Start w 12. edycji
Paula Kulig pokonała w trzecim odcinku Beatę Płońska i Małgorzatę Szarugę. W rozmowie z POLSAT.PL skomentowała to, co działo się w biegach. - Przed wejściem na tor towarzyszył mi większy spokój niż zazwyczaj. Oczywiście stres również, ale był on bardziej motywujący niż paraliżujący - przyznała zawodniczka. Zauważyła jednak plusy tej sytuacji. - No i właśnie ten stres jest też potrzebny, by móc przekuć go w siłę napędową na torze - dodała.

Walka na torze z… samą sobą
- Moim największym rywalem na torze… jestem ja sama - oceniła Paula Kulig. - To nie jest tylko rywalizacja z zawodnikami, ale przede wszystkim z własnymi słabościami, stresem i momentami zwątpienia. Każdy start to sprawdzian: czy dam radę być silniejsza niż wcześniej, czy pokonam swoje ograniczenia i zrobię krok dalej przełamując swoje granice. Tor weryfikuje wszystko: przygotowanie, koncentrację, charakter. I właśnie dlatego wiem, że największa walka toczy się w mojej głowie. Jeśli wygrywam ze sobą, reszta przychodzi dużo łatwiej - opisywała w wywiadzie z POLSAT.PL.

Półfinał i co dalej?
Paula Kulig wystąpi w półfinale show. Jakie założenia przyjmuje przed startem? - Cel na półfinał to pokonać jak najwięcej przeszkód i przy tym świetnie się bawić! Z każdym etapem jest trudniej, a znaleźć się w finale to byłoby coś! - zapowiedziała sportowczyni.
„Ninja vs Ninja” we wtorek o godz. 21:30 w Polsacie.