2019-12-15

„W rytmie serca” - odcinek 60: Rodziny się nie wybiera

0

Siedlecki jest nadal szantażowany przez swoją żonę i jej ojca. Kiedy Julia przychodzi do prokuratury, w tym samym czasie zjawia się Wera. Andrzej wyrzuca ją za drzwi, a kiedy znów zostaje sam na sam z małżonką, chce jej udowodnić, że potrafi być równie bezwzględny, jak oni. Robi to w bardzo brutalny sposób...

Adam czeka pod domem Piotra na Marię. Wierzy w to, że kobieta wyjedzie razem z nim. Marysia pisze pożegnalną kartkę swojemu - już byłemu - partnerowi: „Zrozumiem, jeśli nigdy nie będziesz mi w stanie wybaczyć. Sama sobie do końca nie potrafię”.

W ostatniej chwili jednak się decyduje na rozmowę. Wyjawia mężczyźnie, że wybrała Adama i chce z nim odejść. - Po tym wszystkim, co przeszliśmy? - wykrzykuje do niej. - To zawsze był Adam. Od pierwszego momentu. Nigdy nie przestałam go kochać - zdobywa się na chwilę szczerości kobieta i wychodzi do swojego ukochanego. Wpadają sobie w ramiona i postanawiają zacząć wszystko od nowa w Kazimierzu.

Wera wyprowadziła się od Siedleckiego. Jedzie do brata. Zastaje go w domu kompletnie rozbitego po rozstaniu z Marią. Jest pijany, więc kobieta go cuci, bo potrzebuje jego pomocy. Kiedy Piotrek dochodzi do siebie, rozmawia z siostrą o związkach. Kobieta twierdzi, że jest w zupełnie innej sytuacji niż on, bo według niej wszystko się popsuło w momencie, gdy Siedlecki dostał awans. Postanawia przeprowadzić własne śledztwo.

Julia spotyka się z ojcem. Mówi mu, że zemsta jest wspaniała, ale uświadamia sobie, że Siedlecki jej nie kocha. Ten obiecuje jej, że zmusi prokuratora do tego, by z nią był. - Każdego można złamać, miłość można kupić, o swoje trzeba walczyć - wylicza jej i tłumaczy, że zrobi wszystko, żeby jej mąż z nią się zszedł. Niedługo po tym, Julia przychodzi do Andrzeja do biura. Mężczyzna mówi, że kocha Werę, a gdy ta znów go szantażuje, w prokuraturze zjawia się Weronika. Widzi ich razem, ale Siedlecki wyrzuca ją za drzwi. Prokurator nie wytrzymuje tej presji i brutalnie jej grozi.

Mariusz pomaga Weronice dostać się do systemu policyjnego, ponieważ policjantka chce przeanalizować wszystkie sprawy, które prowadził jej były partner. Jest pewna, że ona go szantażuje. Mario rozmawia z Piotrem i mówi mu, że jego zdaniem Weronika powinna przestać interesować się Siedleckim. Oliwy do ognia dodaje fakt, że opowiada Piotrkowi o całym zajściu, kiedy Andrzej kazał Werze przepraszać przy żonie. Brat policjantki wpada we wściekłość. Biegnie do prokuratury i by wymierzyć Andrzejowi mocny cios w twarz…

Tymczasem dawny partner Wery spotyka się z ojcem Julii, który je kolację z największymi szychami polityki i sądownictwa. Zostaje przez niego postawiony pod ścianą. Rozkazuje mężczyźnie „zrobić dziecko Julii”.

Agnieszka rozmawia ze Stanisławem. Jej ojciec zauważa, że Robert jest bardzo blisko kobiety. - Chcesz z nim być czy nie? - dopytuje dosadnie. - Tak, ja chcę z nim być - uświadamia sobie Żmuda. W tym samym czasie lekarz w pracy dostaje w prezencie od Basi jabłecznik, a chwilę później zostaje przez nią pocałowany. Aga przyznaje swojemu ojcu, że nie zdobyła się do tej pory na odwagę i nie próbowała ratować ich związku. Stwierdza, że naprawi ten błąd.

Kowalczyk natomiast tłumaczy pielęgniarce z oddziału, że bardzo ją lubi, ale nie oczekuje od niej niczego więcej, niż tylko przyjaźni. Kobieta jest na niego zła. - Nie mogę patrzeć na to, jak taki fantastyczny facet jak ty, poświęca się dla kogoś, kto tego nie docenia - mówi mu wprost. Robert jednak wyraźnie stawia granicę.

Niespodziewanie siostra Adama przychodzi do szpitala i proponuje doktorowi wspólny obiad. Kilka godzin później Robert jedzie po kobietę. Kiedy ta nie otwiera drzwi, lekarz je wyważa i zastaje nieprzytomną Agnieszkę.

Karetka zabiera ich do szpitala w Jabłonowie. Kobieta jest w ciężkim stanie. Okazuje się, że ma chore nerki. Żmuda czuje się coraz gorzej… Jest z nią bardzo źle.

Lilka podsłuchuje rozmowy Ewy. Podejrzewa, że kobieta coś knuje. Postanawia odkryć jej sekret, ponieważ uważa, że oszukuje także Szarka. - Coraz dziwniej się zachowuje ostatnio - twierdzi Lila, zwracając się do syna. Ten mówi jej, że Ewa szuka zajęcia, bo jest bardzo zestresowana. Jego matka jednak nadal szuka dziury w całym. Pielęgniarka wychodzi z domu i jedzie… taksówką, pomimo tego, że ma samochód i prawo jazdy. Niedoszła teściowa śledzi ją, ale w drodze ma stłuczkę.

Gdy Ewa wraca do domu, zauważa, że nie ma auta pod domem i dzwoni do Szarka, żeby zgłosić kradzież. Posterunkowy zaczyna działać, ale Lilka przyznaje się do tego, że to ona zabrała samochód i wyjaśnia powody swojego zachowania.

Policjant znajduje taksówkarza Mietka, który mówi, że Ewa chodzi na kurs, bo dostała bardzo dużo mandatów i chce zlikwidować punkty karne. Kobieta nie chciała mu mówić prawdy, bo bała się, że będzie mu przykro. Wieczorem w domu Szarek mówi swojej wybrance, że wcale nie jest zły, a nawet jest dumny, że udało jej się zdobyć w tak krótkim czasie tyle punktów.

Lilka nie zgadza się z pojednaniem pary i nadal drąży. - Ewka jest ciągle nafukana, jakieś rozmowy telefoniczne! - wykrzykuje. Finalnie okazuje się, że jest pewna tajemnica. Niedoszła pani Szarek przyznaje się, że razem z Sebastianem starają się o dziecko i lekarze powiedzieli jej, że aby szybko zaszła w ciążę, musi się odstresować i odetchnąć. Lila jest zachwycona!

W rytmie serca w niedzielę o godz. 22:05 w Telewizji POLSAT.

Oficjalny profil „W rytmie serca” na Instagramie - @wrytmieserca.official

Zobacz także:
„W rytmie serca”: Zobacz kulisy piątego sezonu!

 

Komentarze
© Polsat 2020