2019-06-04

„Polskę Kocham. 30 lat wolności” w rocznicę 4 czerwca

0

Muzyczno-multimedialny spektakl transmitowała na żywo Telewizja POLSAT. W sąsiedztwie Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku odbył się uroczysty koncert „Polskę Kocham. 30 lat wolności” upamiętniający pierwsze wolne wybory, które przeprowadzono 4 czerwca 1989 roku. Na scenie wystąpiło wielu znakomitych artystów. Jak przebiegało wydarzenie?

Tolerancja, Polska, Europa. Najpierw wracamy do przemian politycznych, gdzie pod koniec lat 80. pieriestrojka i Michaił Gorbaczow, czyli „wiatr zmian” doprowadził do upadku Związku Radzieckiego, rozwiązania bloku wschodniego i zakończenia zimnej wojny. Koncert otworzył hymn tamtego przełomowego okresu, ballada „Wind of Change” napisana w 1990 roku przez niemiecką grupę Scorpions, którą zaśpiewali Mateusz Ziółko z towarzyszeniem chóru Sound’n’Grace.

- Ten utwór wykonali wówczas na gruzach Muru Berlińskiego - przypomniał symboliczne chwile i powitał publiczność dziennikarz radiowy Darek Maciborek. - Zmiany zaczęły się wcześniej. Tu w Gdańsku odważni ludzie postanowili walczyć o swoje marzenia - dodała prowadząca Paulina Sykut-Jeżyna, zapraszając na upamiętniający koncert, który został podzielony na trzy części: „Było”, „Jest” i „Będzie”.

Pierwsza odsłona to wspomnienie lat 80., czyli wydarzeń w Stoczni Gdańskiej oraz ostatniej dekady komuny. Ikony tamtych czasów zaprezentowały swoje największe przeboje. A skoro wspominamy, to potrzebna jest prawda i nadzieja tamtych dni. „Autobiografia” i zespół Perfect.

Kto wtedy wierzył, że spełni się „Sen o Victorii”? Na scenie pojawiła się grupa Dżem. W 25. rocznicę śmierci jej legendarnego lidera Ryszarda Riedla, taki występ znaczy wiele więcej. Nic dodać, nic ująć. Każdy dźwięk chwytał za serce!

„Maszerujmy ramię w ramię. Ku słońcu świata nowego. Zbudujemy nowy most. Imienia przewodniczącego” - słowa z utworu „Po co wolność” zespołu Kult wyśpiewała Natalia Nykiel. Młoda piosenkarka zrobiła wrażenie. Nie tylko oryginalną kreacją wokalną, ale też modową.

Zbuntowani, pełni sprzeciwu, kontestujący. Taka była wtedy młodzież, często szukająca rozładowania emocji w muzyce rockowej. A ich nazywano „polskimi Rolling Stones”. Oddział Zamknięty dobrze wiedział, jak wygląda „Ten wasz świat”.

- Dobry wieczór Gdańsk! Jak się czujecie? - zapytał owacyjnie powitany Kamil Bednarek i wyśpiewał „W moim ogrodzie” z repertuaru grupy Daab. Reggae - muzyka serc znów połączyła pokolenia. - Ska, ska, ska! - zaprosił publiczność do skakania wokalista.

- Spodziewam się silnych emocji - zapowiadała Kayah w rozmowie z POLSAT.PL. - Po pierwsze z powodu okazji, z jakiej znajdę się na scenie. Po drugie, ponieważ jest to utwór Grzegorza Ciechowskiego, z którym byłam bardzo blisko i „Nie pytaj o Polskę” miałam szczęście wykonywać z nim w oryginale, ale przede wszystkim, ponieważ jest to bardzo piękna i emocjonalna piosenka, opowiadająca o Polsce, jako o kobiecie. Też i ja ją postrzegam w ten sposób. A po czwarte wykonuję ją z mega zdolnym artystą Krzysztofem Zalewskim - wymieniła. Nikogo przekonywać nie trzeba!

„Zamki na piasku” to jeden z największych przebojów grupy Lady Pank. Frontman gigantów polskiego rocka Janusz Panasewicz wielokrotnie przyznawał, że to także jeden z jego ulubionych utworów w całym dorobku. Na scenie gościnnie wspierał go Krzysztof Zalewski. A potem „Mała wojna”. Bo „Ludzie są po to, żeby żyć i tańczyć. Ludzie są po to, żeby mogli walczyć”.

Maanam, Kora i... LemON. Wokalista Igor Herbut sięgnął po emocjonalny „Krakowski spleen”, wydany w 1983 roku, którego tekst doskonale oddaje depresyjną atmosferę stanu wojennego w Polsce. - To wielki zaszczyt - powiedział, schodząc ze sceny.

- Pojawili się tacy, którym wydawało się, że mogą zniszczyć Solidarność. Tego dnia nie było „Teleranka”, stan wojenny... - wspominał Darek Maciborek. - Ale znów znaleźli się ludzie, którzy byli gotowi walczyć o lepszą Polskę - dodała Paulina Sykut-Jeżyna. Prowadzący zapowiedzieli kolejny ważny protest song tamtego okresu: „Mój jest ten kawałek podłogi” i Mr Zoob. Pan z UB... Publiczność chętnie dołączyła do wspólnego śpiewania a capella.

„Wyrwij murom zęby krat. Zerwij kajdany, połam bat. A mury runą, runą, runą. I pogrzebią stary świat” - te słowa Jacka Kaczmarskiego przywołał aktor Mirosław Baka, a Krystyna Prońko z chórem Sound’n’Grace zaśpiewała „Psalm stojących w kolejce”.

