2020-01-12

„W rytmie serca” - odcinek 64: Rodzinne tajemnice

0

Od kiedy Anna pogodziła się ze Stanisławem, wszystko wydaje się iść w doskonałym kierunku. Relacje z ich córką także uległy znacznej poprawie. Sielanka jednak nie trwa długo i znów pojawiają się nad nimi czarne chmury. Duchowny odkrywa, że jego dawna miłość jest bardzo poważnie chora... Co zamierza zrobić Żmuda?

Siedlecki wpada w furię, kiedy odkrywa, że Wera prowadzi własne śledztwo. Spotyka ją na mieście i grozi jej. Kobieta stwierdza, że po prostu chce poznać całą prawdę. Prokurator, usłyszawszy, że policjantka chce znów pojechać do więzienia, żeby porozmawiać z Alicją Szumil, postanawia skontaktować się z naczelnikiem i  zablokować jej kontakt z osadzoną. Weronika zdradza Piotrowi, że Andrzej jej groził. Uważa, że to oznacza, że są na dobrym tropie. Kiedy funkcjonariuszka czeka na sali widzeń, okazuje się, że zgoda została cofnięta. Na szczęście udaje się wejść tam jej bratu.

Alicja opowiada swoją historię. Tamtej nocy, gdy jej mąż został zamordowany, skazana pojechała wieczorem do jego kochanki, Doroty Wronowicz, żeby z nią porozmawiać i uratować swoje małżeństwo. Kiedy wchodziła na klatkę schodową, zobaczyła leżącego mężczyznę, który nagle ją chwycił. Kobieta wiedziała, że coś z nim jest nie tak, więc odprowadziła go do mieszkania. Znajdowało się ono naprzeciw domu Doroty. Alicja Szumil zarzeka się, że spędziła pewien czas u mężczyzny, a po powrocie do swojego domu znalazła martwego męża w kałuży krwi.

Piotrek postanawia odszukać owego mężczyznę z klatki schodowej, choć nie ma po nim śladu. Udaje się go namierzyć w Tomaszowie Mazowieckim. Pracuje tam bowiem jako terapeuta w grupie wsparcia. Natychmiast jedzie do niego Wera. Próbuje wyciągnąć coś od poszukiwanego świadka. Mężczyzna na początku mocno się zapiera, że nic nie pamięta, ale finalnie zgadza się złożyć zeznania w tej sprawie.

U Siedleckiego zjawia się ojciec Julii. Nadal zarzuca prokuratorowi, że nie dba o swoją żonę i że kobieta cierpi przez niego. Andrzej zapewnia go, że robi wszystko, żeby było jej dobrze. Innego zdania jest jego teść i wręcza mu… klepsydrę, sugerując, że zostało mu niewiele czasu.

Trwają nagrania do filmu z udziałem Katrin. W ekipie medycznej jest Maria, która postanowiła wrócić do pracy pielęgniarki. Chwali się tym Zychowi, który jest bardzo z niej dumny. Michał próbuje podpytać, czy może przyjść na jej ślub z osobą towarzyszącą. Chodzi mu o Irenę…

Na planie pojawiają się też syn i ojciec, którzy przywieźli dekoracje do produkcji. Z oddali widzą Biernacką. Młody człowiek, przedstawiający się jako Karol Horosiewicz, podchodzi do Marysi i oświadcza jej, że jest jej bratem. Twierdzi, że nie wychowywali jej biologiczni rodzice, a ci prawdziwi oddali ją, bo byli zbyt biedni. Maria na początku myśli, że to ktoś z ekipy filmowej postanowił zrobić jej żart, ale potem zaczyna intensywnie myśleć o tej sytuacji.

Niedługo później Marysia i Zych idą na spacer do lasu. Ta wyznaje doktorowi, że nie zamierza już podchodzić do egzaminu lekarskiego. Chce być tylko pielęgniarką. Rozmawia też z Zychem o swojej przeszłości. Dopytuje o swoich rodziców, o to, gdzie się urodziła i w jakich okolicznościach. Michał opowiada jej, że urodziła się we własnym domu, a poród odbierał jej ojciec, bo był położnikiem. Kobieta nie zdradza, dlaczego pyta o takie rzeczy i okłamuje Zycha, że chciałaby, aby jej tata odprowadził ją do ołtarza. Jako że rodzice przyszłej żony Adama nie żyją, Michał proponuje, żeby to on wypełnił tę lukę. Od lat jest dla niej jak ojciec.

