Zażyłe relacje
W odcinkach 5. sezonu prowadzące dają się poznać jako stanowcze i sprawiedliwe. Jednak, jak same przyznają, to co obserwują widzowie to tylko celowy efekt końcowy po montażu. Tymczasem na planie poza bramą gospodarstwa czują się swobodnie, zupełnie jak w domu. - Ja myślę, że fajnie by było, jakby widzowie zobaczyli jak wielka i świetna jest produkcja „Farmy”. Jacy ludzie na niej pracują. My ich kochamy, dla nas to jest rodzina. Śmieję się, że niedługo święta będziemy razem spędzać - zdradza Milena Krawczyńska w rozmowie z POLSAT.PL.
Bez przejaskrawiania
To, że podczas nagrań atmosfera ekipy jest bliska rodzinnej, nie oznacza jednak, że rywalizacja farmerów jest w jakikolwiek sposób ubarwiona. Wręcz przeciwnie. - To, co jest na ekranie, to są realia. Bardzo często ludzie, którzy nas zaczepiają na ulicy czy chodniku mówią: „Ale oni normalnie później wracają, jednak śpią w domu?” albo „Dzwonią do bliskich, dostają jakieś jedzenie?”. Nie! To, co jest pokazane na ekranie, to jest prawda najprawdziwsza - zaznacza Ilona Krawczyńska.
Nie oceniać, a zrozumieć
Długie tygodnie spędzone przez uczestników w odosobnieniu, bez bliskich, często w głodzie, to nie jest nic prostego. - Trzeba zdać sobie sprawę, że ten program jest naprawdę bardzo, bardzo trudny. Dlatego widzowie, proszę, oglądajcie z ogromną wyrozumiałością to, co się dzieje na farmie, ponieważ nasi uczestnicy przechodzą tam szkołę życia - zauważa młodsza z sióstr. - I jeżeli któryś z nich wybuchnie, jeżeli któryś z nich zachowa się według was nieetycznie, dajcie też mu jakąś dozę wyrozumiałości - podsumowują prowadzące reality show.
Milena i Ilona Krawczyńskie dla POLSAT.PL, oglądaj:
„Farma” od poniedziałku do czwartku o godz. 20:30 oraz „Farma - finał tygodnia” w piątek o godz. 19:55 w Polsacie.