- Dobry wieczór, piękni ludzie! - rozpoczął od powitania Leszek Nowak, wokalista zespołu Sztywny Pal Azji. W 1987 roku nagrali przebój, który do dziś jest ich wizytówką. „Wieża radości, wieża samotności” to utwór pełen wiary i nadziei na lepszy czas. „Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały”. - Bądźcie wielcy! - podziękował za udział w tak ważnym jubileuszu.

Podczas koncertu pełnego symboliki nie mogło zabraknąć pieśni „Modlitwa o Wschodzie Słońca” Jacka Kaczmarskiego z tekstem Nataniela Tenenbauma i muzyką Przemysława Gintrowskiego. Zaprezentował ją bard Krakowa, Maciej Maleńczuk, który za komuny trafił do więzienia, ponieważ odmówił odbycia obowiązkowej służby wojskowej.

- „Chcemy bić ZOMO”. Razem z nimi śpiewaliśmy te słowa - tak Darek Maciborek przywołał „Chcemy być sobą” i ponownie zaprosił na scenę grupę Perfect. - Stworzyli jeden z największych hitów polskiego rocka - dodała Paulina Sykut-Jeżyna. Tłum spijał słowa z ich ust... I śpiewał chóralnie refren.

- Proszę Państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm - powiedziała tego pamiętnego dnia aktorka Joanna Szczepkowska. „Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem” - zaintonowali Mateusz Ziółko i Sebastian Karpiel-Bułacka niczym Chłopcy z Placu Broni w 1990 roku. - To nagranie jest jak światło wysłane do nieżyjącego wokalisty zespołu, Bogdana Łyszkiewicza - wspomniał muzyka Darek Maciborek.

- Dziękuję, że większość mojego życia mogłem przeżyć w wolnym kraju - powiedział Krzysztof Zalewski i zaprosił na coś... współczesnego. Oto „Polsko”! „Do dziesięciu policzę. Nie dam, nie dam złapać się na złość. Nasze ulice. Nie dam, nie dam, nie dam Cię monstrom” - można śmiało cytować.

Jakże ważne w wolnej ojczyźnie jest „Wychowanie”. Piosenkę zespołu T.Love przypomnieli Maciej Balcar i Mateusz Ziółko. W kilkudziesięciotysięcznym tłumie na gdańskim Placu Zebrań Ludowych błysnął biało-czerwony szalik z napisem „Polska”. „Ojczyznę kochać trzeba i szanować. Nie deptać flagi i nie pluć na godło” - uczą słowa piosenki.

- O państwie stanowią obywatele. Obywatel niepozbawiony refleksji, inteligencji i wrażliwości to jest obywatel, który kieruje się nie tylko swoim dobrem, ale dobrem innych - tak opisywał Adam Nowak przesłanie utworu „Trudno nie wierzyć w nic” z 2000 roku. - Bez względu na ustrój panujący w naszym kraju, obywatel, który ma nadzieję lub nie ma nadziei, to jest obywatel, który może być lokomotywą dla innych lub tylko wagonem, który się podczepia - wyjaśnił lider zespołu Raz Dwa Trzy. Wykonanie z mocnym przesłaniem!

„Gdzie są przyjaciele moi?” - zapytał Maciej Maleńczuk w utworze nagranym w ramach projektu Yugopolis w 2007 roku. O więziach międzyludzkich, żeby pamiętać, co ma nas łączyć, zamiast dzielić.

Jednym ze zwieńczeń show była słynna „Arahja” Kultu, wciąż aktualna, choć powstała w 1987 roku. W roli frontmana tym razem Piotr Cugowski. „Moje ciało murem podzielone, dziesięć palców na lewą stronę, drugie dziesięć na prawą stronę, głowy równa część na każdą stronę” - ten tekst śpiewa już kolejne pokolenie.

Co mamy dzisiaj? „Dziwny jest ten świat”, gdy człowiekiem gardzi człowiek. Wstyd przyznać się... W akcji Michał Szpak, który na „30 lat wolności” brawurowo zaśpiewał utwór Czesława Niemena i wyraził jego marzenie. „Lecz ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzę w to, że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim”. Żeby nienawiść zniszczyć w sobie! - Wolność! - krzyknął na koniec młody artysta.

- Napełnia mnie duma, ale i dobra wiara - powiedziała Prezydent Miasta Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz, gospodyni jubileuszowego wydarzenia. - Możemy inaczej myśleć i lepiej żyć, bo to wszystko zależy od nas. Święto wolności i solidarności to nasze święto. Bądźmy z tego dumni i żyjmy lepiej - dodała.

- Wierzymy, że słowa „My się nie chcemy bić, my się chcemy całować” zespołu Happysad przekładają się na założenie finałowej części zatytułowanej „Będzie”. My wierzymy, że tak będzie! - powiedział Bolesław Pawica, reżyser koncertu „Polskę Kocham”. Więc niech tak będzie!

Za nami koncert pełen inspiracji do ciągłej troski o wolność i zmian na lepsze. Niech zostanie po nim jedność i „Nadzieja”. A na pożegnanie IRA ze swoją nieśmiertelną balladą rockową. Tak zakończył się wieczór legend!

Zobacz także:
Oto wyjątkowy Dzień Dziecka z Fundacją Polsat
Polsat SuperHit Festiwal 2019 największym hitem weekendu
„Roztańczony Śląski” numerem jeden w grupie komercyjnej

Komentarze
© Polsat 2019