2019-10-08

Dorota Gawryluk: Szacunek do widzów to siła „Wydarzeń”

0

Dyrektor Pionu Informacji i Publicystyki w rozmowie z POLSAT.PL na 15-lecie serwisu. Jubileuszowy wywiad to nie tylko czas na podsumowania. Dziennikarka ujawnia, dlaczego jej zdaniem Telewizja POLSAT i flagowy program informacyjny słonecznej stacji są najbardziej obiektywne w Polsce. Jak Dorota Gawryluk postrzega współczesne media, a na jakie wartości stawia redakcja „Wydarzeń”? Z czego jest najbardziej dumna i czego życzy całemu zespołowi?

- Mamy 15-lecie „Wydarzeń”, ale przez wcześniejsze 11 lat widzowie Polsatu oglądali „Informacje”. Na samym początku była to wyłącznie grupa zapaleńców. Dzisiaj to także pasjonaci swojej pracy, ale też absolutnie profesjonalna ekipa newsowa. Zgodzi się pani z tym?
- Oczywiście. Nie byłoby „Wydarzeń”, gdyby nie „Informacje” i ta fantastyczna grupa zapaleńców, która budowała niezależny serwis informacyjny, na dobrą sprawę, z niczego. Ci ludzie wówczas poświęcali swój wolny czas, czasami zdrowie, siły. Wszystko po to, by udowodnić, że nawet w trudnych warunkach da się stworzyć komercyjny, dobry codzienny serwis. Później na jego bazie zostały stworzone „Wydarzenia”. Podkreślam, bez nich nie byłoby tego, co obecnie można oglądać w Polsacie i Polsacie News. Co ciekawe, z tej grupy fascynatów pozostało do dzisiaj bardzo dużo osób.

- Czyli ludzie są wobec tego największą siłą „Wydarzeń”?
- Jestem tego pewna, bo nasz zespół to mieszanka mądrości, szczególnie tej życiowej, doświadczenia zawodowego, które buduje się od lat 90. Ludzie w tej redakcji z niejednego pieca chleb jedli, nie na jednej taśmie pracowali. Nie mieli pięciu asystentów, tak jak to gdzieniegdzie w mediach bywa, że reporter ma researcherów lub pomocników. Czuję się członkiem tej grupy i mogę powiedzieć wprost, że robiliśmy wszystko całkowicie sami. Do tej ekipy dołączają cały czas młodzi ludzie, redakcja się powiększa. Wnoszą do Polsatu i Polsatu News świeżość, dynamikę, ale też często i pewnego rodzaju doświadczenie z pracy w różnych innych mediach.
Zresztą mądrość naszej stacji polega na tym, że Polsat zatrzymuje wartościowych pracowników. Choć kilku z nich odeszło, bo taką podjęli decyzję, to staramy się, aby warunki pracy były jak najlepsze. Jako redakcja jesteśmy w pełni niezależni. Zawsze to podkreślam. Nie mamy nakazów, zakazów, tego nie było nigdy. Polsat jest najlepszym miejscem dla interesujących osobowości, „kolekcjonuje je” i stwarza bardzo dobre warunki.

- Trzeba zapewne wspomnieć przy tej okazji o Polsat News, bo przecież dzisiaj to jest ogromny zespół, który wspólnie pracuje na świetne wyniki.
- Dzięki temu, że mamy kompetentnych dziennikarzy w redakcji, jedenaście lat temu rozpoczęliśmy i rozwinęliśmy projekt dużego kanału informacyjnego. Ale nie tylko ten kanał jest dowodem na to, że cały czas się rozwijamy. Dzisiaj można oglądać na jego antenie dodatkowe wydania „Wydarzeń”, „Gościa Wydarzeń”, „Wydarzenia wieczorne” i wiele innych programów. Myślimy nawet nad kolejnym wydaniem „Wydarzeń”, bo to od nich wszystko się zaczęło i one są najważniejszą częścią informacji i publicystyki w Telewizji Polsat.