Opowiada o swoich problemach Adamowi. - Czułam, że mnie kochali. I mam teraz uwierzyć, że nie byłam ich? Że mnie oszukiwali? - pyta Maria. Narzeczony uspokaja ją, twierdzi, że to był pewnie przypadek. Kobieta chce tak myśleć, jednak jest jej bardzo trudno. Zaczyna szukać w internecie informacji o Bogusławie Horosiewiczu i przypominają się jej sceny z dzieciństwa, jednak są bardzo mgliste.

Na planie filmu pojawia się Seba. W przerwie od nagrań podchodzi do Dariusza, aktora i partnera Katrin. Twierdzi, że odebrał wezwanie, które zgłosił przypadkowy świadek. Z jego zeznań wynikało, że na środku ulicy leżał pobity mężczyzna. Ofiara nie chciała jednak zgłosić popełnienia przestępstwa, ponieważ jak się okazało, zaciągnęła u złych ludzi poważne długi. Policjant sugeruje mu, że chodzi o niego.

Dariusz w domu rozmawia przez telefon z ludźmi, którym jest dłużny pieniądze. Prosi o więcej czasu i decyduje się okraść Katrin. W tym samym momencie kobieta wchodzi do domu i rzuca, że furtka była znów otwarta i boi się, że ktoś ich okradnie. Niedługo potem odkrywa, że zginęła jej cała biżuteria. Artystka zgłasza sprawę na policji i podkreśla, że zależy jej na pewnej bransoletce. - Ona ma dla mnie wartość sentymentalną. To jest prezent od mojej córki - zaznacza. Kiedy Seba prosi, aby ją narysowała, aktorka wychodzi do kuchni. Policjant przyciska do ściany Darka i mówi, że wie, że to on okradł Katrin. Kobieta słyszy całe zdarzenie.

Gdy mężczyzna śpi, partnerka przeszukuje jego rzeczy i znajduje w nich biżuterię. Darek budzi się na chwilę, widzi Katrin i pojawiają się w nim wielkie wyrzuty sumienia. Następnego dnia na komisariat przychodzi lokalny pijaczek, który wręcza Sebie skradzione fanty. Policjant od razu domyśla się, że to Darek je przekazał. Aktorka zjawia się na komisariacie i niespodziewanie wręcza w kopercie dwadzieścia tysięcy złotych policjantowi, aby ten po cichu pomógł wyjść z długów jej mężczyźnie.

Anna pojawia się u Agnieszki z ojcem Stanisławem. Kiedy dziewczyna chce zrobić sobie z rodzicami zdjęcie, podaje niemowlę Ance, jednak ta z trudem utrzymuje swoją wnuczkę, a całe zajście obserwuje zmartwiony duchowny. Już wie, że jego dawnej ukochanej coś dolega.

Żmuda w pokoju hotelowym dostaje potwornego ataku. Dzwoni do niej w tej samej chwili Stanisław, który przez telefon słyszy, że dzieje się coś bardzo złego. Zjawia się u niej natychmiast. Jego przyjaciółka zdradza mu, że cierpi na zaawansowaną postać stwardnienia rozsianego. Zmaga się z nim od kilku lat, a objawy bardzo się nasiliły. Każe mężczyźnie wyjść, jednak ten czuwa przy niej całą noc. Nazajutrz Anna pisze listy do swoich dzieci, w których mówi, dlaczego znów postanawia ich zostawić…

W rytmie serca w niedzielę o godz. 22:10 w Telewizji POLSAT.

Oficjalny profil „W rytmie serca” na Instagramie - @wrytmieserca.official

Zobacz także:
„W rytmie serca”: Zobacz kulisy piątego sezonu!

Komentarze
© Polsat 2020