Przebojowość jej taktyką
Agnieszka Grochowska znana jako „Lamia” to uczestniczka reality show „Farma”, która wzbudzała duże emocje wśród innych farmerów. Motywacją do takiego działania był z góry założony plan. - Miałam do wyboru dwa wyjścia. Albo wygrywam program, albo robię wszystko, żeby mnie zapamiętano - wyznała podczas rozmowy w „halo tu polsat”.
@polsat Waleczna jak Lamia! 💪🏻 Myślicie, że dziś znów zmierzy się w pojedynku? 🤔 Oglądajcie o 19:55 w Polsacie 👩🏼🌾🌾 #farma ♬ oryginalny dźwięk - polsat
Jak przyznała, środowisko zawodowe zdominowane przez mężczyzn, nauczyło ją twardego charakteru i tego, żeby nie dawać sobie „dmuchać w kaszę”. To tam, podczas pracy na etacie wypracowała swój ochronny pancerz. Swoich cech poszukuje też w znaku zodiaku. - Jestem spod znaku Lwa, to ja muszę błyszczeć, to ja muszę rządzić i to mnie trzeba słuchać. I najlepiej, żeby za mną wszyscy poszli - dodała z uśmiechem. Kiedy inni farmerzy nie chcieli podążać za jej głosem, zdecydowała się zmienić nastawienie i po prostu zagrać. Uczestniczka uważa ten ruch za udany. - Jak widać zrobiłam to bardzo dobrze, bo wszyscy się na to dali nabrać - stwierdziła.
Propozycja nie do odrzucenia?
Prowadzący poranne pasmo Tomasz Wolny zapytał uczestniczkę wprost, co by zrobiła, gdyby produkcja zaproponowała jej powrót do programu. - Jeżeli jest taka opcja, ja wchodzę - podsumowała pełna ekscytacji, traktując reality show „Farma” jako przygodę życia. - To jest taki fajny moment, gdzie naprawdę możesz się sprawdzić i zobaczyć na ile jesteś w stanie przetrwać w takim miejscu. Mój organizm na przykład bardzo mnie zaskoczył, bo przygotował się na system przetrwania. Ja nie odczuwałam głodu, nie odczuwałam strachu - podsumowała swoje emocje po udziale w piątej edycji show.
Zobacz całą rozmowę z Agnieszką „Lamia” Grochowską z „halo tu polsat”
„Farma” od poniedziałku do czwartku o godz. 20:30 oraz „Farma - finał tygodnia” w piątek o godz. 19:55 w Polsacie.