2026-04-09

„Farma” - edycja 5, odcinek 39: Mącicielski flirt. Głowa paruje!

Wszystkie chwyty dozwolone. To nęcenie i zwodzenie, czy tym razem szczere zamiary? W gospodarstwie jednego dnia można być wrogiem, żeby następnego stać się najlepszym przyjacielem. Funkcja powiernika jest wygodna dla tego, kto poznaje tajemnice innych. A może to wcale nie gra, tylko po prostu emocje? „Farma” od poniedziałku do czwartku o godz. 20:30 oraz „Farma - finał tygodnia” w piątek o godz. 19:55 w Polsacie.

Ciut za dużo?

W ciągu ostatnich kilkunastu godzin część farmerów, a dokładniej Agnieszka, Karolina i Wojtek, wybrali się na pole. Na miejscu starali się wyznaczyć pół hektara, a potem ten obszar zaorać. Wyglądało jednak na to, że drugą z czynności wykonali ze sporym okładem.

Uroki zarządzania ludźmi

Kolejny dzień Agnieszka i Łukasz rozpoczęli… wspólnie. Dotychczas skłóceni, zaczęli pracować i sprzątać oborę. W tym czasie większość jadła śniadanie. Łodzianka zaczęła podejrzewać, że „Janosik” specjalnie ją forsował. Wojtek zwrócił uwagę, że obrządek nie jest dokończony. - Trzeba się urodzić przywódcą, kogoś umieć ganić, opiep**** - krytykował nieco Farmera Tygodnia przed kamerą. - Bardziej podchodzę do ludzi z marchewką, niż kijem - wytłumaczył widzom „Janosik”.

Motywacja

Najważniejszy był jednak wyjazd na pole Henryka, Dominiki i Aksela. Należało tam uprzątnąć resztę kamieni, zabronować pół hektara i zasiać trawę. W tym celu Agnieszka zrobiła emerytowi specjalną odprawę w formie prezentacji. Zamiast tablicy była słoma, ale uczestniczce udało się przekazać, ile metrów mają boki polnego prostokąta wyznaczonego poprzedniego dnia przez nią i Karolinę.

Pozostali martwili się jednak, czy Dominika da sobie w ciężkiej pracy radę. Nie mogli zrozumieć, dlaczego tak się uparła na wyjazd.

Dobra atmosfera

Podróż na pole zaczęła się od małej „wtopy”. Aksel tak pędził ciągnikiem, że Henryk musiał za nim… biec. Na miejscu plan był prosty: powtórne wymierzenie, pozbieranie kamieni, bronowanie i sianie. Całe szczęście, że głowę na karku miała Dominika, bo początkowe obliczenia Henryka były błędne.

Z kamieniami też radziła sobie, jak należy. - Jestem dumny z was! Aksel, dzięki, że pomagasz, fajny gość jesteś, naprawdę, super - przemówił najstarszy. Może być miło? Może!

Pojawił się jednak problem z podłączeniem brony do ciągnika, a potem z jej opuszczeniem. Po raz kolejny rozwiązanie znalazła Dominika. - Co wy byście beze mnie zrobili? - pytała zadowolona. Na koniec została już tylko sama przyjemność, czyli sianie.

Prosto w sidła

Na farmie wciąż razem pracowali niedawni wrogowie: Łukasz i Agnieszka. Ich rozmowy nosiły silne znamiona flirtu, a przynajmniej dwuznaczności. Czyżby konflikt został zażegnany? - Cieszy się jak głupi do sera. Co chłopakowi zostało? Siedzi tu tyle czasu, to myśli o złotych górach. A ona ma dwie, czyli znowu chce go przekupić - śmiała się do kamery Karolina. Łodzianka natomiast doradzała „Janosikowi” w zakresie taktyki. Z serca czy wyrachowania?

Czyste i pachnące

W pewnym momencie w gospodarstwie rozległ się dzwonek. Na miejscu pojawił się Szymon, który przyniósł… szczotki. Zarządził SPA dla zwierząt! Zanęcone słonymi lizawkami, miały zostać dokładnie wymyte. W pracach pomagało już trio, które wróciła z pola, a zwłaszcza Dominika, która darzy zwierzaki szczególnym uczuciem.

Tylko „Janosik” był myślami daleko. Nic dziwnego, bo podczas drzemki przyśniła mu się Agnieszka i… bita śmietana. Szczegóły? Nieznane!

Ziarno już zasiane

Farmer Tygodnia tego dnia w zasadzie nie rozstawał się z Łodzianką na krok. Podczas wspólnego piłowania drzewa wypytywała go, kogo nominuje do pojedynku. - Mam nadzieję, że to nie będę ja, bo jeszcze bym z tobą potańczyła - powiedziała Agnieszka zalotnie. - Tak mnie zabolało to, że cię zraniłam, że teraz boję się z tobą zagrać, żeby tego nie powtórzyć - dodała. No i „Janosik” poczuł nawet wyrzuty sumienia. W głowie miał mętlik. - Ja jestem taki, że nie potrafię do kobiety jakiejś urazy żywić, jak to facet. No i moja decyzja teraz jest taka niepewna do końca. Nie wiem, co robić - zdradził widzom. Może warto się jednak zastanowić w samotności?

Przechytrzony?

- Już nie da sobie drugi raz makaronu na uszy nawinąć. Musiałby być naprawdę albo głupi, albo zakochany - dzieliła się swoimi odczuciami na temat Łukasza Agnieszka. - Albo jedno i drugie - zauważyła towarzysząca jej Karolina.

„Farma” - edycja 5, odcinek 39:

Farma od poniedziałku do czwartku o godz. 20:30 oraz „Farma - finał tygodnia” w piątek o godz. 19:55 w Polsacie.

Oficjalny profil POLSAT na Instagramie - @polsatofficial

Oficjalny profil POLSAT na TikToku - @polsat