Oto twórczość znana
Na scenie programu Polsatu Disco Adamus prezentuje wiązankę swoich autorskich utworów - dokładnie tych, które przyniosły mu popularność w mediach społecznościowych. To moment, w którym internetowy sukces jest wystawiony na próbę. Czy energia, która działa w sieci, jest wystarczająca, żeby porwać jurorów?
Muzyczna pasja od młodości
Historia Adama Mosieja zaczęła się bardzo wcześnie. Już jako ośmiolatek dostał od ojca akordeon i przez sześć lat uczył się gry na tym instrumencie. W tym samym czasie odkrywał w sobie pasję do tańca - najpierw przyswoił pierwsze kroki, a później rozpoczął poważną przygodę z breakdance’em. Trenował go przez dziesięć lat, tworząc własne choreografie. Bliscy nie mieli wątpliwości - to urodzony showman.
Sukces w sieci
Przełom w jego karierze przyniosły autorskie utwory „Moje miasto to Białystok” oraz „Sigma Boy”, które stały się viralami w mediach społecznościowych i otworzyły mu drogę do szerokiej publiczności. Jego twórczość opiera się na pozytywnej energii, dystansie i bezpośrednim kontakcie z odbiorcą. To właśnie te elementy sprawiają, że młodzi widzowie traktują go jak swojego.
Disco Adamus nie ukrywa, że to właśnie publiczność jest jego największą siłą. To dzięki niej powstają kolejne utwory, które szybko zdobywają popularność. Adam Mosiej doskonale odnajduje się w mediach społecznościowych, trafiając w gusta młodego pokolenia.
Nauczyciel i showman w jednym
Na co dzień, i to już od dwudziestu lat, pracuje jako nauczyciel w technikum, gdzie uczy przedmiotów informatycznych i programistycznych. Ma żonę i dziewięcioletniego syna. Z jednej strony spokojna rutyna, z drugiej - scena, emocje i rosnąca popularność.
Co na to jury?
- Moją misją jest niesienie dobrej energii - mówi przed występem Disco Adamus. Chwilę później bez wahania wchodzi na scenę i zaczyna od hasła: „Sigma Boy! Zna to cała Polska!”. Okazuje się, że jury niekoniecznie było zaznajomione z tym przebojem. - Zrozumieliście coś? - pyta więc Dawid Kwiatkowski. - To są trendy, słuchajcie - tłumaczy spokojnie uczestnik, próbując przybliżyć swój internetowy świat. - To zjawisko paranormalne... - kwituje z przymrużeniem oka Sebastian Karpiel-Bułecka.
Udział Adama Mosieja w „Must Be The Music” to zderzenie dwóch światów: internetu i prawdziwej sceny. Czy Disco Adamus jest w stanie udowodnić, że jest kimś więcej niż viralem? Czy jego autorski medley porywa jury tak, jak porwał internet? Pewne jest, że obok tego występu nie da się przejść obojętnie.
Disco Adamus w „Must Be The Music”, zobacz fragment występu:
Czy jego autorski medley porywa jury tak, jak porwał internet? Pewne jest, że obok tego występu nie da się przejść obojętnie.
„Must Be The Music” w piątek od godz. 21:00 w Polsacie.
Oficjalny profil „Must Be The Music” na Instagramie - @mustbethemusic.polsat