Obniżenie nastroju
Ostatnie chwile nie były w gospodarstwie lekkie. W głosowaniu wyszło na jaw, że Agnieszka grała na dwa fronty. „Janosik” zareagował na tę wieść bardzo emocjonalnie, nazwał nawet Łodziankę „konfiturą”. Podobnego zdania był zresztą cały sojusz Młodych Wilków: Ewa, Dominika i Aksel. W nadchodzących chwilach miał się odbyć pojedynek ostatniego z wymienionych z Henrykiem. Stawka: być albo nie być w reality show. Ewa zapowiedziała, że jeśli młodszemu z dwójki się nie powiedzie, ona dobrowolnie zrezygnuje z dalszej gry. Dominika próbowała ją przekonać, że nie jest to dobry plan. Obie zresztą obudziły się w kiepskim nastroju, pełnym tęsknoty za bliskimi i zmęczenia.
Podzieleni jak nigdy
- Świat na farmie zmienia się dla mnie o 180 stopni w sekundę - powiedziała do kamery o poranku Agnieszka. Była ignorowana przez przedstawicieli Młodych Wilków. Poza Dominiką. - Ona odróżnia, co jest rzeczywistością, a co grą. Nie myli kłamstwa z graniem, a wiele osób mi tu zarzuca kłamstwo - tłumaczyła Łodzianka, która swoim ruchem wywołała ostracyzm jednych, a zyskała wdzięczność drugich. Przejawiała się ona w ciekawy sposób - Henryk postanowił celowo dogryzać Ewie. Agnieszka tymczasem musiała szukać ukojenia wśród zwierząt. Było jej trudno, dlatego nie dała rady i przed kamerą dała upust emocjom. - Długo nie płakałam, ale jest ciężko - wyjaśniła, ocierając łzy.
Zszokowani!
Na farmie rozległ się dzwonek. Nastał czas emocjonującego pojedynku. Było jasne, kto komu kibicuje. Młode Wilki Akselowi, z kolei Karolina, Agnieszka i Wojtek - Henrykowi. Obaj byli bardzo zmotywowani i zamierzali dać z siebie wszystko. Co ich czekało? Rzuty siekierą do tarczy!
Najpierw jednak odezwały się prowadzące. - Ewa, to nie pierwszy raz, kiedy mówisz, że odchodzisz - zaczęła sugestywnie Ilona Krawczyńska. - Jeśli chcesz odejść, odejdź teraz. Zostajesz i walczysz czy wywieszasz białą flagę? - zapytały siostry. Pisarka po chwili milczenia rozwiała wątpliwości. - Powodzenia Aksel, trzymam za ciebie kciuki, dasz radę. Dominika, „Janosik”, jesteście wielcy. Dziękuję za udział w programie dziewczyny, dziękuję bardzo - pożegnała się Ewa. Jej odejście stało się faktem!
Anarchia
Dotychczasowa Farmerka Tygodnia zawiodła Dominikę. - Nie tak się umawiałyśmy. Ewka mi się zarzekała, że ona nie odejdzie. Że jak Aksel odpadnie, to dalej będziemy cisnąć razem, a tutaj takie coś. Ja nie mam pojęcia, jaką ona ma relację z Akselem - komentowała była piłkarka. Sprzedawca z Kudowy-Zdroju też nie wiedział, co o tym myśleć. Ewa pospiesznie się spakowała i wyszła za bramę. Skrytykowali ją w zasadzie wszyscy. - Po raz pierwszy w historii „Farmy” zdarzyła się sytuacja, w której Farmer Tygodnia opuścił ją dobrowolnie przed zakończeniem swoich rządów - wyjaśniły prowadzące. Pojedynek Henryka i Aksela się nie odbył, a do kolejnego wyboru rządy objęło... bezkrólewie.
Rany zbyt świeże
Łukasz i Aksel zrozumieli, że ich sojusz został osłabiony bez walki, z kolei Dominika, utwierdzona w tym przez Agnieszkę, postanowiła grać na siebie, nie oglądając się na alianse. Łodzianka poprosiła też obu zdenerwowanych na nią mężczyzn, żeby przestali się na nią gniewać. Wygłosiła też solidny monolog o tym, że Ewa nie była warta zaufania. Potok słów przerwała dopiero... koza, która przegryzła kabel od mikrofonu. „Janosik” natomiast był nieprzejednany w swoim gniewie.
Nowe zadanie
W skrzynce znienacka pojawił się list. Wyciągnęła go gwiazda ostatnich wydarzeń, Agnieszka. „Farmerzy, dziś przestrzeń opanowała szczerość, więc czas ją hodować. Każdy z was założy na plecy tabliczkę, na których inni farmerzy napiszą prawdę o was. Taką, która dojrzewała w nich od dawna” - odczytała. Szymon poprosił o wskazanie po trzech rzeczy drażniących oraz budzących podziw u każdej z osób.
Odmienieni
Uczestnicy, mimo braku entuzjazmu u większości, wzięli się do roboty. Nie szło prosto, zwłaszcza w przypadku skłóconych Aksela i Karoliny oraz Łukasza i Agnieszki. Najważniejsze jednak, że w piśmie każdy mógł sobie pozwolić na szczerość. Zabawa przyniosła efekty i rozładowała nieco napięcie. Atmosfera została oczyszczona, a jej efektem były... kluski leniwe wykonane wspólnie przez uczestników. Zrobiło się miło! - Nastał taki spokój, jakby słońce zaświeciło nad farmą. Zaczęliśmy wspólnie odpoczywać, jak taka grupka przyjaciół. Naprawdę, to są fajni ludzie - skomentowała przed kamerą Dominika.
Do zwierząt!
Odpoczynek się skończył, farmerzy przeszli do działania, czyli obrządku. Szło jak po sznurku. Czy spółdzielnia jest lepsza niż chaotyczne rządy? Być może, bo nawet Karolina i Aksel znowu zaczęli sobie żartować. Jednak nie obeszło się bez kłopotów. Koń Karino dobrał się do skrzynki z owsem. W pierś uderzył się Aksel.
Nadchodzą rządy
Kto zostanie nowym Farmerem Tygodnia? Czy sojusz Młodych Wilków przetrwa? Odpowiedź na te pytania była bliższa, niż się wszystkim wydawało...
„Farma” - edycja 5, odcinek 36:
„Farma” od poniedziałku do czwartku o godz. 20:30 oraz „Farma - finał tygodnia” w piątek o godz. 19:55 w Polsacie.