W wielkich emocjach
Gamou Fall i Hanna Żudziewicz na parkiecie po raz kolejny pokazali siłę i zdobyli swoją pierwszą „czterdziestkę”. Ich osiągnięcie zeszło na odrobinę dalszy plan ze względu na emocjonującą końcówkę odcinka. Dwie pary opuściły program, a dwie kolejne trafiły do dogrywki w 6. odcinku. - My się nie spodziewaliśmy. Nikt nam nie powiedział, że końcówka będzie wyglądała tak, jak wyglądała - przyznaje Hanna Żudziewcz. - O żadnej dogrywce nie było mowy, więc to jest strasznie stresujące - dodaje. - To był zwrot akcji, którego nikt się nie spodziewał - podsumowuje aktor i model. - Zżywamy się tu ze sobą, nawiązujemy relacje… No szkoda - stwierdzają zgodnie.
Sukces skutecznie motywuje
To dopiero połowa drogi w rywalizacji o Kryształową Kulę. Co ich motywuje, aby wytrwać w codzienności intensywnych treningów i zmęczenia? - Są momenty krytyczne. Dla mnie ten tydzień był, bo dopadła mnie choroba, ale tu nie ma czasu na odpoczynek, więc zaciskamy zęby i robimy to, co musimy zrobić - mówi aktor o tym, ile wysiłku kosztuje każdy występ. Na tym tle ich sukces cieszy jeszcze bardziej. - Pierwsza „czterdziestka” naprawdę smakuje dobrze - przyznaje Gamou Fall z uśmiechem. To moment, który daje motywację, żeby iść dalej mimo zmęczenia i presji. Oboje cieszą się z nadchodzącego drobnego odpoczynku, który mają w planach spędzić ze swoimi rodzinami.
„Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” - edycja 18, zobacz odcinek 5:
„Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” na żywo w niedzielę od godz. 19:55 w Polsacie.