jest łazienka, która popada w ruinę. Zapada się niej sufit i podłoga. - Niedawno oberwała się wanna - dodaje pan Tomasz.

Do wymiany jest instalacja elektryczna, która doprowadziła już do pożaru. - Mieliśmy zwarcie. Zaczęło się palić żywym ogniem. Żyje się dość niebezpiecznie, bo nie wiadomo, czego się spodziewać - przyznaje mężczyzna.

Również układ mieszkania pozostawia wiele do życzenia. Z korytarza wchodzi się prosto do kuchni. - Niestety nie ma przedpokoju. Można by coś wykroić, jeżeli ktoś by umiał - mówi z nadzieją pani Maria.

- Nie macie tu warunków do życia. Ten budynek jest w ruinie. Nie wiadomo, co się dzieje ze ścianami. Naprawdę trzeba być szalonym, żeby w ciągu pięciu dni takie mieszkanie, w tak starej kamienicy wyremontować - mówi Katarzyna Dowbor po zapoznaniu się ze stanem lokum. Ale ekipa programu podejmuje to wyzwanie. - Wyremontujemy wasz dom! - ogłasza prowadząca ku wielkiej radości domowników. - Oglądałam wcześniejsze odcinki programu. Wreszcie to marzenie o remoncie się spełni - mówi i wzruszona pani Maria.

Rodzina spędza miło czas na swoich pierwszych wspólnych wakacjach. A co dzieje się w ich mieszkaniu? To pokazuje wideo, które przygotowali architekt Martyna Kupczyk i kierownik ekipy budowlanej Artur Witkowski. Widok demolki robi piorunujące wrażenie. - Jestem zszokowana tym wszystkim - mówi babcia Maria. - To, co zobaczyłem - brak pieców, brak ścian - bardzo mnie zaskoczyło - przyznaje jej syn.

To nie koniec niespodzianek, bo Katarzyna Dowbor przygotowała dla rodziny dzień pełen atrakcji. Wiedząc, że Lenka bardzo lubi się wspinać na placu zabaw, zorganizowała spotkanie z instruktorką na profesjonalnej ściance wspinaczkowej nie tylko dla dzieci. - Doskonale jej to szło. Na pewno jest zadowolona - mówi z przekonaniem jej tata. - To była super zabawa - potwierdza dziewczynka.

Pana Tomasza, jako zapalonego wędkarza, czeka spotkanie w specjalistycznym sklepie, w którym z pomocą doradcy może skompletować cały potrzebny mu ekwipunek. - Siedzenie nad wodą z wędką wycisza i uspokaja. Mam teraz świetny sprzęt. Będę na pewno z niego korzystał i częściej jeździł na ryby - stwierdza z uśmiechem.

Ekipa programu w ostatnich pracach może liczyć na pomoc bliskich rodziny. Razem z Martyną Kupczyk doprowadzają do ładu klatkę schodową. - Cieszę się bardzo, że będą mieli odnowione mieszkanie- mówi pani Anna, siostra pana Tomasza. - Dzięki temu programowi dopiero zaczną żyć - dodaje pan Marcin, kuzyn mężczyzny.

Pięciodniowe wakacje mijają bardzo szybko. W trakcie powrotu do kamienicy rodzina nie kryje podekscytowania. - Cieszymy się bardzo i jesteśmy ciekawi nowego domu - mówi pan Tomasz. - Nie mogę się doczekać - dodaje jego mama.

Czy wygląd odmienionego mieszkania ich zaskoczy? Czy ekipie udało się spełnić wszystkie marzenia domowników?

Dziękujemy za wspólne oglądanie 15. sezonu programu Nasz nowy dom w Telewizji POLSAT!

Komentarze