- Wróćmy do tej mądrości. Czy to nie jest trochę tak, że ona się również objawia poprzez to, że Polsat zawsze stara się być pośrodku i nie opowiada się po którejś ze stron?
- To powinna być mądrość wszystkich instytucji medialnych. Choć z drugiej strony jest to wizja nieco utopijna. Ktoś może powiedzieć, że powinny istnieć i media konserwatywne i liberalne. Jasne, tak może być. Natomiast ja mam jedno zastrzeżenie - jeśli jakieś medium jest prawicowe lub lewicowe, to powinno otwarcie się do tego przyznać, a nie udawać i stroić się w piórka obiektywizmu. A tak się niestety dzieje i dla mnie jest to nie do zniesienia. Dlatego śmieję się, kiedy ktoś próbuje uczyć innych dziennikarstwa, a sam prezentuje dany front w tym zawodzie. Przecież to jest prosta sprawa - nasze działanie powinno się opierać na przedstawieniu wydarzeń, wszystkich stron dyskusji, na otwartości. Nigdy nie robiliśmy i nie będziemy robić na nikogo nagonki, czy na partie polityczne, czy na samych polityków. Nie ograniczamy też nikogo, nie zamykamy przed nikim żadnej drogi.
Jeśli chodzi o dziennikarzy Polsatu - i dotyczy to również mnie - to jedyny zarzut, jaki może paść, to posiadanie własnego systemu wartości. Trudno mi znaleźć w mediach jakieś oskarżenia dotyczące naszego zachowania, złego bądź innego potraktowania gościa w programie. To jest właśnie siła „Wydarzeń” i Polsat News. Wynika to z tego, o czym wspomniałam, czyli ze znakomitego zrozumienia zawodu przez naszych dziennikarzy, którzy są bardzo świadomi tego, jak powinna wyglądać ta praca. Jeśli ktoś ma do nas jakieś pretensje, to chętnie się dowiem: kto, kiedy, w jakich okolicznościach popełnił błąd lub nie dopilnował standardów.

- Jednak najwięcej mówią badania. Widzowie raz za razem wskazują Polsat i Polsat News za najbardziej rzetelne i obiektywne źródło informacji.
- To widz jest dla nas najważniejszy i nie ma dla mnie znaczenia, jakie ma poglądy. Szanuję je, bo wiem, że są różne i chcę, żeby ta różnorodność znalazła swoje odbicie każdego dnia na antenie, dlatego że każdy oczekuje zupełnie innych rzeczy i chce się od nas czegoś dowiedzieć. Mamy jeden nadrzędny cel: informować i objaśniać otaczającą nas rzeczywistość. Nasza rola jest bardzo usługowa. Podkreślam wyraźnie, nie jesteśmy od tego, żeby przedstawiać prywatne wizje lub, co gorsza, kogoś do czegoś przekonywać. Nie dziwią mnie wobec tego takie wyniki badań.

- „Wydarzenia” i Polsat News bardzo się zmieniają. Cały czas wchodzą w nowoczesne realia. Doskonale pamiętam zeszłoroczną metamorfozę studia. Pozornie nie było zmian, jednak wszystko zostało postawione od nowa i jest to obecnie jedno z najnowocześniejszych studiów w Polsce.
- Mamy zaawansowane technologiczne studio, zautomatyzowane, bardzo eleganckie i nowoczesne. Spełnia w stu procentach swoje zadanie. Jesteśmy przygotowani na różnego rodzaju wydarzenia, możemy w atrakcyjny sposób przedstawiać newsy. Ja nie jestem zwolenniczką „fajerwerków”, bo uważam, że tego typu programy muszą być, jak ja to mówię, elegancją. Fajerwerki są dobre w filmach akcji, a my chcemy być najlepsi merytorycznie - stawiamy na plansze, grafiki, objaśnienia, porównywanie danych. Tylko wówczas telewidzowie mają obiektywny i pełny obraz świata.

- Czego wobec tego można życzyć „Wydarzeniom” na 15-lecie?
- Trzeba nam życzyć wytrwałości i siły, żebyśmy nigdy po drodze nie zgubili tego, co jest najważniejsze, jeśli chodzi o informowanie widzów. Zależy mi na tym, aby część społeczna była nadal silnym filarem naszego serwisu informacyjnego. Dzięki współpracy z Fundacją Polsat oraz redakcją „Interwencji” i programu „Państwo w Państwie” możemy to robić najlepiej. Marzę o tym, żeby wrażliwość naszych dziennikarzy nigdy się nie zmieniła. Takich ludzi, którzy tworzą „Wydarzenia” nie ma nikt inny. Kiedy patrzę wstecz, cieszę się z tego, że ważne dla naszych widzów sprawy są odpowiednio przez nich uwypuklane. Jestem z tego dumna.

Rozmawiał Krzysztof Machajski

Wydarzenia codziennie o godz. 18:50 w Telewizji POLSAT i Polsat News.

Komentarze
© Polsat 2019