Wysoko zawieszona poprzeczka
Taneczne show Polsatu to ogromne wyzwanie dla jego uczestników. Gwiazdy często zaczynają swoją przygodę z parkietem od zera. Na szczęście do dyspozycji mają doświadczonych trenerów, którzy wtajemniczają ich w tajniki tańca. Program to jednak szkoła życia nie tylko dla tancerzy, ale i dla całej ekipy, która dba o produkcję.
Emisja odcinków odbywa się na żywo, dlatego wszystko musi być dopracowane w najmniejszym szczególe. Długie przygotowania, mozolne próby, godziny spędzone przez cały sztab ludzi na analizowaniu scenariusza czy technikaliów to norma. Wszystko po to, żeby widz zobaczył na ekranie czyste piękno tańca.
Mistrzowie w swoim fachu
Dynamiczne ruchy i szybkość, z jaką wszystko się dzieje na parkiecie to szczególnie ciężki kawałek chleba dla operatorów. W „Tańcu z Gwiazdami” pracują z tzw. steadicamami, czyli kamerami umieszczonymi na specjalnych stelażach i przytwierdzonymi pasami do ciała. Jeden z nich, Daniel Nikodem Pietrzak, pokazał na Instagramie to, co widzom mogło umknąć.
W 5. odcinku Sebastian Fabijański i Julia Suryś tańczyli disco do piosenki „Halo tu Londyn” z repertuaru zespołu Weekend. Występ został przez jurorów bardzo wysoko oceniony, zdobyli bowiem aż 38 punktów!
Rekwizytami używanymi przez parę nr 1 były m.in. stolik i fotel. Na zakulisowym nagraniu, które zaprezentował operator, widać, jak to się dzieje, że coś, co chwilę wcześniej grało główną rolę, za moment znika. To nie magia, to ciężka praca! „Szybkie czyszczenie parkietu” - tak opisał Daniel Nikodem Pietrzak to, co warto zobaczyć.
Wideo operatora „Tańca z Gwiazdami”, oglądaj na Instagramie:
Wyświetl ten post na Instagramie
„Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” na żywo w niedzielę od godz. 19:55 w Polsacie.